Google trends: wyszukiwania "Bitcoin" na rocznym minimum. Nowy trend na fali
Jacek WalewskiRedaktor Bitcoin.pl

Na rynku bitcoina nie widać "ulicy", mniej obeznanych z inwestowaniem traderów. Obrazują to też dane z Google Trends. Czy to dobrze, czy może pokazuje, że sytuacja na kryptowalutowym parkiecie robi się bardzo zła?
Bitcoin nie cieszy się zainteresowaniem?
Kurs bitcoina wzrósł przez tydzień o nieco ponad 1%. Od wczoraj - o 2,3%. Jak na możliwości kryptowaluty to nadal mało. Ogólnie na parkiecie panuje marazm i znudzenie trendem bocznym oraz brakiem hossy. Widać to zwłaszcza, gdy spojrzy się na wykres Google Trends.
Obecnie liczba wyszukiwań słowa "bitcoin" znajduje się na poziomie 20 (w skali 100). Tak źle nie było od jesieni zeszłego roku! Nawet początkiem tego roku poziom kursu w Google Trends nie spadł tak nisko. A przecież po drodze wystartowały ETF-y w USA, Fed zaczął obniżać stopy procentowe i parę razy o kryptowalucie wypowiedział się Donald Trump. Nie pomogło. "Ulicy" na rynku nie ma.
Sygnał zakupowy?
Mamy więc mocne fundamenty: globalna płynność rośnie, banki centralne zaczynają ciąć stopy procentowe, a społeczność może mieć od 2025 r. "kryptoprezydenta" USA. Dlaczego więc nie ma hossy?
Ryan Lee, Główny Analityk w Bitget Research, przyjrzał się korelacji pomiędzy danymi Google a ceną BTC.
Ostatni raz zainteresowanie bitcoinem [w Google] spadło do [nieco ponad] 20 na przełomie stycznia i lutego 2024 roku. W tym czasie cena BTC gwałtownie wzrosła z 41 000 USD do prawie 71 500 USD, osiągając historyczny szczyt w ciągu półtora miesiąca
- przypomniał w notce, którą otrzymała nasza redakcja.
Potem wskazał na okres „stagnacji rynkowej” - w okresie od maja do września 2023 r. - który był "doskonałą okazją do budowania pozycji w oczekiwaniu na większy wzrost na rynku".
Dlatego też kupowanie w okresach, gdy wolumeny wyszukiwania BTC osiągają niski poziom, gdy zainteresowanie jest niewielkie, pozostaje stosunkowo racjonalną i bardziej pewną strategią
- dodał.
Może mieć rację. Możliwe, że dziś jesteśmy na etapie "ciszy przed burzą". Na giełdach niewiele się dzieje, ale fundamenty BTC - jak już wspominałem - umacniają się. Inwestorzy czekają już tylko na iskrę, która podpali rakietę.
Analityk Bitget wskazuje jednak też na to, że na fali zaczyna być też nowy trend:
Memecoiny i sztuczna inteligencja są konsekwentnie postrzegane jako bardziej pewne możliwości inwestycyjne w tym cyklu rynkowym. Rzeczywiście okazały się one najszybsze i najsilniejsze podczas każdego wzrostu na rynku. Nowi liderzy wśród memów często zyskują na popularności wraz z rynkiem, co sprawia, że jest to jeden z najbardziej poszukiwanych sektorów pod kątem ryzykownych i zyskownych inwestycji.
O autorze
Jacek Walewski
Na rynku kryptowalut od 2013 r. Współorganizowałem pierwsze w Polsce konsultacje społeczne w Sejmie dotyczące technologii blockchain, a także Polski Kongres Bitcoin, w ramach którego wystąpił Andreas Antonopoulos. Współpracowałem z posłami na Sejm RP, w celu przygotowania interpelacji na temat takich kwestii jak: kryptowaluty, CBDC czy technologia blockchain. Interesuje się historią, ekonomią, polityką i oczywiście technologią blockchain.

Poprzedni
Inflacja w USA spada, a kurs bitcoina... też spada. Dlaczego?

Następny
Analiza: Projekt budżetu na rok 2025. Polska się zbroi - w socjalną bombę z opóźnionym zapłonem
Chcesz być na bieżąco? Zaobserwuj nas w
ObserwujGoogle News
Newsletter Bitcoin.pl
Najważniejsze newsy i insiderskie informacje prosto na Twój email.
Dbamy o ochronę Twoich danych. Polityka Prywatności

