Rynek kryptowalut gwałtownie opuścił fazę wyczekiwania i wszedł w rejon spadków. Po ostatnich tygodniach, w których bitcoin potrafił sięgać powyżej 82 tys. dolarów, jego cena spadła o około 6% i oscyluje obecnie w granicach 77,5 tys. dolarów. Głównym zapalnikiem do spadków okazała się potężna fala likwidacji długich pozycji na rynku kontraktów terminowych oraz pogłębiające się odpływy z funduszy ETF. Podczas gdy ulica i tradycyjny kapitał reagują nerwowo na zawirowania regulacyjne oraz geopolityczne, dane on-chain ujawniają fascynujący dualizm – najwięksi gracze realizują właśnie zakupy o historycznej skali.
Newsy z rynku
Ostatnie dni przyniosły skrajne emocje zarówno na polu legislacyjnym, jak i instytucjonalnym. Omawiana w zeszłym tygodniu amerykańska ustawa Clarity Act znalazła się na ostatniej prostej i oczekuje już tylko na podpis prezydenta. Równolegle SEC przygotowuje tak zwane „
Innovation Exemption”, czyli program mający dopuścić handel tokenizowanymi akcjami w bardziej przejrzystym modelu biznesowym. Szacuje się, że w ciągu dekady sektor ten może osiągnąć wartość od 150 do 500 mld dolarów.
Z perspektywy amerykańskiego rynku kryptowalut nadeszła jednak bardzo smutna informacja:
Bitcoin Depot, największy operator bankomatów kryptowalutowych w Ameryce Północnej, ogłosił upadłość i złożył wniosek o restrukturyzację (Chapter 11) w Teksasie. Jednego dnia wyłączono aż 9276 bitomatów, a jako bezpośrednią przyczynę CEO wskazał restrykcyjne regulacje stanowe. W marcu Indiana jako pierwsza całkowicie zakazała krypto-ATM-ów, a wkrótce dołączyły do niej Tennessee i Minnesota.
Z kolei na Bliskim Wschodzie materializują się wcześniejsze zapowiedzi geopolityczne. Iran oficjalnie uruchomił platformę kryptowalutową
Hormuz Safe, która umożliwia rozliczanie morskich polis cargo w Bitcoinach. Teheran celuje w pozyskanie ponad 10 miliardów dolarów przychodów z obsługi ruchu transportowego w tym strategicznym regionie.
Ruchy legislacyjne przyspieszają również na rynku lokalnym. W Polsce już w ten czwartek odbędzie się kolejne głosowanie nad
ustawą o rynku kryptoaktywów. Nad przedsiębiorcami wisi widmo unijnego pakietu MiCA, który wchodzi w życie w pełni już 1 lipca – polskie firmy z sektora CASP, które do tego czasu nie zdążą zdobyć licencji, bezpowrotnie stracą prawo do legalnego działania.
Napięta sytuacja panuje także w sektorze DeFi.
Firma CertiK ostrzega, że walka z cyberatakami stała się nierówna, ponieważ hakerzy masowo wykorzystują zaawansowane modele sztucznej inteligencji do błyskawicznego i taniego replikowania exploitów w protokołach. Tradycyjne audyty smart kontraktów przestały wystarczać, gdyż wektory ataków przeniosły się na infrastrukturę i błędy w ludzkim łańcuchu dostaw. Skalę problemu pokazuje fakt, że w kwietniu odnotowano zaledwie 3 dni wolne od incydentów, a w maju zaatakowano między innymi protokół Echo oraz most Verus-Ethereum.
Wskaźniki makro i sentyment
Wskaźniki nastrojów odnotowały drastyczną zmianę względem ubiegłego tygodnia i pokazują wyraźny rozdźwięk między rynkiem krypto a tradycyjnym. Crypto Fear & Greed Index runął do poziomu 27 punktów, co oznacza, że na rynku kryptowalut zapanował głęboki strach (wobec 42 punktów tydzień wcześniej). Zupełnie inaczej sytuacja wygląda na rynkach tradycyjnych, gdzie Fear & Greed Index wciąż pokazuje apetyt na ryzyko na poziomie 59 punktów. Inwestorzy krypto są znacznie ostrożniejsi, podczas gdy indeks zmienności VIX utrzymuje się na umiarkowanym poziomie 18 pkt, a indeks dolara amerykańskiego (DXY) wynosi 99,3. Całkowita kapitalizacja całego rynku krypto skurczyła się do poziomu 2,55 biliona dolarów, chociaż pozytywnym akcentem makroekonomicznym jest dalszy napływ kapitału do stablecoinów, do których w ciągu tygodnia napłynęło około 100 mln dolarów.
Nie napawają optymizmem prezentują się natomiast przepływy kapitału do ETF – w bieżącym tygodniu ujemny netflow na Bitcoinie wyniósł niemal 1,2 mld dolarów, powtarzając tym samym ujemny wynik z zamknięcia poprzedniego tygodnia. Na funduszach ETF dla Ethereum sytuacja również nie napawa optymizmem – cztery ostatnie tygodnie z rzędu zamknęły się na ujemnym netflow. W tym tygodniu jest to już prawie 34 mln dolarów na minusie, a poprzedni tydzień zamknął się stratą 70 mln dolarów, co potwierdza spadek zainteresowania.
