Blockchain – owoc ewolucji bankowości. Część 8. Wynalazek druku i Jan Gutenberg

Ciekawostki Dla wnikliwych

Po nieco ponad miesięcznej przerwie (wybaczcie nam, każdy czasem potrzebuje nabrać sił i poszukać inspiracji do pisania) powracamy do naszego […]

Po nieco ponad miesięcznej przerwie (wybaczcie nam, każdy czasem potrzebuje nabrać sił i poszukać inspiracji do pisania) powracamy do naszego cyklu dot. historii rozwoju bankowości. W poprzedniej części (znajdziecie ją tutaj) opisaliśmy odradzanie się bankowości depozytowej. Jak już zapewne zauważyliście, w tym cyklu nie piszemy jednak tylko o tym, jak działały banki, ale też o tym, jak ludzkość starała się zapisywać i przetwarzać informacje i różne dane. Stąd dziś przejdziemy do wynalezienia druku.

W jednej z poprzednich części pisaliśmy o średniowiecznej literaturze. Warto jednak dodać, że w tamtych czasach nadal niewiele osób potrafiło czytać. Wiele treści (łącznie z opowieściami fikcyjnymi, jak np. legendami) przekazywano nie tylko za pomocą papieru, ale też przekazów ustnych. Był z tym zresztą związany niezły biznes. Z pewnością z filmów, których akcja toczy się w tych tzw. wiekach ciemnych, wiecie na pewno jakim wydarzeniem w danej wsi czy mieście był przyjazd znanego barda. Ten barwnie i przy akompaniamencie muzyka przekazywał gawiedzi bajeczne opowieści dotyczące czynów wielkich rycerzy i królów. Było to więc coś z pogranicza koncertu Iron Maiden i Michała Bajora. Gorzej (dla bardów), że w pewnym momencie historii pojawił się niejaki Jan Gutenberg…

Gutenberg zmienia świat

Pierwsze prymitywne drukarnie powstały w Europie już w początkach XV wieku. Tyle że można je porównać do pierwszych komputerów. Nie były zbytnio wydajne. „Drukowanie” polegało bowiem na odbijaniu na papierze wcześniej stworzonej formy z literami. Problem polegał jednak na tym, że każda strona miała swoją formę. To powodowało, że sam proces był długotrwały, a przez to jego owoce – książki – bardzo drogie.

gutenberg drukWszystko zmienił Jan Gutenberg, złotnik i drukarz z Moguncji. Wpadł na bardzo innowacyjny pomysł. Stworzył bowiem aparat do odlewania czcionek z wymiennych matryc oraz prasy drukarskiej. Nie trzeba więc było tworzyć matrycy dla każdej strony. Wystarczyła jedna z wymienialną treścią.

Za oficjalną datę wynalezienia druku (w sensie ruchomej czcionki) uznaje się rok 1450. Jaka była zaś pierwsza książka, jaką w ten sposób stworzono? Nie, nie było to nic z gatunku książek kulinarnych czy opowieści, które opowiadałyby o znanych władcach i ich rycerzach. Gutenberg wydrukował w ten sposób Bibilę. A dokładniej przez pierwsze 4 lata Gutenberg wydrukował około 180 jej egzemplarzy. Dlaczego tak mało w tak dość długim czasie? Tempo pracy w drukarni Gutenberga nie było bowiem jak na nasze standardy szybkie. Wydrukowanie jednej strony zajmowało trzy dni.

– Jeden dzień drukarz moczył papier, drugi drukował, a trzeci dzień suszył stronę, dopiero potem zadrukowane strony trafiały do oprawy, czasami nawet w ciągu 20 lat – wyjaśniał na antenie Polskiego Radia Tadeusz Sarocki, dyrektor Wydawnictwa Diecezji Pelplińskiej Bernardinum.

Mimo wszystko i tak było to rekordowe tempo. Pojedynczy mnich przepisywał odręczne jedną księgę nawet kilka lat.

Czymś bardzo zniechęcającym dla wynalazców jest jednak los samego Gutenberga. Nie dość, że większą część życia borykał się z problemami finansowymi, bowiem, by stworzyć swój wynalazek, mocno się zadłużył, to jeszcze zmarł w biedzie i zapomnieniu w 1468 roku. Miejsce jego pochówku nie jest nawet znane…

CDN.

Tagi
blockchain historia historia historia druku Jan Gutenberg

Newsletter

Najważniejsze newsy i insiderskie informacje prosto na Twój email.

Dbamy o ochronę Twoich danych. Przeczytaj naszą Politykę Prywatności.