MimbleWimble Extension Block Litecoina gotowe na testy
Jacek WalewskiRedaktor Bitcoin.pl

Fundacja Litecoin ukończyła właśnie kod MimbleWimble Extension Block (MWEB), który zwiększy skalowanie i prywatność kryptowaluty, którą opiekuje się organizacja.
MimbleWimble Extension Block
Po ponad roku ciągłych prac, kod MWEB jest teraz „kompletny”. Wiadomość przekazał główny programista Litecoina, David Burkett.
https://twitter.com/LTCFoundation/status/1371844273323261952?ref_src=twsrc%5Etfw%7Ctwcamp%5Etweetembed%7Ctwterm%5E1371844273323261952%7Ctwgr%5E%7Ctwcon%5Es1_&ref_url=https%3A%2F%2Fd-37427458521326907155.ampproject.net%2F2103060631002%2Fframe.html
Dodał, że kod jest teraz gotowy do formalnego audytu, jaki przeprowadzą już inni programiści. Proces ten może jednak zająć od kilku tygodni do paru miesięcy - w zależności od skali ewentualnych poprawek.
Po ostatecznym sfinalizowaniu kod zostanie włączony do głównej bazy kodu Litecoina. Następnie będzie przygotowany pod prace operatorów węzłów i górników. Jak dodano w ogłoszeniu fundacji, to sama społeczność zadecyduje, jak szybko MWEB zostanie aktywowane w blockchainie LTC.
Co wnosi MWEB?
Sieć testowa MimbleWimble wystartowała w październiku 2020 roku. Natomiast sam kod testowano przez pięć miesięcy.
Aktualizacja bloku i włączenie do sieci protokołu MimbleWimble poprawi kluczowe funkcje, których brakuje dziś Litecoinowi. Z pewnością zwiększy prywatność kryptowaluty i poprawi jej skalowalność. Założyciel Litecoina, Charlie Lee, od kilku lat skupia się właśnie na skalowalności i prywatności swojego projektu. Uważa to za kluczowy etap w ewolucji LTC.
MimbleWimble powstało w sierpniu 2016 roku. Wszystko rozpoczęło się od tego, że użytkownik o pseudonimie „majorplayer”, na kanale IRC opisał swój pomysł na nowy protokół jako prywatne i skalowalne uaktualnienie dla Bitcoina. Zauważyła to grupa programistów, którzy głębiej zainteresowali się projektem. Wśród nich był m.in. Andrew Poelstra z BlockStream, który w 2017 roku przygotował pełną dokumentację dla nowego protokołu. Początkowo miał być to sidechain Bitcoina. Ograniczenia BTC skłoniły jednak programistów do stworzenia własnej kryptowaluty – Grin.
Skąd jednak tak zaskakująca nazwa? Jak się okazuje, protokół czerpie swoją nazwę od zaklęcia, które znają wszyscy fani powieści z przygodami Harry'ego Pottera. Dzięki tej stosunkowo nowej technologii, którą wcześniej wykorzystano w kryptowalutach Grin i Beam, sieć pozwala nadawcom zaszyfrować transakcje przy pomocy tzw. „czynników oślepiających”. To znacznie poprawia prywatność łańcucha bloków, jednocześnie zwiększając jego skalowalność.
O autorze
Jacek Walewski
Na rynku kryptowalut od 2013 r. Współorganizowałem pierwsze w Polsce konsultacje społeczne w Sejmie dotyczące technologii blockchain, a także Polski Kongres Bitcoin, w ramach którego wystąpił Andreas Antonopoulos. Współpracowałem z posłami na Sejm RP, w celu przygotowania interpelacji na temat takich kwestii jak: kryptowaluty, CBDC czy technologia blockchain. Interesuje się historią, ekonomią, polityką i oczywiście technologią blockchain.

Poprzedni
Nicholas Merten: ATH BTC jest jeszcze przed nami

Następny
Robert Valentine, polityk z Holandii, promował w czasie ostatniej kampanii wyborczej Bitcoina
Chcesz być na bieżąco? Zaobserwuj nas w
ObserwujGoogle News
Newsletter Bitcoin.pl
Najważniejsze newsy i insiderskie informacje prosto na Twój email.
Dbamy o ochronę Twoich danych. Polityka Prywatności

