Nowy rząd na Węgrzech może liberalizować swoją politykę dot. kryptowalut.
Obecnie na Węgrzech korzystanie z nieautoryzowanych giełd jest uznawane za przestępstwo.
Minęły prawie dwa miesiące od przełomowych wyborów na Węgrzech, w wyniku których zakończyły się aż 16-letnie rządy Viktora Orbana. Zdaniem niektórych ekspertów sektor kryptowalut może skorzystać na bardziej liberalnej polityce nowych władz.
Węgry będą liberalizować prawo dotyczące kryptowalut?
Przepisy utrudniające handel kryptowalutami zostały wprowadzone przez administrację Orbana jeszcze w 2025 roku. Zgodnie z nimi, handel cyfrowymi aktywami wymagał specjalnej zgody urzędników. Co jeszcze bardziej kontrowersyjne, przepisy przewidywały karę więzienia w skrajnych przypadkach naruszeń tych przepisów. Innymi słowy, jeżeli umożliwiałeś handel kryptowalutami bez zgody państwa, mogłeś trafić za kratki. Jeżeli obracałeś bitcoinami na nieautoryzowanej platformie, także mogłeś zostać skazany.
W raporcie Forbesa z tamtego okresu stwierdzono, że transakcje o wartości ponad 140 000 USD (50 milionów forintów) wiązały się z możliwością kary więzienia do trzech lat. Największe transakcje - te o wartości ponad 1,4 miliona USD (500 milionów forintów) - mogły skutkować pięcioletnim pobytem w zakładzie penitencjarnym.
W efekcie tej polityki wiele popularnych giełd i kantorów zostało zmuszonych do opuszczenia kraju lub w znacznym stopniu ograniczyło swoje usługi dla lokalnych użytkowników. Chociaż Unia Europejska wszczęła dochodzenie w celu ustalenia, czy te ograniczenia były zgodne z jej przepisami, wolumen obrotu na rynku lokalnym gwałtownie spadł przed zmianą rządu.
Dopiero teraz jest szansa na odrodzenie się branży na Węgrzech. Według Bloomberga, nowy rząd postanowił znieść groźbę kary więzienia za korzystanie z nieautoryzowanych giełd lub przeprowadzanie niezgodnych z przepisami transakcji kryptowalutowych.
Rzeczniczka rządu Anita Kobol poinformowała, że Węgry zniosą wymóg posiadania "certyfikatu walidacyjnego" na poziomie transakcji i planują dostosować rynek lokalny do unijnych ram prawnych dotyczących rynków kryptowalut (MiCA).
Pamiętajcie, że w pełni bezpiecznie możecie kupować kryptowaluty na giełdzie Kanga.
Węgry chcą znieść przepisy, które groziły więzieniem za wybrane transakcje krypto. To odpowiedź na spadek aktywności i presję UE. #wegry #regulacje #kryptowaluty
Co w tym czasie robi Polska?
W tym czasie polski rząd stara się de facto zniszczyć polski rynek kryptowalut. Od miesięcy forsuje ustawę, która, jeżeli wejdzie w życie, sprawi, że w naszym kraju nie ostanie się żadna firma. A dokładniej: wszystkie giełdy świadczące usługi polskim inwestorom będą działały u nas na zasadzie paszportowania. Oznacza to, że formalne siedziby będą miały w innych jurysdykcjach, ale zarabiały na polskim kliencie. Oczywiście podatki także będą płaciły nie w Polsce.
Co gorsza, jak pisałem na Bitcoin.pl, rząd nie poddaje się i po trzecim już wecie prezydenta przygotowuje kolejny projekt swojej ustawy. Jak wynika ze słów ministra Andrzeja Domańskiego, będzie on tak samo restrykcyjny jak poprzednie. Efekt może okazać się taki, że polskie firmy nawet chętniej będą rejestrować się na Węgrzech, a nie w Polsce.
Na rynku kryptowalut od 2013 r. Współorganizowałem pierwsze w Polsce konsultacje społeczne w Sejmie dotyczące technologii blockchain, a także Polski Kongres Bitcoin, w ramach którego wystąpił Andreas Antonopoulos. Współpracowałem z posłami na Sejm RP, w celu przygotowania interpelacji na temat takich kwestii jak: kryptowaluty, CBDC czy technologia blockchain. Interesuje się historią, ekonomią, polityką i oczywiście technologią blockchain.