Kluczowe wnioski
- Nowy plan Białego Domu zakłada uderzenia w strategiczne obiekty na terenie Iranu, co przerywa kilkutygodniowe, kruche zawieszenie broni.
- Bitcoin po osiągnięciu poziomu 65 000 USD po odczytach CPI znowu traci na wartości przez ryzyko geopolityczne i skoki cen ropy.
Prezydent
Donald Trump zatwierdził plany, których głównym elementem jest nowa militarna strategia wobec Iranu, co natychmiast wywołało głęboki niepokój na globalnych rynkach finansowych. Wyciek informacji z wtorkowego posiedzenia w Pokoju Sytuacyjnym zbiegł się w czasie z obiecującym odbiciem ceny BTC, która po czerwcowych danych o inflacji CPI w USA osiągnęła poziom 65 000 USD. Informacje o planowanej ofensywie stawiają pod znakiem zapytania trwałość tych wzrostów, zagrażając bezpośrednio stabilności całego sektora kryptowalut.
Nowa strategia Pentagonu przewiduje ataki na irańską infrastrukturę
We wtorkowym spotkaniu w Waszyngtonie uczestniczyli kluczowi przedstawiciele amerykańskiej administracji państwowej, w tym wiceprezydent JD Vance, Marco Rubio, Pete Hegseth, John Ratcliffe oraz Steve Witkoff. Z ustaleń dziennikarzy portalu Axios wynika, że uczestnicy spotkania opracowali plan uderzeń o znacznie szerszym zasięgu niż dotychczasowe operacje wojskowe prowadzone w rejonie strategicznej Cieśniny Ormuz. Zamiast tego nowa koncepcja zakłada niszczycielskie ataki na kluczowe cele w głębi kraju, co ma sparaliżować potencjał obronny przeciwnika.
Trump przekazał swoim współpracownikom, że władze w Teheranie muszą natychmiast pójść na układ, ponieważ w przeciwnym razie stracą cały swój potencjał gospodarczy i militarny. Choć podobne ostrzeżenia prezydenta USA w przeszłości bezpośrednio poprzedzały nagłe deeskalacje konfliktów, inwestorzy na rynkach finansowych podchodzą do tych doniesień z dużą rezerwą. Wznowienie codziennych ataków rakietowych w ubiegłym tygodniu ostatecznie zakończyło obowiązywanie dotychczasowego memorandum o porozumieniu, a napięcie w regionie rośnie z każdym dniem.
Reakcja kursu bitcoina na niepokoje geopolityczne
Wiadomości o przygotowaniach do ofensywy nadeszły w najgorszym możliwym momencie dla posiadaczy cyfrowych aktywów. Pierwszego lipca cena bitcoina spadła poniżej 58 000 USD, osiągając najniższy poziom od niemal dwóch lat. Sytuację poprawiły dopiero oficjalne
dane o inflacji w USA za czerwiec, które okazały się niższe od prognoz rynkowych i rozbudziły nadzieje na obniżki stóp procentowych przez Rezerwę Federalną. W efekcie bitcoin zanotował błyskawiczny powrót do poziomu 65 000 USD, pokazując silne ożywienie po okresie stagnacji.
Geopolityka po raz kolejny hamuje ten pozytywny trend na rynkach. Instytucje finansowe, w tym fundusze powiernicze i podmioty takie jak posiadająca ogromne rezerwy cyfrowe firma Strategy, bacznie obserwują rozwój wydarzeń na Bliskim Wschodzie. Niepokój dotyczy także sektora wydobywczego, gdzie przedsiębiorstwa pokroju „Bitmine” muszą kalkulować rosnące koszty energii i potencjalne zakłócenia w dostawach prądu. Rentowność wydobycia może spaść, jeśli ceny energii elektrycznej w regionie wzrosną o kolejne 15%.
Jak kryzys na Bliskim Wschodzie wpływa na kryptowaluty
Korelacja między eskalacją działań wojennych a spadkami cen bitcoina ma bezpośredni związek z zachowaniem tradycyjnych giełd. Każdy nowy atak w tym zapalnym regionie wpływa na niemal natychmiastowy wzrost cen ropy naftowej na rynkach światowych. Wyższa cena surowców energetycznych przekłada się na wyższe koszty transportu i produkcji, co bezpośrednio podsyca obawy o powrót wysokiej inflacji na całym świecie. W takich warunkach inwestorzy masowo wycofują kapitał z ryzykownych aktywów, do których powszechnie zaliczają się bitcoin oraz Ethereum.
Ucieczka kapitału do tak zwanych bezpiecznych przystani, takich jak fizyczne złoto czy obligacje skarbowe rządu USA, automatycznie osłabia płynność na rynkach cyfrowych aktywów. Jeśli nowa koncepcja militarna Trumpa wejdzie w fazę rzeczywistej realizacji, dotychczasowe zyski wypracowane po publikacji danych CPI mogą zostać zniwelowane w ciągu zaledwie kilku godzin. Historyczne dane pokazują, że militarne napięcia uderzają w wyceny cyfrowych monet szybciej niż jakiekolwiek decyzje podejmowane przez banki centralne.