bitcoin.pl logo
BTC-6.03%
Bitcoin
$62,818229 628 zł
Dla wnikliwych
2026-05-15
5 min czytania

Politycy PiS połykają swój język i tłumaczą, dlaczego chcą zakazu kryptowalut. "Jedyną szansą jest zamrożenie" branży

Jacek Walewski
Jacek WalewskiRedaktor Bitcoin.pl
pis
Futures03.25-PL_Images_728x90_04_v1b
Kluczowe wnioski:
  • Prawo i Sprawiedliwość proponuje możliwość delegalizacji kryptowalut.
  • Powodem ma być ochrona obywateli przed oszustwami.
  • Partia zmienia swój przekaz po miesiącach bronienia rynku.

PiS już nie jest prokryptowalutowe

Na początku tygodnia Prawo i Sprawiedliwość złożyło projekt ustawy, który zakłada zakaz prowadzenia w Polsce działalności kryptowalutowych firm. Co najbardziej zabawne, partia robi to po miesiącach bronienia branży i tłumaczenia, że rządowy projekt ustawy jest zbyt restrykcyjny.
I faktycznie, kryptowalutowa ustawa KO, jeżeli wejdzie w życie, doprowadzi do tego, że z Polski zaczną uciekać blockchainowe podmioty. Mało tego, owocem będzie istny paradoks: będą zdobywać licencje na działalność w innych krajach i działać u nas na zasadzie paszportowania. W efekcie nadal będą zarabiać na polskich klientach, ale podatki płacić już w innych jurysdykcjach.
PiS i Konfederacja miały pełną rację, gdy krytykowały rządowe pomysły. Twarzą Nowogrodzkiej był wtedy poseł Janusz Kowalski, który jednak niedawno odszedł z klubu parlamentarnego ugrupowania (możliwe, że został "wyproszony"). To od tego czasu coś się zmieniło: Jarosław Kaczyński zaczął sugerować, że najchętniej zakazałby kryptowalut. To on też stoi za kuriozalną ustawą dot. całkowitego bana, pod którą podpisało się głównie jego najbliższe otoczenie (to ważna informacja, która jeszcze tu wróci).
Dlaczego jednak uważam, że pomysł jest "kuriozalny"? Chodzi o to, że w praktyce nie da się go wdrożyć w życie, gdyż Traktat Unii Europejskiej gwarantuje przepływ kapitału i swobodę prowadzenia działalności gospodarczej. Dlaczego więc partia idzie w tę stronę? Oddajmy głos najbardziej zainteresowanym.
Jacek Sasin, pupil Kaczyńskiego, tłumaczył w Polsat News, że nie jest to rozwiązanie ideologiczne, ale reakcja na nieskuteczność państwa w ochronie obywateli przed ryzykiem i oszustwami związanymi z kryptowalutami. Stąd, jego zdaniem, "w tym momencie jedyną szansą jest zamrożenie tego rynku".
Nasz projekt ustawy jest efektem tego, że dzisiaj nie możemy w inny sposób ochronić Polaków, bo dzisiaj niestety nie ma wpływu jako opozycja na to, jak działają instytucje państwa, odpowiedzialne za bezpieczeństwo Polaków. Więc dzisiaj jedyną szansą jest zakazać tego
- stwierdził.
Następnie dodał, że gdy tylko jego partia wróci do władzy, wszystko wróci do normy. Innymi słowy: zagłosujcie na PiS, a będziecie mogli kupować bitcoiny na polskich giełdach.
Natomiast kiedy wrócimy do władzy i instytucje polskiego państwa zaczną wreszcie realizować swoje zadania, zaczną chronić obywateli, to wtedy przyjdzie czas być może na to, żeby ucywilizować ten rynek, żeby wprowadzić realne mechanizmy i wtedy ten zakaz nie będzie potrzebny
- podkreślił poseł PiS.
Jeżeli jednak - idąc po linii wyjaśnień Sasina - państwo zawiodło w sprawie zondacrypto, czy więc polscy inwestorzy mogą liczyć na odszkodowania? Nie, tak dobrze nie ma!
Ja tego nie postuluję, natomiast chciałbym, żeby polskie państwo wprowadziło mechanizmy, żeby takie straty się nie zdarzały
- tłumaczył.
Przy okazji odniósł się do słów Mateusza Morawieckiego, który skrytykował inicjatywę.
Pan premier widocznie zmienił zdanie w tej sprawie, bo - o ile mi wiadomo - w 2018 roku mówił o tej możliwości zakazu kryptowalut, no ale każdy ma prawo zmienić zdanie
- wyjaśnił Sasin.
Avatar PolsatNews.plPolsatNews.pl@PolsatNewsPL

- Nasz projekt ws. kryptowalut wynika z tego, że dzisiaj nie możemy w inny sposób ochronić Polaków, bo nie mamy wpływu na to, jak działają instytucje państwa. Dzisiaj jedyną szansą jest zakazać tego - stwierdził @SasinJacek #GośćWydarzeń @PiotrWitwicki

PiS wróci, zakaz kryptowalut będzie zbędny? Nieoczekiwane słowa Sasinapolsatnews.plPiS wróci, zakaz kryptowalut będzie zbędny? Nieoczekiwane słowa Sasina- Państwo Tuska nie było w stanie ochronić Polaków przed Zondacrypto - stwierdził w Gościu Wydarzeń Jacek Sasin. Jak dodał poseł PiS, niepokojące sygnały ws. giełdy kryptowalut były od wielu miesię...
Co dokładnie powiedział ex-premier?
Chcemy żyć w bezpiecznym państwie, a więc nie ma tutaj czarno-białej odpowiedzi. Albo zakaz, albo wolna amerykanka. I jedno podejście, i drugie nie jest właściwe - powiedział Morawiecki
- tłumaczył w Radiu Zet Morawiecki.
Dodał nawet, że jeżeli ktoś chce zakazu, nie rozumie nowoczesnej gospodarki.

