Czy Salwador aby na pewno chce bitcoina? Sprawa jest bardzo złożona

Bitcoin Dla wnikliwych

Prezydent Salwadoru, Nayib Bukele przeforsował nowe prawo, które wzmacnia adopcję kryptowalut w jego kraju. Problem w tym, że jego pomysł […]

Prezydent Salwadoru, Nayib Bukele przeforsował nowe prawo, które wzmacnia adopcję kryptowalut w jego kraju. Problem w tym, że jego pomysł popierają zagraniczni inwestorzy, ale nie obywatele jego państwa.

Salwador a BTC

Ustawa o bitcoinie, jaką przegłosowano w Salwadorze, ustanawiająca najpopularniejszą na świecie kryptowalutę jako prawny środek płatniczy, spotyka się z licznymi sprzeciwami w kraju. Dlaczego?

Krytykami bitcoina są m.in. politycy lewicowej partii FMLN. Ugrupowanie w czerwcu złożyło pozew do Sądu Najwyższego (SN), argumentując, że prawo dotyczące kryptowaluty jest niezgodne z konstytucją. Można to jednak uznać za typową polityczną zagrywkę. Coś na kształt działania: skoro władza to chwali, my będziemy przeciwko.

Z kolei głównym orędownikiem nowego prawa jest wspomniany już prezydent Salwadoru Nayib Bukele, który założył i kieruje Nueva Ideas, centroprawicową partią polityczną, która dziś rządzi krajem.

Pomiędzy Nueva Ideas i FMLN trwa walka o władzę. Polityk tej drugiej partii, Jaime Guevara, powiedział jednak mediom, że powodem złożenia pozwu do SN były społeczne sondaże, które wykazały, że aż 70% ankietowanych Salwadorczyków było przeciwnych ustawie. Oczywiście badanie opinii publicznej także mogło być tylko narzędziem w walce o wpływy.

Faktem jednak jest to, że od czasu uchwalenia ustawy Bukele musiał stawić czoła kilku populistycznym demonstracjom na ulicach. Ostatnia z nich – w San Salvador – miała miejsce we wtorek. Według Reutera, w wydarzeniu, jakie zorganizowano pod budynkiem SN, wzięło udział około 1000 osób. Protestujący palili opony i odpalali race.

Mimo powyższego pozew FMLN nie doczekał się odpowiedzi. W efekcie ugrupowanie złożyło kolejny pozew, nazywając prawo dotyczące bitcoina niekonstytucyjnym i pozbawionym poparcia społecznego.

salwador btc

Odrzućcie BTC!

Tymczasem, we wtorek Izba Handlowo-Przemysłowa Salwadoru poprosiła swoich ponad 200 członków – z których 90% to małe i średnie przedsiębiorstwa – by nie używali bitcoina ze względu na jego zmienność kursową.

Nie ma ani jednej osoby, z którą rozmawiałem, która powiedziałaby mi, że zatrzyma swoje bitcoiny. Każdy będzie starał się natychmiast zamienić je na dolary i zdeponować w banku w naszym systemie finansowym – powiedział Jorge Hasbún, prezes Izby, na wydarzeniu zorganizowanym przez lokalną gazetę elsalvador.com. – Rekomendacja, którą dajemy członkom, jest taka, aby rozumiejąc ich profil i model biznesowy, nie myśleli o spekulowaniu pieniędzmi, których potrzebują na płace i rachunki. Powinni zamieniać je [BTC] na dolary, ponieważ otrzymują pensje w dolarach i tak powinno być i powinno być kontynuowane – dodał.

Na poziomie regionalnym plan Bukele również spotkał się ze sprzeciwem. Zanim ustawa została wprowadzona w życie, Central American Institute for Fiscal Studies (ICEFI) z siedzibą w Gwatemali twierdził, że należy ją uchylić.

Ricardo Castaneda, koordynator ICEFI dla Salwadoru i Hondurasu, powiedział 2 września, że ​​należy poświęcić jeszcze dużo czasu na przeprowadzenie badań technicznych dotyczących konsekwencji przyjęcia ustawy.

W ICEFI uważamy, że najlepszą rzeczą do zrobienia jest jej [ustawy o BTC] zniesienie – powiedział Castaneda.

Na poziomie globalnym Międzynarodowy Fundusz Walutowy (MFW) był jednym z największych podmiotów, które wyraziły swoje zaniepokojenie ustawą o BTC po jej uchwaleniu, wydając w czerwcu oświadczenie, że „przyjęcie bitcoina jako prawnego środka płatniczego” sprawia, że należy przeanalizować „szereg czynników makroekonomicznych, kwestie finansowe i prawne”.

MFW dodał, że „uważnie śledzi rozwój wydarzeń i będzie kontynuował swoje konsultacje z władzami”.

