Jak psuto w przeszłości pieniądz w Polsce. Część 17. PRL upada
Jacek WalewskiRedaktor Bitcoin.pl

Skończyliśmy na tym, że Edward Gierek utracił władzę w PRL. Jego miejsce zajął Stanisław Kania i potem gen. Wojciech Jaruzelski. Sytuacja gospodarcza stawała się dramatyczna.
W kwietniu 1981 r. w Paryżu podpisano umowę z zachodnimi rządami i bankami, która dot. odroczenia spłacania długów przez PRL. Władza ponownie chciała wstąpić do MFW, z którego wyprowadziła nasz kraj trzy dekady wcześniej. Niestety na takie ruchy było już za późno. Wiosną 1981 r. doszło do załamania na rynku i rozpoczęła się reglamentacja produktów.
Termin spłaty odroczono. To pozwoliło władzy odetchnąć i zrobić w kraju "porządek", czyli spacyfikować opozycję w postaci "Solidarności". 13 grudnia 1981 r. Jaruzelski wprowadził stan wojenny. Obrót walutami uległ ograniczeniom. Wprowadzono godzinę milicyjną zaś wojsko i milicja zadbały, by w kraju nie dochodziło do protestów.
W odpowiedzi MFW nie przyjęło PRL do swojego grona, zaś Zachód rozpoczął politykę izolowania naszego kraju. W konsekwencji do 1984 r. Polska nie mogła zaciągać kolejnych długów. Niestety w latach 1984 -1989 dług ponownie zaczął rosnąć i pod koniec tego okresu wyniósł dodatkowe 14 mld USD.
Co gorsza, Jaruzelski był zawodowym żołnierzem i kompletnie nie rozumiał ekonomii (to łączyło go z piłsudczykami). Do tego dochodziła jego ślepa wiara w komunizm. Choć dziś budzi mieszkanie odczucia, a i jego decyzja dot. wprowadzenia stanu wojennego bywa różnie oceniania, jedno jest pewne - nie zadbał o Polskę pod kątem gospodarczym. Na jego obronę można dodać, że sytuacja ekonomiczna była fatalna, gdy obejmował ster władzy. Niestety sam nie miał pomysłu, jak ją naprawić.
W 1986 r. Polska powróciła do MFW i Banku Światowego (tak, stało się to jeszcze w czasie trwania PRL i przed III RP). Tu ponownie pojawia się zarzut w stosunku do Jaruzelskiego. Była to bowiem czysta formalność. Nawet nie próbował on w oparciu na te dwa podmioty ratować polskiego rynku. Inflacja w 1984 r. wyniosła 15 proc. W 1987 r. skoczyła do 25 proc.
W tle jednak ZSRR i cały blok wschodni zaczynał się sypać. Michaił Gorbaczow, który stanął na czele wschodniego mocarstwa, chciał zreformować Związek Radziecki. Zdawał sobie sprawę, że rządzi kolosem o glinianych nogach. Choć chciał owe nogi wzmocnić, w rezultacie przyczynił się do upadku imperium, które siedem dekad przed nim zaczęli budować Lenin, a potem Stalin.
Stan wojenny
Termin spłaty odroczono. To pozwoliło władzy odetchnąć i zrobić w kraju "porządek", czyli spacyfikować opozycję w postaci "Solidarności". 13 grudnia 1981 r. Jaruzelski wprowadził stan wojenny. Obrót walutami uległ ograniczeniom. Wprowadzono godzinę milicyjną zaś wojsko i milicja zadbały, by w kraju nie dochodziło do protestów.
W odpowiedzi MFW nie przyjęło PRL do swojego grona, zaś Zachód rozpoczął politykę izolowania naszego kraju. W konsekwencji do 1984 r. Polska nie mogła zaciągać kolejnych długów. Niestety w latach 1984 -1989 dług ponownie zaczął rosnąć i pod koniec tego okresu wyniósł dodatkowe 14 mld USD.
Co gorsza, Jaruzelski był zawodowym żołnierzem i kompletnie nie rozumiał ekonomii (to łączyło go z piłsudczykami). Do tego dochodziła jego ślepa wiara w komunizm. Choć dziś budzi mieszkanie odczucia, a i jego decyzja dot. wprowadzenia stanu wojennego bywa różnie oceniania, jedno jest pewne - nie zadbał o Polskę pod kątem gospodarczym. Na jego obronę można dodać, że sytuacja ekonomiczna była fatalna, gdy obejmował ster władzy. Niestety sam nie miał pomysłu, jak ją naprawić.
