bitcoin.pl logo
BTC-5.47%
Bitcoin
$63,360231 481 zł
Regulacje
2026-05-08
5 min czytania

Walka z CLARITY Act. Banki kontra cyfrowa przyszłość dolara

PO
Przemysław OlędzkiRedaktor Bitcoin.pl
Futures03.25-PL_Images_728x90_04_v1b
Kluczowe wnioski
  • Pięć największych organizacji bankowych w USA (w tym ABA i BPI) oficjalnie odrzuciło kompromisowe zapisy CLARITY Act, alarmując o ryzyku odpływu 20% kapitału z tradycyjnych kredytów.
  • Ustawa CLARITY Act wprowadza pierwszy tak rygorystyczny mechanizm nadzoru nad stablecoinami, wymuszając pełne pokrycie w gotówce lub bonach skarbowych i zakazując algorytmicznych metod stabilizacji kursu.
Amerykańscy giganci sektora bankowego zerwali wielomiesięczne negocjacje dotyczące przyszłości cyfrowego dolara. Grupa pięciu wpływowych stowarzyszeń handlowych, z American Bankers Association na czele, wystosowała wspólny sprzeciw wobec aktualnego brzmienia projektu CLARITY Act. Front odmowy uformował się tuż przed planowanym na tydzień od 11 maja posiedzeniem komisji senackiej, które miało utorować ustawie drogę do podpisu prezydenta Trumpa przed świętem 4 lipca. Konflikt eskaluje, ponieważ bankowcy uznali wypracowany przez senatorów Thoma Tillisa i Laphonzę Butler kompromis za zagrożenie dla stabilności depozytów w USA.
Gra toczy się o setki miliardów dolarów. Koalicja bankowa, w skład której wchodzą Bank Policy Institute oraz Independent Community Bankers of America, twierdzi, że Section 404 projektu ustawy zawiera luki pozwalające giełdom krypto oferować ukryte oprocentowanie. Według wewnętrznych analiz sektora bankowego, swobodny rozwój dochodowych stablecoinów może spowodować drenaż płynności, ograniczając zdolność banków do finansowania rolnictwa i małych firm o jedną piątą.

CLARITY Act w pigułce

CLARITY Act (Clarity for Payment Stablecoins Act) to najbardziej kompleksowa próba uregulowania rynku cyfrowych aktywów w historii Stanów Zjednoczonych. Projekt ten ma na celu wyciągnięcie stablecoinów z szarej strefy i nadanie im statusu pełnoprawnego instrumentu płatniczego podlegającego federalnemu nadzorowi. Najważniejsza zmiana dotyczy definicji „płatniczego stablecoina”. Ustawa nakłada na emitentów bezwzględny obowiązek posiadania rezerw w relacji 1:1, ulokowanych wyłącznie w najbardziej płynnych aktywach: gotówce, depozytach w bankach komercyjnych lub krótkoterminowych obligacjach skarbowych USA.
To ingerencja w dotychczasową dowolność. Wcześniej emitenci tacy jak Tether dobierali skład rezerw według własnego uznania, co często budziło wątpliwości regulatorów. CLARITY Act ucina te dyskusje. Jeśli podmiot chce emitować dolara cyfrowego na terytorium USA, musi poddać się kontroli Biura Kontrolera Waluty (OCC) lub Rezerwy Federalnej. Ustawa tworzy dualny system nadzoru, gdzie obok licencji federalnych dopuszcza się ścieżkę stanową, o ile regulacje lokalne będą co najmniej tak surowe jak te w Waszyngtonie.
Dla użytkownika końcowego CLARITY Act oznacza wprowadzenie ochrony zbliżonej do tej, którą oferuje FDIC dla depozytów bankowych, choć bez bezpośredniego ubezpieczenia państwowego. Emitenci będą musieli publikować miesięczne, audytowane raporty z pełnym wykazem posiadanych zabezpieczeń. Każdy posiadacz stablecoina zyskuje ustawowe prawo do natychmiastowego wykupu tokena na dolary papierowe po kursie parytetowym. To fundamentalne wzmocnienie prawne, które ma zapobiec powtórce z krachu Terra/Luna, gdzie brak realnego pokrycia doprowadził do wyparowania miliardów dolarów w kilka dni.
Avatar Crypto TiceCrypto Tice@CryptoTice_

