sfalszowanie wyborow

Polacy boją się sfałszowania wyborów. Jest na to rozwiązanie

Blockchain

Jesienią tego roku wybierzemy nowych posłów i senatorów. Problem w tym, że – zgodnie z nowym badaniem – Polacy obawiają się, że wybory mogą zostać sfałszowane.

Wybory mogą zostać sfałszowane?

W ostatnich dniach media sporo miejsca poświęcają temu, w jaki sposób system wyborczy chce zmienić PiS. Partia planuje zwiększyć liczbę komisji wyborczych (zwłaszcza w małych miejscowościach), by w ten sposób zwiększyć frekwencję w nadchodzących wyborach.

Powyższy pomysł jest słuszny, ale nie podoba się opozycji. Ta twierdzi, że to działanie, które ma na celu zwiększenie nie tylko frekwencji, ale też liczby głosów, jakie na PiS oddadzą zwolennicy partii (elektorat ugrupowania mieszka w sporej części na wsiach i w małych miejscowościach, stanowią go osoby starsze, którym prościej będzie wziąć teraz udział w wyborach).

Pomijając już powyższe, aż 47 proc. Polaków obawia się, że jesienne wybory mogą zostać sfałszowane – wynika z najnowszego sondażu United Surveys dla Dziennika Gazety Prawnej i RMF FM.

Atmosferę od dawna podgrzewają też liderzy PO. W sierpniu 2021 r. podczas jednego z wystąpień publicznych Donald Tusk powiedział, że gdyby wybory prezydenckie w Polsce w 2020 roku „były uczciwe w sensie prawnym, to prezydentem zostałby Rafał Trzaskowski”.

W podobnym tonie wypowiadała się też w mediach wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska.

To bardzo niebezpieczna narracja, która uderza w zaufanie w demokrację. To też tylko krok od tego, by wywołać masowe protesty, jeśli okaże się, że wyniki wyborów nie są po myśli jednej czy drugiej strony. To, do czego to może doprowadzić, widzieliśmy już w USA (szturm zwolenników Donalda Trumpa na Kapitol) czy Brazylii (zwolennicy byłego prezydenta Jaira Bolsonaro atakowali ostatnio budynki państwowych instytucji).

Jest na to rozwiązanie

Warto jednak zauważyć, że na powyższe problemy – niskie zaufanie do procedur demokratycznych i niską frekwencję – jest jedno, skuteczne rozwiązanie. Może być nim blockchain i głosowanie przez internet.

Sieć jest dostępna dziś w wielu polskich domach. Do tego blockchain mógłby zwiększyć wiarygodność wyborów dzięki swojej przejrzystości.

To tym ciekawsze rozwiązanie, że w Polsce powstaje projekt iVoting, który może pomóc w rozwiązaniu powyższych problemów. Platforma była zresztą testowo wykorzystywana w czasie wyborów prezydenckich. Pisaliśmy o tym tutaj.

Na świecie są testowane podobne rozwiązania. Brazylijski organ wyborczy publicznie oświadczył, że bada blockchaina jako technologię, która może pomóc w procesie wyborczym w kraju.

Testy wyborcze z wykorzystaniem blockchaina miały już też miejsce m.in. w Szwajcarii czy USA.

Blockchain był nawet wykorzystywany w jednych z ostatnich wyborów w Rosji. Tu jednak wszystko skończyło się kompromitacją. Warto jednak podkreślić, że nie przez łańcuch bloków, ale inne systemy wykorzystane w procesie.

Bitcoina i inne kryptowaluty kupisz w prosty i bezpieczny sposób na giełdzie Zonda.

Tagi
Blockchain iVoting PiS PO sfałszowane wybory

Newsletter Bitcoin.pl

Więcej niż bitcoin i kryptowaluty. Najważniejsze newsy i insiderskie informacje prosto na Twój email.

Dbamy o ochronę Twoich danych. Przeczytaj naszą Politykę Prywatności.