Vanadi Coffee zainwestowało w bitcoina. Teraz ma problemy, ale nie przez kryptowalutę
Jacek WalewskiRedaktor Bitcoin.pl

Kluczowe wnioski:
- Inwestor Vallecid domaga się odwołania zarządu Vanadi Coffee z powodu wysokich prowizji i wynagrodzeń powiązanych z inwestycjami w bitcoina oraz możliwych nieprawidłowości finansowych.
- Firma przeszła transformację z sieci kawiarni w podmiot inwestujący w BTC, co było postrzegane jako ryzykowna i desperacka próba poprawy sytuacji finansowej.
- Mimo początkowego wzrostu kursu akcji, ich wartość spadła o ponad 97%, a inwestycje w bitcoina przy wysokim koszcie zakupu zwiększają ryzyko dalszych strat.
Vanadi Coffee, sieć kawiarni, która stała się funduszem inwestowania w bitcoina, ma teraz spore problemy. Powodem jest rozmycie udziałów akcjonariuszy.
Vanadi Coffee postanowiło inwestować w BTC
Vallecid, kanaryjski konglomerat, który ma ok. 10% udziałów w Vanadi Coffee, chce rozwiązania obecnego zarządu sieci kawiarni. Wszystko z powodu wysokich wynagrodzeń, jakie członkowie spółki otrzymują za każdym razem, gdy firma ta zdobywa środki na zakup bitcoinów.
Jak podało El Economista, Vallecid chce „zbadania, szczegółowego wyjaśnienia oraz rozliczenia przez zarząd wszystkich form wynagrodzeń, nadzwyczajnych prowizji i zaliczek - zarówno pieniężnych, jak i rzeczowych - otrzymanych przez członków zarządu lub osoby z nimi powiązane oraz powiązane z Vanadi”.
Wiele wskazuje na to, że Salvador Martí, założyciel Vanadi Coffee i prezes zarządu, miał dostać 1,5% za poparcie oraz 2% za zarządzanie każdą transakcją finansową, która służyła do inwestowania w BTC. Pieniądze pozyskiwano od Patblasc i GCFO21 - kluczowe podmioty finansujące, które zostały zatwierdzone przez spółkę. Łącznie, jak zakładano, na zakup BTC miano przeznaczyć blisko 1,1 mld USD.
Poza Martí, inny członek zarządu miał otrzymywać wynagrodzenia sięgające w niektórych przypadkach 5% wartości transzy przeznaczonej na inwestycje.
Vallecid chce nie tylko rozwiązania zarządu, ale też unieważnienia zezwoleń, które pozwoliły członkom zarządu na pobieranie ich bonusowych wynagrodzeń. Firma sugeruje możliwość podjęcia kroków prawnych.
Od sieci kawiarni do inwestora bitcoinów
W 2025 roku firma Vanadi zmieniła profil działalności: przestawiła się częściowo z bycia siecią kawiarni na podmiot lokujący kapitał w bitcoiny. Było to więc częściowo powielenie działań Strategy. Jednocześnie zachowano jednak podstawową działalność w zakresie franczyzy kawowej. Wszystko lokalna prasa uznała za desperacką próbę ratowania firmy w obliczu trudnej sytuacji finansowej.
Cena akcji Vanadi Coffee wzrosła jednak po ogłoszeniu przez spółkę tego modelu hybrydowego. Od tego czasu kurs akcji gwałtownie spadł, tracąc następnie - już w tym roku - ponad 97% wartości. Spółka posiada obecnie 223 BTC po średnim koszcie nabycia 116 340 USD za jednego bitcoina, wydając ponad 11,5 mln USD na zgromadzenie tych aktywów cyfrowych.
O autorze
Jacek Walewski
Na rynku kryptowalut od 2013 r. Współorganizowałem pierwsze w Polsce konsultacje społeczne w Sejmie dotyczące technologii blockchain, a także Polski Kongres Bitcoin, w ramach którego wystąpił Andreas Antonopoulos. Współpracowałem z posłami na Sejm RP, w celu przygotowania interpelacji na temat takich kwestii jak: kryptowaluty, CBDC czy technologia blockchain. Interesuje się historią, ekonomią, polityką i oczywiście technologią blockchain.

Poprzedni
Z funduszu BlackRock uciekły 3 miliardy dolarów. Bitcoin ETF-y mają najgorszy miesiąc w historii
Z funduszy ETF na Bitcoina wypłynęło w czerwcu 4,06 mld USD, rekord. BlackRock odpowiada za 3 mld. Sprawdź, co to oznacza dla Twoich krypto.
Chcesz być na bieżąco? Zaobserwuj nas w
ObserwujGoogle News
Newsletter Bitcoin.pl
Najważniejsze newsy i insiderskie informacje prosto na Twój email.
Dbamy o ochronę Twoich danych. Polityka Prywatności