BREAKING: Tomorrow is the day. Senate votes on the CLARITY Act. The most important crypto bill in history. Going to a floor vote tomorrow. $149,000,000 spent to get here. - Banks tried to kill it. Failed. - Brian Armstrong tried to kill it. Twice. Failed. - Democrats tried to

Media z wpisu Crypto Tice

Fundamentalne zmiany w strukturze rynku finansowego przez CLARITY Act

Jednym z najbardziej kontrowersyjnych zapisów CLARITY Act jest całkowity zakaz emisji tak zwanych stablecoinów algorytmicznych. Ustawa uznaje je za instrumenty zbyt ryzykowne dla stabilności systemowej kraju. Każdy nowy projekt próbujący stabilizować kurs za pomocą matematycznych powiązań z innym tokenem zostanie uznany za nielegalny. To brutalna, ale jasna granica, która ma chronić amerykański system płatniczy przed spekulacyjnymi bańkami.
Zmienia się również rola banków. Ustawa CLARITY Act otwiera bankom komercyjnym drogę do bezpośredniej emisji własnych tokenów stabilnych bez konieczności tworzenia osobnych spółek zależnych. Jednak to właśnie tu leży kość niezgody. Tradycyjne instytucje obawiają się, że konkurencja ze strony wyspecjalizowanych emitentów krypto, którzy nie ponoszą kosztów prowadzenia placówek fizycznych, będzie dla nich zabójcza. Bankowcy wskazują na dane Rezerwy Federalnej, z których wynika, że już teraz 120 miliardów dolarów w rezerwach krypto generuje zyski porównywalne z funduszami rynku pieniężnego, omijając tradycyjny obieg bankowy.
Sektor krypto ripostuje. Alex Thorn z Galaxy Digital wskazuje, że CLARITY Act jest niezbędny, by odblokować szacowany na bilion dolarów napływ kapitału instytucjonalnego. Bez jasnych ram prawnych fundusze emerytalne i wielkie korporacje boją się trzymać dolary w formie cyfrowej. Brian Armstrong, szef Coinbase, otwarcie nazywa działania banków sabotażem. Argumentuje on, że 15 milionów Amerykanów już korzysta ze stablecoinów, a próby blokowania ustawy to działanie na szkodę innowacji, które mogłyby uczynić amerykańskie płatności szybszymi i tańszymi.

Ryzyko systemowe i walka o Section 404

Punktem zapalnym stała się Section 404, dotycząca restrykcji na yield, czyli oprocentowanie. Banki chcą całkowitego zakazu wypłacania jakichkolwiek korzyści finansowych posiadaczom stablecoinów. Obawiają się, że jeśli stablecoin będzie „płacił” użytkownikowi za trzymanie go w portfelu, nikt nie będzie chciał trzymać pieniędzy na nisko oprocentowanych kontach oszczędnościowych. Dokumenty OCC z początku 2026 roku sugerują, że ryzyko „ucieczki depozytów” może wynieść 300 miliardów dolarów do 2028 roku, jeśli przepisy nie zostaną uszczelnione.
Senator Thom Tillis broni tekstu ustawy, podkreślając, że obecne zapisy i tak zabraniają emitentom bezpośredniego naśladowania oprocentowania depozytów. Zarzuca bankom, że wykorzystują ten techniczny spór jako pretekst do całkowitego zatopienia projektu. Do gry wszedł także David Sacks, mianowany przez administrację Trumpa pełnomocnik ds. kryptowalut. Sacks stwierdził ostro, że ignorancja sektora bankowego blokuje cyfrowy postęp kraju, a Biały Dom jest zdeterminowany, by CLARITY Act stał się prawem jeszcze w tym kwartale.

