Europejski Bank Centralny przechodzi do fazy przygotowawczej cyfrowego euro
Jacek WalewskiRedaktor Bitcoin.pl

Emisja cyfrowego euro nie jest pewna. Przynajmniej oficjalnie. Urzędnicy Europejskiego Banku Centralnego (EBC) przechodzą jednak do kolejnej fazy projektu.
Kolejna faza rozwoju cyfrowego euro
Rada Prezesów Europejskiego Banku Centralnego ogłosiła, że po dwuletnich pracach rozpocznie się „faza przygotowawcza” projektu cyfrowego euro.
W zawiadomieniu z 18 października EBC oświadczył, że planuje „rozpocząć tworzenie fundamentów pod ewentualną emisję cyfrowego euro” począwszy od 1 listopada. Dodał, że emisja cyfrowej waluty banku centralnego (CBDC) nie jest przesądzona. Ogłoszenie to nastąpiło po opublikowaniu 44-stronicowego raportu na temat potencjalnego projektu i dystrybucji cyfrowego euro.
Faza przygotowawcza, jak określa to EBC, potrwa dwa lata i skupi się na sfinalizowaniu zasad dotyczących waluty cyfrowej oraz wyborze potencjalnych emitentów. Urzędnicy stwierdzili, że następna faza obejmie „testy i eksperymenty” zgodnie z opiniami użytkowników, a także wymogami banku centralnego.
Po dwóch latach Rada Prezesów podejmie decyzję, czy przejść do kolejnego etapu przygotowań, aby przygotować drogę do ewentualnej przyszłej emisji i wprowadzenia cyfrowego euro
– oznajmił EBC.
Rozpoczęcie fazy przygotowawczej nie jest decyzją o emisji cyfrowego euro. Decyzja ta zostanie rozpatrzona przez Radę Prezesów dopiero po zakończeniu procesu legislacyjnego Unii Europejskiej
- dodano.
Plan legislacyjny dotyczący cyfrowego euro
Z kolei w czerwcu Komisja Europejska zaproponowała plan legislacyjny dotyczący cyfrowego euro. Jego celem jest umożliwienie użytkownikom dostępu do CBDC za pośrednictwem banków. Fabio Panetta, członek zarządu EBC, ponownie podkreślił swój cel, jakim jest zapewnienie dostępu do cyfrowego euro, ale przy jednoczesnej alternatywie w postaci gotówki.
Kontrowersje wywołała wcześniej wypowiedź prezes EBC, Christine Lagarde. Powiedziała ona bowiem, że cyfrowe euro może być wykorzystywane do kontrolowania płatności użytkowników.
Jeżeli okazałoby się, że CBDC nie zapewnia prywatności, negatywnie wpłynęłoby to na adopcję takiego rozwiązania na rynku. Co więcej, przybliżyłoby Europę do porządku panującego w Chinach.
Dodajmy, że potencjalna emisja cyfrowego dolara wywołała też burzę w amerykańskiej polityce. Mimo tego, że Fed nie potwierdził, że ma w planach stworzenie CBDC, wielu polityków z USA chce wprowadzenia do przepisów zakazu wykorzystywania takiej formy płatności. Bowiem, jak twierdzą, uderza ona w prywatność Amerykanów.
O autorze
Jacek Walewski
Na rynku kryptowalut od 2013 r. Współorganizowałem pierwsze w Polsce konsultacje społeczne w Sejmie dotyczące technologii blockchain, a także Polski Kongres Bitcoin, w ramach którego wystąpił Andreas Antonopoulos. Współpracowałem z posłami na Sejm RP, w celu przygotowania interpelacji na temat takich kwestii jak: kryptowaluty, CBDC czy technologia blockchain. Interesuje się historią, ekonomią, polityką i oczywiście technologią blockchain.

Poprzedni
Ray Dalio ostrzega przed wybuchem III wojny światowej. Jak może ona wpłynąć na rynki?

Następny
Co o stanie rynku mówi nam reakcja inwestorów na ostatni fake news dotyczący ETF-a bitcoina?
Chcesz być na bieżąco? Zaobserwuj nas w
ObserwujGoogle News
Newsletter Bitcoin.pl
Najważniejsze newsy i insiderskie informacje prosto na Twój email.
Dbamy o ochronę Twoich danych. Polityka Prywatności