Analiza techniczna: BTC, ETH i SUI
Techniczny obraz rynku zdominowały niedźwiedzie sygnały, wywołane między innymi gwałtowną czystką na kontraktach terminowych. W dniach 15–17 maja na giełdach zlikwidowano pozycje długie (longi) na Bitcoinie o łącznej wartości ponad 1,36 miliarda dolarów (z czego rekordowe 560 mln USD zniknęło jednego dnia – 17 maja).
Na interwale tygodniowym kurs BTC oscyluje w granicach 77,5 tys. dolarów. Kolejna ważna strefa wsparcia to okolice 75 tys. dolarów, następnie psychologiczna granica 70 tys. dolarów, a w najmniej optymistycznym scenariuszu – 60 tys. dolarów. Na interwale dziennym górna linia korytarza równoległego została przebita od góry. Średnia krótkoterminowa zmierza do przecięcia od góry linii EMA50, co stanowi silny, niedźwiedzi sygnał. Choć cena mieści się jeszcze w granicach minus dwóch odchyleń standardowych na wstęgach, kluczowym punktem obrony na najbliższe dni pozostaje rejon 69,5–70 tys. dolarów, gdzie zbiega się EMA50 oraz dolna linia korytarza.
Cena ETH spadła do poziomu 2123 dolarów. Ostatnie dni były mocno prospadkowe – w pewnym momencie kurs dotarł do okolic 1920 dolarów, jednak zdołał obronić ten poziom. Spadki te całkowicie zanegowały wzrosty wypracowane w ciągu ostatnich 6 tygodni. Na interwale tygodniowym średnia krótkoterminowa przebiła już EMA100 od góry, a EMA50 zmierza do wykonania analogicznego, negatywnego ruchu. Istotne punkty wsparcia to obecnie rejon 2100 USD, a następnie 2000 USD, 1950 USD oraz skrajnie pesymistyczne poziomy 1750 i 1580 USD.
Altcoinem tygodnia jest Sui (SUI) – projekt z TOP 30 rankingu CoinGecko, który zmaga się z wielomiesięczną korektą. Aktualnie cena SUI wynosi równy 1,00 dolar, co stanowi dla tokena fundamentalną barierę psychologiczną. W tym miesiącu trwała zacięta, lecz nieudana walka o dojście do poziomu 1,70 USD. Choć w historycznym dołku cena potrafiła spadać do 50–75 centów, warto pamiętać, że w swoim szczytowym momencie SUI było wyceniane powyżej 4,50 dolara.
SUI to blockchain warstwy pierwszej zaprojektowany przez byłych inżynierów firmy Meta. Jest oparty o konsensus Proof-of-Stake i stworzony z myślą o DeFi, grach Web3 oraz NFT. Wyróżnia go unikalna obiektowość, gdzie dane traktowane są jako zbiór obiektów wykonujących operacje równolegle (parallel execution). Pozwala ona na jednoczesne przetwarzanie ogromnych wolumenów transakcji, zamiast sekwencyjnego wykonywania ich jedna po drugiej, co gwarantuje niskie opóźnienia i minimalne gas fee.
Dane on-chain
Analiza wskaźników sieciowych ujawnia głęboki rozłam między paniką cenową a fundamentalnym zachowaniem rynku. Maj zapisał się w historii pod znakiem niesamowitej aktywności wielorybów (portfeli z saldem co najmniej 1000 BTC), które kupiły netto aż 270 000 Bitcoinów – to rekordowy miesięczny wynik, jakiego nie widzieliśmy od 2013 roku. W konsekwencji rezerwy Bitcoina na giełdach spadły do najniższego poziomu od 2018 roku i wynoszą obecnie około 1,7 mln BTC. Co więcej, długoterminowi hodlerzy kontrolują dziś aż 78% całej podaży.
Na giełdach spot obserwowaliśmy w ostatnich dniach lokalne anomalie przepływów (netflow). W dniach 18 i 19 maja na giełdy napłynęło odpowiednio 8 tys. oraz 6,5 tys. sztuk BTC, jednak trend ten został zrównoważony potężnym odpływem z 15 maja, kiedy z platform handlowych zniknęło ponad 8 tys. bitcoinów. Liczba unikalnych adresów w sieci pozostaje stabilna i oscyluje wokół 500 tysięcy, wyróżniając się jedynie 9 maja skokiem do poziomu 700 tysięcy.
Zupełnie inne nastroje panują na blockchainie Ethereum. Kontrakty stakingowe ETH od 4 kwietnia zaliczają niemal nieustanne odpływy kapitału. Sygnał ten jest jasny – inwestorzy masowo wycofują i odmrażają swoje środki z sieci, co potęguje rynkową niepewność.
Poprzedni odcinek analizy znajdziesz
tutaj.
Przedstawione informacje nie stanowią porady inwestycyjnej.