Oszukali 600 Polaków na 40 mln zł. Scam na "inwestowanie w kryptowaluty"
Jacek WalewskiRedaktor Bitcoin.pl

Prokuratura skierowała do Sądu Okręgowego w Rzeszowie akt oskarżenia w sprawie przeciwko Niko M., obywatelowi Gruzji, i Liubov D., obywatelce Ukrainy. Zarzuca się im udział w zorganizowanej grupie przestępczej, która miała oszukiwać swoje ofiary na "zakup kryptowaluty bitcoin".
Scam na "zakup kryptowaluty"
W ostatnim czasie polskie media informowały o tym, że w sieci działa osoba lub grupa, która oszukuje inwestorów "na zakup kryptowalut". Teraz duet, który stał za tego typu procederem, usłyszał zarzuty.
Oskarżonym zarzucono udział w zorganizowanej grupie przestępczej, która ma na sumieniu aż 600 pokrzywdzonych, których oszukano na łącznie 40 mln zł.
Wymienieni wprowadzali pokrzywdzonych w błąd, w szczególności co do możliwości osiągnięcia zysku z inwestycji finansowych związanych z oferowaniem zakupu kryptowaluty bitcoin za pośrednictwem fałszywych platform inwestycyjnych o nazwach aspenholding.com, olympusmarkets.com, lvgrowmarkets.com oraz gorisemarkets.com. Nadto oskarżonym zarzucono popełnienie przestępstwa prania brudnych pieniędzy polegającego na udaremnieniu lub znacznym utrudnieniu stwierdzenia przestępczego pochodzenia, miejsca umieszczenia, wykrycia, zajęcia albo orzeczenia przepadku środków płatniczych pochodzących z wyżej opisanego procederu
- podaje w komunikacie prok. Katarzyna Calów-Jaszewska.
Jak działali oszuści?
Jak jednak grupa dokładnie działała? Stworzyła „zaplecze techniczne” - call center, za pomocą którego dzwoniono do ofiar i nakłaniano ich za pośrednictwem tzw. doradców, konsultantów lub opiekunów konta do instalacji programu do zdalnej obsługi ich komputera. W ten sposób udawało się dostać dostęp do kont bankowych pokrzywdzonych.
W ten sposób dokonano szeregu operacji finansowych przy użyciu zagranicznych kantorów internetowych oraz giełd inwestycyjnych
- dodaje prok. Calów-Jaszewska
W procederze wykorzystano metody maskowania oraz anonimizacji adresów IP, jak również mechanizm tzw. spoofing’u, czyli podszywania się przez sprawców pod podmiot inicjujący połączenie nie mający związku ze sprawą. Zastosowano też tzw. simbox’y, urządzenia, które pomagają w anonimizacji połączeń telefonicznych.
Pieniądze uzyskane z rachunków pokrzywdzonych, przekazywane były przelewami natychmiastowymi (np. Elixir) na rachunki innych osób fizycznych, bądź bezpośrednio przelewami internetowymi na rzecz giełd lub kantorów umożliwiających wymianę waluty rynkowej na kryptowalutę. W czynnościach tych wykorzystywano dane kart bankowych wydanych do rachunku bankowego, tj. numer karty, data ważności, kod CVV/CVC, które to informacje uzyskiwano od pokrzywdzonych pod pretekstem weryfikacji danych dla celów założenia konta na platformie
- czytamy dalej w komunikacie.
Domniemani przestępcy wykorzystywali też tzw. miksery kryptowalut. Za wszystko grozi im kara pozbawienia wolności w maksymalnym wymiarze do lat 20.
O autorze
Jacek Walewski
Na rynku kryptowalut od 2013 r. Współorganizowałem pierwsze w Polsce konsultacje społeczne w Sejmie dotyczące technologii blockchain, a także Polski Kongres Bitcoin, w ramach którego wystąpił Andreas Antonopoulos. Współpracowałem z posłami na Sejm RP, w celu przygotowania interpelacji na temat takich kwestii jak: kryptowaluty, CBDC czy technologia blockchain. Interesuje się historią, ekonomią, polityką i oczywiście technologią blockchain.

Poprzedni
Sprawdzamy, co Donald Trump i Kamala Harris mówili o bitcoinie. Kogo zwycięstwo będzie lepsze dla rynku?

Następny
Kraj, który posiada BTC, sprzedaje część swoich kryptowalut
Chcesz być na bieżąco? Zaobserwuj nas w
ObserwujGoogle News
Newsletter Bitcoin.pl
Najważniejsze newsy i insiderskie informacje prosto na Twój email.
Dbamy o ochronę Twoich danych. Polityka Prywatności

