bitcoin.pl logo
BTC-4.97%
Bitcoin
$63,322231 439 zł
Ciekawostki
2019-09-25
5 min czytania

Jak psuto w przeszłości pieniądz w Polsce. Część 17. PRL upada

Jacek Walewski
Jacek WalewskiRedaktor Bitcoin.pl
pzpr prl
Bitcoin FilmFest 2026
Skończyliśmy na tym, że Edward Gierek utracił władzę w PRL. Jego miejsce zajął Stanisław Kania i potem gen. Wojciech Jaruzelski. Sytuacja gospodarcza stawała się dramatyczna. W kwietniu 1981 r. w Paryżu podpisano umowę z zachodnimi rządami i bankami, która dot. odroczenia spłacania długów przez PRL. Władza ponownie chciała wstąpić do MFW, z którego wyprowadziła nasz kraj trzy dekady wcześniej. Niestety na takie ruchy było już za późno. Wiosną 1981 r. doszło do załamania na rynku i rozpoczęła się reglamentacja produktów.

Stan wojenny

prl jaruzelskiTermin spłaty odroczono. To pozwoliło władzy odetchnąć i zrobić w kraju "porządek", czyli spacyfikować opozycję w postaci "Solidarności". 13 grudnia 1981 r. Jaruzelski wprowadził stan wojenny. Obrót walutami uległ ograniczeniom. Wprowadzono godzinę milicyjną zaś wojsko i milicja zadbały, by w kraju nie dochodziło do protestów. W odpowiedzi MFW nie przyjęło PRL do swojego grona, zaś Zachód rozpoczął politykę izolowania naszego kraju. W konsekwencji do 1984 r. Polska nie mogła zaciągać kolejnych długów. Niestety w latach 1984 -1989 dług ponownie zaczął rosnąć i pod koniec tego okresu wyniósł dodatkowe 14 mld USD. Co gorsza, Jaruzelski był zawodowym żołnierzem i kompletnie nie rozumiał ekonomii (to łączyło go z piłsudczykami). Do tego dochodziła jego ślepa wiara w komunizm. Choć dziś budzi mieszkanie odczucia, a i jego decyzja dot. wprowadzenia stanu wojennego bywa różnie oceniania, jedno jest pewne - nie zadbał o Polskę pod kątem gospodarczym. Na jego obronę można dodać, że sytuacja ekonomiczna była fatalna, gdy obejmował ster władzy. Niestety sam nie miał pomysłu, jak ją naprawić. W 1986 r. Polska powróciła do MFW i Banku Światowego (tak, stało się to jeszcze w czasie trwania PRL i przed III RP). Tu ponownie pojawia się zarzut w stosunku do Jaruzelskiego. Była to bowiem czysta formalność. Nawet nie próbował on w oparciu na te dwa podmioty ratować polskiego rynku. Inflacja w 1984 r. wyniosła 15 proc. W 1987 r. skoczyła do 25 proc. W tle jednak ZSRR i cały blok wschodni zaczynał się sypać. Michaił Gorbaczow, który stanął na czele wschodniego mocarstwa, chciał zreformować Związek Radziecki. Zdawał sobie sprawę, że rządzi kolosem o glinianych nogach. Choć chciał owe nogi wzmocnić, w rezultacie przyczynił się do upadku imperium, które siedem dekad przed nim zaczęli budować Lenin, a potem Stalin.

Gospodarcza rewolucja w PRL

Eksperymenty Gorbaczowa nie mogły umknąć uwadze PZPR-owskich bossów partyjnych. Zapewne z tego powodu rozpoczęli oni rozmowy z opozycją. I choć za ostateczny przełom uważa się symboliczne wydarzenie, jakim były pierwsze demokratyczne wybory kontraktowe, które miały miejsce 4 czerwca 1989 r., ważniejsze decyzje zapadły wcześniej. Wybory są tylko symbolem. Blok wschodni zaczął rozpadać się z wielu powodów, ale były to głównie kwestie ekonomiczne. ZSRR nie dawał już rady ścigać się z USA w wyścigu zbrojeń. Okazało się, że gospodarka planowana nie ma większych szans z kapitalistyczną. Zapewne długofalowy wpływ miała na to pewna pogarda dla intelektualistów, jaką widać choćby z dowcipach z tego okresu i ogólnej propagandzie oraz kulturze. Do tego wystąpił czynnik ideowy. Choć pierwsi komuniści byli ludźmi ideowymi, którzy wierzyli w poglądy Marksa, a potem Lenina, kolejne pokolenia partyjnych działaczy składały się już z cynicznych oportunistów i karierowiczów. Zapewne część nich mogła dojrzeć w przejściu na gospodarkę rynkową pewne profity dla siebie. W pewnym momencie doradcy Jaruzelskiego zaczęli głośno mówić o konieczności reformy monetarnej. Zdecydowano, że będzie ona wdrażana małymi krokami. Program reformy miał opierać się na:
  • zmianach w opłacaniu państwowych firm,
  • zrównoważeniu budżetu,
  • otwarciu się na przedsiębiorczość.
Przy tym ułatwiono handel dewizami. Powołano zespół, który miał zaznajomić społeczeństwo ze zmianami. Weszli do niego Stanisław Ciosek, Władysław Pożoga i Jerzy Urban (tak, ten Jerzy Urban!). To trio nawoływało do wprowadzenia Nowej Polityki Gospodarczej. Miała ona - ich zdaniem - pozwolił PZPR zachować władzę, ale też reformować kraj. W listopadzie 1987 r. zorganizowano referendum, w którym pytano społeczeństwo, czy chce ono reform gospodarczych. Jak na polityków, którzy rządzili krajem w dość zamordystyczny sposób, było to novum. Tyle że krył się też za tym cynizm. Chciano tylko wysondować, czy Polacy wytrzymają zmiany gospodarcze i są na nie gotowi. Przygotowania do zmian zakłóciła fala strajków wiosną 1988 r. Po chwili wytchnienia wybuchły one ponownie w sierpniu i wrześniu. Zadłużenie PRL sięgnęło aż 40 mld USD, zaś inflacja zaczęła ponownie galopować. W tym okresie w Tallinie doszło do masowych protestów przeciwko socjalistycznej władzy. Ekipa Jaruzelskiego zaczynała rozumieć, że trzeba działać szybko, bo inaczej może stracić władzę w sposób o wiele mniej przyjemny, niż mogła sobie wyobrazić.