W 1986 r. Polska powróciła do MFW i Banku Światowego (tak, stało się to jeszcze w czasie trwania PRL i przed III RP). Tu ponownie pojawia się zarzut w stosunku do Jaruzelskiego. Była to bowiem czysta formalność. Nawet nie próbował on w oparciu na te dwa podmioty ratować polskiego rynku. Inflacja w 1984 r. wyniosła 15 proc. W 1987 r. skoczyła do 25 proc.
W tle jednak ZSRR i cały blok wschodni zaczynał się sypać. Michaił Gorbaczow, który stanął na czele wschodniego mocarstwa, chciał zreformować Związek Radziecki. Zdawał sobie sprawę, że rządzi kolosem o glinianych nogach. Choć chciał owe nogi wzmocnić, w rezultacie przyczynił się do upadku imperium, które siedem dekad przed nim zaczęli budować Lenin, a potem Stalin.
Gospodarcza rewolucja w PRL
Eksperymenty Gorbaczowa nie mogły umknąć uwadze PZPR-owskich bossów partyjnych. Zapewne z tego powodu rozpoczęli oni rozmowy z opozycją. I choć za ostateczny przełom uważa się symboliczne wydarzenie, jakim były pierwsze demokratyczne wybory kontraktowe, które miały miejsce 4 czerwca 1989 r., ważniejsze decyzje zapadły wcześniej. Wybory są tylko symbolem. Blok wschodni zaczął rozpadać się z wielu powodów, ale były to głównie kwestie ekonomiczne. ZSRR nie dawał już rady ścigać się z USA w wyścigu zbrojeń. Okazało się, że gospodarka planowana nie ma większych szans z kapitalistyczną. Zapewne długofalowy wpływ miała na to pewna pogarda dla intelektualistów, jaką widać choćby z dowcipach z tego okresu i ogólnej propagandzie oraz kulturze. Do tego wystąpił czynnik ideowy. Choć pierwsi komuniści byli ludźmi ideowymi, którzy wierzyli w poglądy Marksa, a potem Lenina, kolejne pokolenia partyjnych działaczy składały się już z cynicznych oportunistów i karierowiczów. Zapewne część nich mogła dojrzeć w przejściu na gospodarkę rynkową pewne profity dla siebie. W pewnym momencie doradcy Jaruzelskiego zaczęli głośno mówić o konieczności reformy monetarnej. Zdecydowano, że będzie ona wdrażana małymi krokami. Program reformy miał opierać się na:- zmianach w opłacaniu państwowych firm,
- zrównoważeniu budżetu,
- otwarciu się na przedsiębiorczość.
Władza pragnie zmian
16 września 1988 r. zwołano IX Plenum KC PZPR. Ustalono na nim:- zniesienie systemu koncesjonowania działalności ekonomicznej,
- równouprawnienie wszystkich firm własności,
- demonopolizację gospodarki,
- umożliwienie otwierania banków prywatnych,
- uniezależnienie banku centralnego od rządu.
PRL upada
PRL upadał, rodziła się III RP. Powyższe pokazuje jednak, że geneza naszego ustroju politycznego, w którym dziś żyjemy, jest trochę inna, niż podają ją media głównego nurtu. Nie oceniamy, czy to źle. W naszym cyklu chcemy wam jednak pokazać, że historię można interpretować na wiele sposobów. CDN.O autorze
Jacek Walewski
Na rynku kryptowalut od 2013 r. Współorganizowałem pierwsze w Polsce konsultacje społeczne w Sejmie dotyczące technologii blockchain, a także Polski Kongres Bitcoin, w ramach którego wystąpił Andreas Antonopoulos. Współpracowałem z posłami na Sejm RP, w celu przygotowania interpelacji na temat takich kwestii jak: kryptowaluty, CBDC czy technologia blockchain. Interesuje się historią, ekonomią, polityką i oczywiście technologią blockchain.

Poprzedni
Blockchain – owoc ewolucji bankowości. Część 6. Średniowiecze II

Następny
Malta AI and Blockchain Summit [50% zniżki na bilety]
Chcesz być na bieżąco? Zaobserwuj nas w
ObserwujGoogle News
Newsletter Bitcoin.pl
Najważniejsze newsy i insiderskie informacje prosto na Twój email.
Dbamy o ochronę Twoich danych. Polityka Prywatności

