Bitcoin Depot upadł. 9 276 bitomatów wyłączonych jednego dnia
Michał NalewajkoRedaktor Bitcoin.pl

- Bitcoin Depot, największy operator bitcointowych ATMów w Ameryce Północnej, złożył dziś wniosek o Chapter 11 w sądzie w Teksasie.
- Cała sieć 9 276 bankomatów została wyłączona z dnia na dzień, akcje BTM spadły o 80 procent.
- Przychody Q1 2026 spadły o 49 procent rok do roku, gross profit o 85 procent.
- Powód oficjalny: zakazy stanowe, pozwy AG Massachusetts i Iowa za wspomaganie scamów.
Bitcoin Depot (NASDAQ: BTM), do niedawna największy operator bitomatów w Ameryce Północnej, w nocy z niedzieli na poniedziałek złożył wniosek o ochronę z Chapter 11 w sądzie upadłościowym Southern District of Texas. Po ogłoszeniu komunikatu rano czasu wschodniego cała sieć 9 276 bankomatów została wyłączona z dnia na dzień. Akcje spółki spadły z 3 USD do okolic 0,75 USD przed otwarciem sesji, czyli o ok. 80 procent. To największe wyłączenie infrastruktury krypto-fiat w historii branży.
Sygnały ostrzegawcze były od miesięcy
Wniosek nie spadł z nieba. 12 maja, czyli sześć dni przed Chapter 11, Bitcoin Depot poinformował SEC, że nie zdąży złożyć Q1 10-Q na czas. Firma dorzuciła formalne ostrzeżenie "going concern" oznaczające, że zarząd ma wątpliwości co do zdolności kontynuowania działalności w ciągu najbliższych 12 miesięcy. Liczby ze wstępnych wyników Q1 były brutalne. Przychody spadły rok do roku o 49,2 procent, ze 164 mln USD do 83 mln USD. Gross profit zjechał o 85,5 procent, z 31,2 mln USD do 4,5 mln USD. Z zysku 12,2 mln USD w Q1 2025 firma przeszła w stratę 9,5 mln USD w Q1 2026. Gotówka topniała: z 65,6 mln USD w grudniu do 44 mln USD w marcu. W Q4 2025 spółka naliczyła ponad 20 mln USD wyroków sądowych. Do tego w kwietniu doszły 3,6 mln USD skradzione hakerom z portfeli firmowych.
Stanowe zakazy i pozwy zabiły model biznesowy
CEO Alex Holmes w oświadczeniu wskazuje wprost regulacje stanowe jako bezpośrednią przyczynę. W marcu 2026 Indiana stała się pierwszym stanem USA, który całkowicie zakazał bankomatów krypto. Wkrótce dołączyły Tennessee i Minnesota. Connecticut zawiesił licencję Bitcoin Depot po stwierdzeniu, że firma pobierała opłaty powyżej 15 procent (stanowy limit) i nie zwracała środków ofiarom oszustw. Do tego dochodzą pozwy prokuratora generalnego Massachusetts Andrei Campbell z lutego i prokuratora generalnego Iowy, w których postawiono firmie zarzut wspomagania scamów. Tłem są dane FBI: w 2025 roku Amerykanie złożyli 13 460 skarg na bitomaty, ze stratami 389 mln USD, czyli o 58% więcej niż rok wcześniej. Bitcoin Depot tłumaczył się przez lata, że wprowadza lepsze procedury KYC i niższe limity transakcyjne. Statystyki regulatorów pokazały coś innego: bitcoinowe ATMy stały się ulubionym narzędziem oszustów telefonicznych żerujących na seniorach.
Co to oznacza dla polskiego rynku bitomatów
W Polsce działa około 279 bitomatów, co stawia nas w globalnej dziesiątce. Polski rynek długo działał w szarej strefie regulacyjnej, KNF wprost mówił, że nie ma przepisów ani zakazujących, ani regulujących bitomaty. To się jednak kończy 1 lipca 2026, czyli za 44 dni. Pełne MiCA wymusi traktowanie operatorów bitomatów jako dostawców usług kryptoaktywów (CASP) i objęcie ich obowiązkami KYC, AML oraz nadzorem organu nadzorczego.
Polski operator bez licencji CASP po 1 lipca będzie miał ten sam problem co Bitcoin Depot po decyzjach Indiany czy Connecticut. Z tą różnicą, że w Polsce wciąż nie ma ustawy implementacyjnej MiCA (Sejm uchwalił trzecią wersję 15 maja, Senat głosuje w czwartek, wszystko wskazuje na trzecie weto prezydenta).
Przed polskimi operatorami bitomatów są tak naprawdę dwa scenariusze:
- Pierwszy - dostają licencję z innego kraju UE i działają na podstawie paszportu europejskiego.
- Drugi - zwijają biznes i zostawiają lokal galerii handlowej pusty.
- Trzeciej opcji nie ma. Nawet jeśli polska Ustawa o kryptoaktywach nie zostanie zawetowana, to na wydanie takich zezwoleń czeka się miesiącami i istnieje nikła szansa, że przyszły organ nadzorczy (prawdopodobnie KNF) wyda stosowne zezwolenia wszystkim chętnym przed 1 lipca.
Wniosek dla czytalenika
Moim zdaniem upadek Bitcoin Depot to nie wypadek przy pracy, tylko zapowiedź szerszego trendu. Branża bitcoinowych ATMów rozwijała się przez dekadę w prawnej szarej strefie i była wygodnym kanałem dla oszustów pig butchering oraz scamerskich centrów telefonicznych. Regulatorzy w końcu się otrzeźwili. Jeśli korzystasz z bitomatów w Polsce, traktuj je jako narzędzie do małych, jednorazowych transakcji, nie do regularnego handlu. Limity, opłaty i compliance będą tylko rosły. Jeśli widzisz w galerii handlowej bankomat krypto, którego operator nie podaje nazwy firmy, ani jej adresu, nie wkładaj tam pieniędzy. Lepsza giełda z licencją CASP niż maszyna w korytarzu.
O autorze
Michał Nalewajko
Interesuję się nowymi technologiami, kryptowalutami i AI. Nie uważam, że "kiedyś to było", tylko że "kiedyś to będzie" ;) W wolnym czasie podróżuję, gram w planszówki i gry wideo.

Poprzedni
Rynkowa wyprzedaż BTC i ETH przyniosła masowe likwidacje pozycji długich
Gwałtowna wyprzedaż BTC i ETH przyniosła masowe likwidacje pozycji. Zobacz, dlaczego kontrakty na bitcoin i ether straciły miliony przez dane makro z USA.

Następny
Kurs bitcoina w niebezpiecznym miejscu na wykresie. "Rynek w coraz większym stopniu kształtują te same czynniki"
Chcesz być na bieżąco? Zaobserwuj nas w
ObserwujGoogle News
Newsletter Bitcoin.pl
Najważniejsze newsy i insiderskie informacje prosto na Twój email.
Dbamy o ochronę Twoich danych. Polityka Prywatności

