Rośnie popyt na bitcoina. Górnicy jednak masowo kapitulują sprzedając swoje BTC

Rośnie aktywność „dużego” i „małego” popytu na rynku BTC
Wspólnym elementem poprzednich cykli rynku niedźwiedzia jest wyrzucanie z obiegu tak zwanych „bitcoinowych turystów”. Ich środki przejmują między innymi najmniejsi posiadacze (krewetki) oraz najwięksi (wieloryby). Biorąc pod uwagę historyczne dane transakcyjne dla sieci Bitcoina, średnia wartość dziennego wolumenu transferu była zazwyczaj większa niż wartość mediany. Jest to w dużej mierze wynikiem istnienia większej ilości transakcji o małej wartości i mniejszej ilości transakcji o dużej wartości. Możemy to zobaczyć w rozbieżności między średnią i medianą wielkości transakcji wyrażonej w dolarach amerykańskich w całej historii BTC. Dlatego rozkład wartości transakcji on-chain wykazuje pozytywną „skośność” (z ang. skewness) . Skośność definiujemy jako stopień asymetrii obserwowany w danym rozkładzie. Pozytywna skośność występuje, gdy średnia jest większa niż mediana. To wskazuje, że istnieje większa liczba transakcji o małej wartości niż liczba dużych transakcji.
Średni wolumen transakcji wyrażony w USD oraz mediana. Źródło: Glassnode
Obserwację tę wykorzystajmy do opracowania makroekonomicznych ram do oceny porównawczej poziomu aktywności i popytu ze strony małych i dużych podmiotów (wspomnianych krewetek i wielorybów). Zaprezentowane poniżej oscylatory zostały skonstruowane na podstawie stosunku pomiędzy 7DMA (siedmiodniowa średnia ruchoma) i 365DMA mediany (małe podmioty) oraz średniej (duże podmioty) wolumenu transakcji w dolarach amerykańskich. Kiedy liczba małych podmiotów przewyższa liczbę dużych, zazwyczaj sugeruje to napływ transakcji o małym rozmiarze i jest często związane z „podnieceniem” na rynku byka i większą spekulacją. Gdy wskaźniki rosną, można uznać, że jest to sygnał większego popytu ze strony danej grupy, gdy maleją natomiast otrzymujemy sygnał malejącego popytu. To co zauważamy w obecnym cyklu rynkowym to fakt, że czerwona krzywa konsekwentnie handluje powyżej krzywej niebieskiej. Wskazuje to, że aktywność dużych podmiotów (prawdopodobnie instytucji) była dramatycznie wyższa niż aktywność detaliczna, zarówno w cyklu hossy, jak i ostatnio podczas kapitulacji. Co więcej, widzimy, że mniejsze podmioty pozostają dość aktywne w stosunku do minionych rynków niedźwiedzia, ale nie rozrysowaliśmy jeszcze dna i nie widzieliśmy odreagowania wzrostowego. Jest to moment, na który warto zwrócić uwagę, aby obserwować rozszerzający się popyt ze strony obu grup podmiotów. Jaki jest jednak wniosek z powyższych dywagacji? Między innymi taki, że gdy aktywność znajduje się w historycznie niskich przedziałach, nie wróciliśmy jeszcze do trybu odbudowy i odreagowywania (wzrostów).
Duże podmioty pokazują wyraźnie dominację w ostatnim czasie, krewetki jednak również nie pozostawały w tyle: szczególnie w porównaniu do historycznych trendów. Źródło: Glassnode
Górnicy BTC nie mają szczęścia i uciekają z rynku
W drugiej części artykułu chciałbym zwrócić uwagę na całkowicie osobną grupę podmiotów powiązanych z rynkiem bitcoina, a mianowicie na górników, którzy często mają tendencję do stawania się istotnym źródłem presji sprzedażowej podczas późnych etapów rynków niedźwiedzia. Wynika to z cyklicznej natury ich dochodów, a obecny rynek nie jest wyjątkiem od tej reguły. Aby sprawdzić, czy mamy do czynienia z kapitulacją kopaczy, możemy skorzystać z dwuczęściowego modelu, który szuka konfluencji pomiędzy spadającymi dochodami (Mnożnik Puella) i obserwowanym spadkiem hashrate (Difficulty Ribbon