Fundusz niedawno ostrzegał również publicznie przed planem Salwadoru, potencjalnie zwiększającym zmienność ceny bitcoina. Z kolei Bukele z ironią podziękował organizacji za umożliwienie Salwadorowi zakupu większej ilości kryptowalut po niższej cenie. W trakcie wczorajszych spadków ogłosił bowiem, że jego kraj wykorzystał spadek do tego, by zakupić dodatkowe 150 bitcoinów. Tym samym środkowoamerykańskie państwo zwiększyło swój stan posiadania do 550 BTC, wartych przy obecnych cenach około 25 milionów dolarów.

Wsparcie dla Bukele

Znaczna część poparcia dla planu Salwadoru pochodzi z kolei od entuzjastów bitcoina spoza kraju.

Jednym z pierwszych głosów poparcia dla planu Bukele była pochwała Jacka Mallersa, dyrektora generalnego Stripe, który oficjalnie ogłosił, że jego firma współpracuje z władzami Salwadoru nad wdrożeniem ich bitcoinowego projektu.

– Jak na razie Salwador może być pierwszym bitcoinowym krajem – powiedział Mallers na konferencji dotyczącej kryptowalut w Miami – I to pierwszym krajem, który uczyni bitcoina prawnym środkiem płatniczym oraz będzie traktował go jako walutę światową i będzie posiadać bitcoina w swoich rezerwach – dodał.

Michael Saylor, dyrektor generalny Microstrategy, firmy, która gromadzi ogromne ilości bitcoinów w swoim bilansie, powiedział w czerwcu, że to, co dzieje się w Salwadorze „to przyszły model gospodarki cyfrowej XXI wieku”.

Na poziomie instytucjonalnym Central American Bank for Economic Integration (CABEI) z siedzibą w Hondurasie rozpoczął współpracę z Salwadorem, aby pomóc mu we wdrożeniu bitcoina jako prawnego środka płatniczego.

– Decyzja Salwadoru jest czymś innowacyjnym, co stwarza wiele przestrzeni i możliwości – powiedział prezes CABEI, Dante Mossi.

Tło wydarzeń w Salwadorze

By jednak w pełni pojąć to, co dzieje się w kraju, należy zrozumieć sytuację Salwadoru.

Na łamach „Foreign Policy” dziennikarz Ryan Broderick przypomina, że Bukele nie jest wcale tak „cool gościem” (swoją drogą portfel na bitcoiny, jaki stworzył rząd, oznacza w wolnym tłumaczeniu słowo „cool”), za jakiego chce uchodzić. W maju usunął prokuratora generalnego i pięciu niewygodnych dla siebie sędziów sądu najwyższego. W interpretacji dziennikarza sięgnięcie po BTC to raczej sposób, by zastosować zasłonę dymną dla niezbyt legalnych działań prezydenta i jego ludzi.

Sam Bukele to jednak postać nietuzinkowa. Tak samo jak wielu przedsiębiorców z Doliny Krzemowej, szybko rzucił studia i zajął się biznesem. Dopiero potem wszedł do świata polityki. Jak podkreśla „Foreign Policy”, stworzył nowy wzór polityka: millenialsa i influencera, który biegle porusza się w mediach społecznościowych, a do tego potrafi użyć technologicznych nowinek jako zasłony dymnej dla tzw. „cool autorytaryzmu”.

Jak na polskie warunki określilibyśmy Bukele jako antysystemowca. Został on bowiem prezydentem w ubiegłym roku na fali niezadowolenia wyborców z rządów dwóch partii, które dotąd dominowały w sferze politycznej Salwadoru.

salwador btc

Należy jednak dodać, że interpretacja Brodericka nadal nie oddaje złożoności polityki Bukele. Chce on bowiem walczyć z patologiami, jakie widać w kraju. W lutym wraz z grupą uzbrojonych w broń automatyczną żołnierzy przez krótki czas okupował parlament. W taki sposób naciskał na parlamentarzystów, by ci przyjęli jego plan zwalczania przestępczości, która zżera gospodarkę państwa.

Jak więc widać, sytuacja jest bardzo złożona. Możemy uznać, że krytyka BTC i Bukele ze strony opozycji parlamentarnej wynika bardziej z niechęci do Nueva Ideas, a nie samej kryptowaluty. Sam prezydent budzi zaś kontrowersje, bowiem – używając znanej metafory – przewrócił polityczny stolik i odsunął od władzy „stare” partie (to tak jakby w Polsce ktoś wygrał z PiS i PO). Jak to wszystko wpłynie na bitcoina? Przekonamy się w nadchodzących miesiącach.

Tagi
bitcoin Salwador salwador bitcoin

Newsletter

Najważniejsze newsy i insiderskie informacje prosto na Twój email.

Dbamy o ochronę Twoich danych. Przeczytaj naszą Politykę Prywatności.