Bocheński też chce zakazu

Zakazu kryptowalut chce też europoseł PiS Tobiasz Bocheński
Dziś w Polsce powinien być [zakaz obrotu kryptowalutami], ponieważ cała afera z zondacrypto, za tę aferę ponosi odpowiedzialność rząd Donalda Tuska, to jest państwo z paździerzu
– powiedział Bocheński w Kanale Zero.
Nowoczesne państwo to jest państwo, które ma silne instytucje, które działają. I teraz, ponieważ Donald Tusk nie jest w stanie nam tego zakazać, a jednocześnie absolutnie przychodzi mu z wielką łatwością pozwolić na to, żeby miliony Polaków zostały oszukane - zdaje się kwota tam jest 350 milionów złotych. Łączna kwota tych inwestycji, które są zagrożone, sięga powyżej 300 milionów złotych. Jeśli premier polskiego rządu się na coś takiego zgadza, to jak ja mam nie nazwać tego Amber Gold II? Stąd propozycja Prawa i Sprawiedliwości. Mówimy: sprawdzam
– tłumaczył dalej Bocheński.
W tym momencie uważam, że należy tego zakazać i uważam, że rząd Tuska tego nie zrobi
– podsumował.

O co w tym wszystkim chodzi?

No właśnie, ale w co dokładnie gra PiS? Przecież to, co robi, wygląda jak szaleństwo. Najpierw partia broniła branży i atakowała rządowy projekt regulacji. Teraz, po dwóch wetach ustawy autorstwa KO prezydenta Karola Nawrockiego, którzy przecież wywodzi się ze środowiska Nowogrodzkiej, ta ostatnia zmienia front i nagle chce zakazu. To traktowanie wyborców jak... nieszczególnie rozumnych.
Tu czas na moją prywatną opinię. Uważam, że w tym wszystkim kluczową postacią jest Janusz Kowalski i fakt jego "odejścia" z PiS.
Przez miesiące to właśnie ten poseł promował bardziej liberalne rozwiązania PiS-u: chciał m.in. stworzenia kryptowalutowego KNF-u, specjalnego organu do kontroli branży. Stał za dość interesującą ustawą, która miała uregulować branżę. Nagle odszedł z ugrupowania - media sugerowały, że miał powiązania z zondacrypto i spotykał się z przedstawicielami branży w specjalnym pomieszczeniu z zagłuszaczami. Jak na razie nikt nie przedstawił dowodów, które potwierdzałyby tę wersję. Ponadto nawet gdyby do takich rozmów doszło, nie oznacza to niczego złego.
Osobiście woltę w PiS tłumaczę inaczej: myślę, że Kaczyński dał Kowalskiemu wolną rękę w kwestii kryptowalut, gdyż kompletnie nie zna się na tym temacie. Możliwe, że w pewnym momencie na Nowogrodzkiej zlecono jednak badania, które wykazały, że dla twardego elektoratu partii do mało istotna kwestia, a może nawet bitcoin kojarzy się mu z czymś podejrzanym. Na to nałożyły się oskarżenia medialne wymierzone w posła Kowalskiego i... efekt widzimy wszyscy.
Na to wszystko nakłada się wojna domowa w PiS. Partia wyraźnie dzieli się na dwa obozy: ten "starych" polityków, związanych od lat z Kaczyńskim (to oni podpisali projekt ustawy), i ten Morawieckiego, który ostatnio wystartował nawet z własnym stowarzyszeniem, które może być zalążkiem nowej partii. Jedną z linii podziału okazuje się stosunek do kryptowalut.

Sprawa jest polityczna

Sprawa kryptowalut została więc upolityczniona. To niedobre i dla branży. Wiele jednak wskazuje na to, że PiS i KO popełniają teraz ten sam błąd co Partia Demokratyczna w USA, która przez lata atakowała rynek, co wykorzystał potem w swojej kampanii wyborczej Donald Trump. W Polsce beneficjentem całej afery może być Konfederacja.
Na koniec polecamy też rozmowę z Kowalskim, którą przeprowadziła z nim giełda Kanga:

O autorze

Jacek Walewski
Jacek Walewski

Na rynku kryptowalut od 2013 r. Współorganizowałem pierwsze w Polsce konsultacje społeczne w Sejmie dotyczące technologii blockchain, a także Polski Kongres Bitcoin, w ramach którego wystąpił Andreas Antonopoulos. Współpracowałem z posłami na Sejm RP, w celu przygotowania interpelacji na temat takich kwestii jak: kryptowaluty, CBDC czy technologia blockchain. Interesuje się historią, ekonomią, polityką i oczywiście technologią blockchain.

Chcesz być na bieżąco? Zaobserwuj nas w
Google News
Obserwuj

Newsletter Bitcoin.pl

Najważniejsze newsy i insiderskie informacje prosto na Twój email.

Dbamy o ochronę Twoich danych. Polityka Prywatności