Compression). • Mnożnik Puella - śledzi łączne dochody górników wyrażone w dolarach, w stosunku do średniej rocznej. Na wykresie poniżej widzimy, że obecnie górnicy zarabiają zaledwie 49% w stosunku do średniej z 12 miesięcy. To sugeruje, że stres związany z dochodami jest prawdopodobnym czynnikiem wyprzedaży i kapitulacji. • Difficulty Ribbon Compression - sygnalizuje, że hashrate rzeczywiście spada, powodując deprecjację trudności wydobycia na poziomie, który jest już statystycznie istotny. Wyraźnie pokazuje to, że platformy ASIC są masowo wyłączane z powodu braku opłacalności wydobycia. • Ryzyko kapitulacji górników – zwraca uwagę na okresy, w których oba wskaźniki (powyżej) sygnalizowały znaczące spadki i generalnie korelowały z ekstremalnymi osunięciami rynku niedźwiedzia i podwyższonym ryzykiem ucieczki kopiących.
Znaleźliśmy się w okresie kapitulacji górników, podobnym do tego, który miał miejsce w 2020 oraz w 2019 roku. Źródło: Glassnode
Po potwierdzeniu, że ryzyko kapitulacji górników jest obecnie ważną zmienną rynkową, warto dodać, że łączne z sald górniczych w przeciągu miesiąca odpływa obecnie 4,47 tys. BTC. Dystrybucja rozpoczęła się po upadku stablecoina UST, należącego do sieci Terra. W okresie dwóch miesięcy presja dochodowa spowodowała całkowitą dystrybucję niemal 8 tys. BTC. W ostatnim czasie górnicy spowolnili jednak wydatki i obecnie wypłacają z rezerw i zapasów po 1,35 tys. BTC miesięcznie. Czas trwania kapitulacji górników na rynku niedźwiedzia w latach 2018-2019 wynosił około 4 miesiące, przy czym obecny cykl rozpoczął się dopiero 1 miesiąc temu. Górnicy posiadają obecnie w swoich portfelach łącznie około 66,9 tys. BTC, a zatem w kolejnym kwartale prawdopodobnie zagrożenie dystrybucją się utrzyma. Chyba, że notowania nagle mocniej odbiją i powrócą bliżej pułapu 30 tysięcy dolarów.
Rynek niedźwiedzia dla górników trwa od miesiąca, w przeszłości trwał natomiast czterokrotnie dłużej. Źródło: Glassnode
Gdzie ten dołek?!
Obecna struktura rynku ma wiele cech charakterystycznych dla ostatniej fazy rynku niedźwiedzia, gdzie grupy o najwyższym zaufaniu, długoterminowi posiadacze i górnicy, znajdują się pod niezwykłą presją i część z nich zaczyna się poddawać. Wielkość podaży ze stratą osiągnęła obecnie poziom 44,7%, z czego większość jest realizowana przez długoterminowych posiadaczy. Cały czas są to jednak zdecydowanie mniejsze poziomy niż w poprzednich cyklach niedźwiedziach. Widać to również po poziomie aktywności małych i dużych podmiotów: rynek znajduje się w fazie wyprzedania, jednak nie uformował jeszcze odpowiednio silnego dna i wciąż ma przed sobą sporo pracy do wykonania. Ślady zmęczenia, kapitulacji i „bólu finansowego” są widoczne w tym momencie gołym okiem. Wcześniejsze cykle dominacji spadków pokazują jednak, że jest to cały czas za mało. Inwestorzy muszą uzbroić się jeszcze w kilka miesięcy cierpliwości.O autorze
Na rynku kryptowalut od 2013 r. Współorganizowałem pierwsze w Polsce konsultacje społeczne w Sejmie dotyczące technologii blockchain, a także Polski Kongres Bitcoin, w ramach którego wystąpił Andreas Antonopoulos. Współpracowałem z posłami na Sejm RP, w celu przygotowania interpelacji na temat takich kwestii jak: kryptowaluty, CBDC czy technologia blockchain. Interesuje się historią, ekonomią, polityką i oczywiście technologią blockchain.

Celsius składa wniosek o upadłość

Cyfrowe euro musi być powszechnie używane, by odniosło pełen sukces - podaje EBC
Newsletter Bitcoin.pl
Najważniejsze newsy i insiderskie informacje prosto na Twój email.
Dbamy o ochronę Twoich danych. Polityka Prywatności