Władza pragnie zmian

16 września 1988 r. zwołano IX Plenum KC PZPR. Ustalono na nim:
  • zniesienie systemu koncesjonowania działalności ekonomicznej,
  • równouprawnienie wszystkich firm własności,
  • demonopolizację gospodarki,
  • umożliwienie otwierania banków prywatnych,
  • uniezależnienie banku centralnego od rządu.
Może więc to był realny przełom w przechodzeniu z systemu socjalistycznego w wolnorynkowy? Przynajmniej pod kątem gospodarczych, a nie politycznym. Choć może to zabrzmieć kontrowersyjnie, socjalizm - w takim rozumieniu jak chcą tego historycy - wcale nie upadł w Polsce 4 czerwca 1989 r. Może właśnie 16 września 1988 r. jest datą lepiej oddającą transformację, a dokładnie jej początek. Późniejsze ustalenia przy Okrągłym Stole stanowią tylko odbicie tego, co ustalono w czasie IX Plenum PZPR. Jeśli ktoś nie zgadza się z powyższą tezą, spójrzmy na daty. To 23 grudnia 1988 r. przegłosowano ustawę "O działalności gospodarczej" (tzw. ustawę Wilczka) i ustawę "O działalności gospodarczej z udziałem podmiotów zagranicznych". To te nowe przepisy stworzyły w Polsce wolny rynek. Zwłaszcza ta pierwsza jest do dziś stawiana za wzór przez liberałów, bowiem ograniczała nadzór państwa, wprowadzała ogromną swobodę działalności gospodarczej, zaś konieczność starania się o zezwolenia ograniczyła tylko do 11 dziedzin (m.in. wydobycia kopalin, handlu bronią czy produkcji spirytusu). 31 stycznia 1989 r. (czyli nadal parę miesięcy przed wyborami!), uchwalono ustawy o prawie bankowym i Narodowym Banku Polskim. Uregulowanie udzielanie przez NBP kredytów innym bankom i kwestie związane z rezerwami wszystkich banków na rynku. Dzień po przegłosowaniu tej ustawy na rynku pojawiło się 9 banków m.in. Bank Zachodni, Bank Śląski, Bank Przemysłowo-Handlowy, Wielkopolski Bank Kredytowy. Lećmy dalej. 15 marca zalegalizowano obrót dewizami. W kraju zaczęło powstawać coraz więcej firm (za częścią z nich stały osoby z PZPR).

PRL upada

PRL upadał, rodziła się III RP. Powyższe pokazuje jednak, że geneza naszego ustroju politycznego, w którym dziś żyjemy, jest trochę inna, niż podają ją media głównego nurtu. Nie oceniamy, czy to źle. W naszym cyklu chcemy wam jednak pokazać, że historię można interpretować na wiele sposobów. CDN.

O autorze

Jacek Walewski
Jacek Walewski

Na rynku kryptowalut od 2013 r. Współorganizowałem pierwsze w Polsce konsultacje społeczne w Sejmie dotyczące technologii blockchain, a także Polski Kongres Bitcoin, w ramach którego wystąpił Andreas Antonopoulos. Współpracowałem z posłami na Sejm RP, w celu przygotowania interpelacji na temat takich kwestii jak: kryptowaluty, CBDC czy technologia blockchain. Interesuje się historią, ekonomią, polityką i oczywiście technologią blockchain.

Chcesz być na bieżąco? Zaobserwuj nas w
Google News
Obserwuj

Newsletter Bitcoin.pl

Najważniejsze newsy i insiderskie informacje prosto na Twój email.

Dbamy o ochronę Twoich danych. Polityka Prywatności