Sejm rozpoczął procedowanie kontrowersyjnego projektu ustawy o komunikacji elektronicznej. Protestuje głównie Konfederacja

Wracamy do tematu projektu ustawy o komunikacji elektronicznej. W czasie ostatniego posiedzenia Sejm odrzucił wniosek Konfederacji o jego odrzucenie w pierwszym czytaniu.

Inwigilacja na miarę XXI w.

Projekt ustawy razem z uzasadnieniem ma prawie 3,5 tysiąca stron (z czego sama ustawa ma 316 stron). Projekt budzi kontrowersje nie tylko z powodu objętości. Chodzi głównie o zapisy, które ułatwią inwigilowanie obywateli.

Ustawa ma być dalej procedowana na następnym posiedzeniu Sejmu, które będzie miało miejsce w dn. 25-26 stycznia.

Co ciekawe, projektem ustawy jakoś szczególnie nie zainteresowały się mainstreamowe media. Opozycja w postaci Koalicji Obywatelskiej, Polski 2050, Lewicy czy Polskiego Stronnictwa Ludowego także nie protestuje. Nie są nawet organizowane uliczne manifestacje obywateli. Dlaczego?

Złośliwi powiedzą, że obecna opozycja liczy zapewne na to, że jesienią przejmie władzę i będzie mogła korzystać z możliwości, jakie daje projekt ustawy. Jeśli to prawda, byłby to kolejny dowód na “kalizm” polskiej polityki. Przecież ci sami politycy oburzali się,  gdy pojawiły się dowody na inwigilację Pegasusem m.in. senatora Krzysztofa Brejzy czy mec. Romana Giertycha.

Jak na razie to głównie działacze Konfederacji przekonują, że ustawa jest niekonstytucyjna i zbyt daleko ingeruje w prywatność.

Chodzi o to, że nowy projekt ustawy zakłada, że od 2024 roku będzie obowiązek wystawiania wszystkich faktur za pomocą Krajowego Systemu e-Faktur (KSeF). Dostęp do dokumentów będzie miał nie tylko Urząd Skarbowy, ale także służby, prokuratura oraz wszelkie organy państwowe, w tym Ministerstwo Finansów, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych, ABW czy generalny inspektor informacji finansowej. W efekcie wszystkie te podmioty będą mogły dowiedzieć się bardzo dużo o naszej prywatności (np. o każdym naszym zakupie, gdy przy jego realizacji zostanie wystawiona fvat).

Konfederacja jest na “nie”

Jest to ustawa bardzo niebezpieczna, ponieważ zawiera cały szereg groźnych dla obywatela przepisów

– powiedział Krzysztof Bosak na kanale YouTube Konfederacji.

Powiedzenie, że ta ustawa jest zła i niebezpieczna, to mało powiedziane

– wtórował mu Sławomir Mentzen.

Bosak tłumaczył dalej, że przepisy dadzą dziewięciu państwowym służbom kompetencje, które umożliwią im śledzenie tego, co robimy w internecie, na platformach społecznościowych czy za pomocą komunikatorów. Co najgorsze – wszystko bez wiedzy operatorów.

To jest sformułowane w taki sposób, jakby operatorzy konkretnych aplikacji mieli zapewnić tzw. backdoory dla służb. Żeby one sobie wchodziły i czytały, co robimy bez żadnej kontroli 

– mówi na video poseł Konfederacji.

Do tej pory służby podsłuchiwały telefony, czytały SMSy. Technika poszła jednak do przodu, ludzie zaczęli instalować sobie WhatsAppy, Signale, Messengery, Facebooki i inne cuda. I oni teraz chcą czytać, o czym piszecie ze znajomymi

– kontynuuje Mentzen.

Rząd chce sobie tą ustawą zapewnić możliwość zmuszenia operatorów, by w ciągu 6 godziny wyłączyli usługi czy narzędzia komunikacyjne, które zażyczą sobie służby. To są bardzo niebezpieczne przepisy. Nie mówimy tu o wyroku sądu, tylko o arbitralnych decyzji instytucji państwowych

– zauważa Bosak.

Łukasz Warzecha widzi podobne zagrożenia

Publicysta Łukasz Warzecha na swoim kanale YT wskazał podobne zagrożenia.

Zastanawia się, gdzie w tym wszystkim jest miejsce na tajemnicę zawodową, np. adwokacką, lekarską czy dziennikarską

Gdzie zagwarantowanie prywatności, która wynika po prostu z generalnej dyrektywy o ochronie danych osobowych. To jest podstawowe pytanie

– dodał.

Do tego wszedł na temat grubości projektu. Przy takiej formie nikt nie będzie w stanie dokładnie go przeanalizować w krótkim czasie.

Nikt nie jest w stanie przekopać się przez akt prawny takich rozmiarów, dokładnie go sprawdzić, w czasie, w jakim on ma być uchwalony, zrozumieć, jakie się w nim kryją zagrożenia. Mam podejrzenie, że tego typu akty prawne celowo są konstruowane w taki sposób, właśnie po to, żeby jak najtrudniej było posłom, którzy mają za albo przeciw temu głosować, dojść do tego, co się w nich kryje

– powiedział.

Bitcoina i inne kryptowaluty kupisz w prosty i bezpieczny sposób na giełdzie Zonda.

Tagi
inwigilacja Konfederacja Krzysztof Bosak Polska rząd Sławomir Mentzen

Newsletter Bitcoin.pl

Więcej niż bitcoin i kryptowaluty. Najważniejsze newsy i insiderskie informacje prosto na Twój email.

Dbamy o ochronę Twoich danych. Przeczytaj naszą Politykę Prywatności.