97% hacków w świecie kryptowalut dotyczy projektów DeFi
Paweł BińkowskiRedaktor Bitcoin.pl

Firma analityczna Chainalysis opublikowała nowy raport dotyczący nielegalnych działań zachodzących na blockchainach. Zauważyła w nim, że protokoły DeFi to najpopularniejszy cel hakerów, a w ciągu ostatnich dwóch lat wzrosła liczba przypadków prania pieniędzy w tym sektorze.
DeFi jako główny cel hakerów
Od czasu boomu na zdecentralizowane finanse, który nastąpił latem 2020 roku, liczba nielegalnych transakcji na DeFi stale rośnie. Jak wynika z raportu Chainalysis, pranie brudnych pieniędzy i hacki DeFi to dwa główne obszary działalności przestępczej związanych z tego typu protokołami.
W sumie w 2022 roku łupem hakerów padły cyfrowe aktywa o wartości 1,7 miliarda dolarów. 97% z tej liczby pochodziło z protokołów DeFi. Środki te zostały pozyskane głównie z dwóch ataków: hacku mostu Ronin o wartości 600 milionów dolarów oraz ataku Wormhole opiewającego na 320 milionów dolarów. W raporcie podkreślono, że od 2022 r. większość skradzionych środków - ponad 840 mln USD - trafiła w ręce hakerów mających powiązania z Koreą Północną.
Oprócz hakerstwa, w ciągu ostatnich lat systematycznie rosła również skala prania pieniędzy za pośrednictwem DeFi. Według Chainalysis protokoły DeFi obsłużyły 69% kryptowalut związanych z działalnością przestępczą.
W raporcie przypisano naturę większości takich protokołów - umożliwiających użytkownikom wymianę jednego tokena na inny - trudnościom w śledzeniu przepływu cyfrowych aktywów. Ponadto brak wymogów KYC w przypadku większości projektów DeFi sprawił, że stały się atrakcyjniejsze dla przestępców.
W raporcie posłużono się przykładem cieszącej się złą sławą, powiązanej z Koreą Północną grupy Lazarus. W zeszłym roku wyprała ona kryptowaluty o wartości 91 milionów dolarów za pomocą kilku protokołów zdecentralizowanych finansów. Grupa ta podobno zamieniała skradzione tokeny na ETH i BTC, przekazywała je na scentralizowane giełdy, a następnie spieniężała.
NFT Wash Trading
Innym wartym uwagi aspektem raportu jest NFT Wash Trading - forma manipulacji rynkowej, która polega na sztucznym zawyżaniu wartości niepłynnych aktywów. Portfele kontrolowane przez ten sam podmiot mogą handlować NFT pomiędzy sobą. W ten sposób tworzą błędne przekonanie, że popyt na dane aktywo jest wyższy niż w rzeczywistości.
W raporcie wskazano przykład, który poprzez manipulację wygenerował ponad 650 000 w ETH wolumenu transakcji. Stwierdzono, że incydenty te miały miejsce na tej samej platformie. Pewien rynek wypłacał bowiem nagrody motywacyjne za handel NFT w postaci tokenów platformy.
Użytkownicy mogli zdobyć dodatkowe tokeny, dokonując częstszych transakcji między kontami. Tymczasem kolekcjonerzy NFT mogą zostać oszukani, sądząc, że na rynku jest więcej transakcji niż w rzeczywistości.
O autorze
Paweł Bińkowski
Zafascynowałem się Bitcoinem w 2012 roku i niedługo później na swoim komputerze zacząłem kopać pierwsze BTC. Wtedy jeszcze traktując to jako zajawkę założyłem bloga na temat Bitcoina, gdzie opisywałem podstawy działania tej kryptowaluty. Kilka lat później zostałem redaktorem naczelnym portalu Bitcoin.pl. Od ponad dekady działam na styku edukacji, biznesu i innowacji, współpracując z największymi giełdami i startupami z rynku kryptowalut. Wraz z moim zespołem wprowadzam naszych odbiorców w świat cyfrowych aktywów i Web3. Kontakt w sprawie współpracy: pawel.binkowski@bitcoin.pl

Poprzedni
Użytkownicy MetaMask są narażeni na ataki phishingowe

Następny
Dlaczego LUNA wzrosła po kompletnym upadku?
Chcesz być na bieżąco? Zaobserwuj nas w
ObserwujGoogle News
Newsletter Bitcoin.pl
Najważniejsze newsy i insiderskie informacje prosto na Twój email.
Dbamy o ochronę Twoich danych. Polityka Prywatności

