O silnej pozycji bitcoina w świadomości inwestorów może świadczyć momentalne reagowanie jego kursu na różne wydarzenia makroekonomiczne. Dla przykładu, cena pierwszej kryptowaluty wielokrotnie szybowała do góry lub spadała w dół w wyniku doniesień dotyczących stanu gospodarki USA. Świadczyć mogą o tym chociażby ruchy BTC w następstwie publikowania raportów na temat stanu inflacji w USA, czy decyzji amerykańskiej Rezerwy Federalnej
w kwestii stóp procentowych. Obecnie kurs bitcoina skoczył prawie o 6% w ciągu doby w wyniku doniesień o problemach First Republic Bank (FRC). Jego akcje spadły wczoraj bowiem o ponad 50%.
First Republic Bank ma kłopoty
Teraz otrzymujemy doniesienia, że kolejny tego typu podmiot - First Republic Bank - zmaga się z poważnym zagrożeniem upadku. Jego akcje spadły 25 kwietnia o 50% - po tym, jak
opublikowano raport za pierwszy kwartał 2023 roku. Z dokumentu wynika, że poziom depozytów przechowywanych w FRC spadł o 100 mld dolarów.
Co więcej, dziennikarz serwisu Fox News Business - Charles Gasperino - przekazał, że współpracujący z FRC bankierzy spodziewają się, że instytucja zostanie objęta kontrolą ze strony zarządu komisarycznego. Już tłumaczę, co znaczy ten termin. Zarząd Komisaryczny jest taktyką, którą stosuje się w celu umożliwienia wierzycielom odzyskania ich aktywów w momencie, gdy pojawi się ryzyko niewypłacalności ze strony danego powiernika. Ten zabieg wspiera firmy, które znalazły się w trudnej sytuacji. Tak, by udało im się uniknąć bankructwa.
#Bitcoin $BTC is up 2.4% in the last 90 minutes after @CGasparino breaks the news that bankers working with First Republic Bank $FRB "expect eventual govt receivership."
Price was $27,500 at the time of the tweet and is now $28,150.
First Republic zaczął mieć poważne problemy już na początku marca, czyli w czasie gdy upadł
Silicon Valley oraz
Signature. W tamtym czasie z pomocą dla FRC przyszło 11 największych banków w USA, w tym m.in. JP Morgan i Bank of America Corp. Zmagająca się wtedy z różnymi przeciwnościami losu instytucja
otrzymała linię kredytową w wysokości 30 miliardów dolarów.
Amerykańskie organy nadzorcze uspokajały w marcu, że depozyty należące do First Republic za moment się ustabilizują i nie ma zagrożenia, że instytucja ta nagle doświadczy ucieczki inwestorów, jak miało to miejsce w przypadku SVB. Jak widać, deklaracje urzędników nie sprawdziły się w praktyce.
FRC na razie nie podał do wiadomości publicznej, jaką strategię obejmie w dobie obecnego kryzysu. W opublikowanym raporcie za pierwszy kwartał zwrócono jednak uwagę, że firma zamierza zredukować swój bilans kosztów i rozpocząć cięcia w budżecie. Planowane jest zwolnienie do 25% personelu w drugim kwartale.
Bitcoin po raz kolejny zyskuje na kryzysie bankowym
Inwestorzy widząc nadchodzącą falę upadków instytucji bankowych ponownie skierowali się w stronę zdecentralizowanych aktywów. W wyniku informacji o poważnych spadkach akcji First Republic, kurs bitcoina zaczął odbijać.
W momencie pisania tego artykułu BTC handluje po cenie lekko powyżej 29 tys. dolarów. Oznacza to wzrost kursu o 5,85% w ciągu doby.
Firma analityczna Santiment zwróciła również uwagę na to, że korelacja między BTC a S&P 500 zaczyna tracić na sile. Jest to spowodowane tym, że bitcoin stanowi bezpieczną przystań w czasie kryzysu bankowego, a pogłębiające się problemy tradycyjnych instytucji finansowych tylko napędzają rajd cenowy tego aktywa.
🚀 Just minutes after US stock markets winded down their rough day, #crypto has had signs of life. With $BTC pushing for $28.5k & $ETH closing in on $1,900, these surges without reliance on the #SP500 are ideal for the market's independent sustainability. https://t.co/0XeNVf9Vaz