Technologiczna rewolucja – interoperacyjność i standardy

Największą rewolucją, jaką niesie CLARITY Act, jest jednak unifikacja standardów technologicznych. Ustawa wymaga, by systemy stablecoinowe były interoperacyjne. Oznacza to, że dolar cyfrowy wyemitowany przez jeden podmiot musi być łatwo wymienialny i przesyłalny do systemów innych licencjonowanych dostawców. To koniec zamkniętych ekosystemów. Regulatorzy chcą stworzenia jednej, narodowej infrastruktury płatniczej opartej na technologii blockchain, która będzie bezpieczna, przejrzysta i w pełni kontrolowana przez amerykańskie prawo.
Eskalacja konfliktu przed 10 maja, kiedy to mija termin zgłaszania poprawek, sugeruje, że losy CLARITY Act rozstrzygną się w kuluarach Senatu. Lobby bankowe planuje na 9 maja „desant” 200 prezesów banków na biura senatorów w Waszyngtonie. To ostatnia próba wymuszenia zmian w Sekcji 404. Branża aktywów cyfrowych odpowiada kampanią informacyjną, podkreślając, że bez tej ustawy USA oddają palmę pierwszeństwa w finansach cyfrowych Europie i Azji, gdzie podobne regulacje (jak MiCA w UE) już obowiązują.

Bezpieczeństwo narodowe i walka z praniem pieniędzy przez CLARITY Act

Na horyzoncie pojawia się też kwestia bezpieczeństwa narodowego. CLARITY Act nakłada na emitentów obowiązek przestrzegania procedur KYC i AML na poziomie identycznym z bankowym. To ma uciąć argumenty o wykorzystywaniu stablecoinów do omijania sankcji. Każdy portfel posiadający „płatnicze stablecoiny” będzie musiał być powiązany ze zweryfikowaną tożsamością, co dla wielu purystów technologii blockchain jest trudne do zaakceptowania, ale dla Waszyngtonu stanowi warunek konieczny do dopuszczenia tej technologii do masowego użytku.

Ostateczna konfrontacja o monopol na pieniądz

Senator Cynthia Lummis z podkomisji ds. aktywów cyfrowych zaznacza, że obecny opór banków to walka o utrzymanie monopolu na pośrednictwo finansowe. Według niej CLARITY Act nie niszczy banków, lecz zmusza je do adaptacji w świecie, gdzie transfer pieniądza odbywa się w czasie rzeczywistym, 24 godziny na dobę, bez pośrednictwa przestarzałych systemów rozliczeniowych. Ostateczne głosowanie w komisji pokaże, czyja siła przebicia na Kapitolu jest większa – wielowiekowej tradycji bankowej czy rodzącej się potęgi cyfrowych finansów. Sektor bankowy rzuca na szalę ogromne zasoby, by zablokować rozwój rynku, który wycenia się na biliony dolarów w skali nadchodzącej dekady.

O autorze

PO
Przemysław Olędzki

Tematyką aktywów cyfrowych i technologii blockchain zainteresowałem się w 2017 roku, a od 2020 roku działam w niej zawodowo. Moje główne obszary zainteresowań to transformacja cyfrowa oraz skalowanie projektów Web3. Swoją wiedzą dzielę się poprzez publikacje oraz wystąpienia na wydarzeniach branżowych w Polsce i za granicą. Prowadzę kurs dotyczący Web3 na uczelni wyższej oraz aktywnie działam w stowarzyszeniu technologicznym. Prywatnie interesuję się tematyką zdrowia, treningu siłowego oraz optymalizacji wydajności.

Chcesz być na bieżąco? Zaobserwuj nas w
Google News
Obserwuj

Newsletter Bitcoin.pl

Najważniejsze newsy i insiderskie informacje prosto na Twój email.

Dbamy o ochronę Twoich danych. Polityka Prywatności