za
historia blockchain

Jak psuto w przeszłości pieniądz w Polsce. Część 2. Jagiellonowie

2019-07-27
Dla wnikliwych
1,5% dla maluszka

W poprzedniej części (znajdziecie ją tutaj) opisaliśmy wam dzieje psucia monet w Polsce za czasów dynastii Piastów. Dziś zobaczymy, jakie “zasługi” w tej kwestii mieli Jagiellonowie. Ostrzegamy, że to historia mrożąca krew w żyłach…

Nasza opowieść zakończyła się w momencie, gdy Kazimierz Wielki zmarł, a na tronie Polski zasiadł Ludwik Węgierski, zaś po nim jego córka Jadwiga. Młodą królową ożeniono z Władysławem Jagiełłą, wielkim księciem litewskim. Tym samym losy Polski i Litwy splotły się na kila wieków, aż do tragicznego finału pod koniec XVIII w.

Jagiellonowie: królowie pod kontrolą sejmu

historia JagiellonowieJagiellonowie mieli pod pewnymi względami pod górkę. Pozycja polityczna Władysława Jagiełły nie była w królestwie już tak mocna, jak miało to miejsce w przypadku Piastów. W końcu nowy władca nie był rdzennym królem Polski. Stąd też zaczęło rosnąć znaczenie szlachty.

W 1406 r. rajcy z Krakowa przygotowali dla króla ekspertyzę dot. polityki monetarnej. Radzili władcy, by ten nie bił zbyt dużo monet, bo te mogą przez to tracić na wartości. Jagiełło zapewne mądrze pokiwał głową, ale nie zatrzymało go to przy dalszym psuciu pieniądza.

Warte odnotowania jest to, że w 1422 r. w ówczesnym ustroju Polski dokonano ważnej modyfikacji. To wtedy w życie wszedł przywilej czerwiński. Król przestał móc wywierać tak silny wpływ na wybijanie monet, a władzę tą przekazano szlachcie, a konkretnie Radzie Królewskiej. Wydany 8 lat później przywilej jedleński potwierdzał to prawo. Tyle że władcy nieźle radzili sobie z obchodzeniem tych ustaleń naciskając na Radę.

Nieznana historia bitwy pod Grunwaldem

Władysław Jagiełło przeszedł do historii jako zwycięzca spod Grunwaldu. Bitwę barwnie opisał na kartach swojej powieści “Krzyżacy” Henryk Sienkiewicz, jeszcze piękniej odmalował Jan Matejko, a wisienką na torcie było oczywiście jej odtworzenie na potrzeby ekranizacji książki Sienkiewicza. Wszyscy pamiętamy jednak tylko o aspekcie militarnym. Historycy zachwycają się do dziś sprytem króla, który w dużej mierze pokonał przeciwników mądrą strategią. Często zapomina się o kwestii ekonomicznej samej bitwy.

historia grunwald JagiellonowiePo pierwsze, ile kosztowała sama bitwa? Okazuje się, że nie tak dużo, jak myślimy. Rycerze swój ekwipunek organizowali sobie sami (wynikało to z systemu feudalnego, który panował wtedy w całej Europie), zaś Jagiełło musiał zorganizować im tylko jedzenie. Przed wyprawą wojenną zorganizowano wielkie polowanie. Potem zakonserwowano zdobyte w ten sposób mięso – z tej okazji powstała osada Wiskitki w Puszczy Bolimowskiej.

Sam sukces na polu bitwy to jednak nic. Jagiełło dobił wtedy Krzyżaków w kwestii ekonomicznej. Z samego pola bitwy wywieziono 220 tys. grzywien srebra (ok. 40 ton). Już samo to stanowiło siedmioletni dochód całego państwa.

Warto zauważyć, że wojna kosztowała Krzyżaków więcej niż Polaków i Litwinów. W dużej mierze to dla tego ją przegrali.

Jagiełło zażądał też od Zakonu Krzyżackiego ogromnych kontrybucji wojennych. To one – choć ciężko ściągalne – dobiły Krzyżaków. Ponoć spora w tym zasługa żydowskiego bankiera, Wołczka, który doradzał królowi.

historia malbork JagiellonowieSukces pod Grunwaldem wzbogacił więc Polskę. Zwłaszcza, że w ówczesnej Europie było mało dostępnego kapitału. W miarę nowoczesny system finansowania swoich działań politycznych stworzył cesarz Niemiec Karol V. Tak naprawdę nasz kontynent przestał zmagać się z niedoborem kruszców dopiero po odkryciu Ameryki.

Jagiellonowie-psuje

Powróćmy jednak do Jagiellonów. Wiek XV był okresem, gdy pieniądz emitowany przez władców Polski sięgnął ponownie dna. W skali całego stulecia inflacja sięgnęła 300 proc. Mennica w Krakowie biła monety tak złe, że zagraniczni kupcy nie chcieli ich przyjmować.

Żeby nie zrzucać jednak całej winy na Jagiellonów, warto dodać, że taki trend obowiązywał w całej Europie. Wszyscy władcy psuli wtedy pieniądze. Systematycznie wypuszczano monety z coraz mniejszą zawartością srebra. Dodawano do nich sporo miedzi. Gdy zaś dana partia monet była na tyle zepsuta, organizowano reformę, zbierano monety z rynku, przetapiano i wypuszczano nową partię monet. I tak w kółko. Swoją szosą – czy to czegoś wam nie przypomina?

Najgorzej z polityką monetarną radził sobie syn Jagiełły – Władysław Warneńczyk. Za jego rządów wypuszczono na rynek aż 40 mln denarów. W tym czasie ludność przestała nawet używać w transakcjach polskich monet i do łask wróciły bardzo mocne praskie grosze, o których już pisaliśmy w pierwszej części. Ponadto korzystano z weneckich dukatów czy węgierskich florenów. Tu także można dopatrzyć się współczesnych porównań. Dziś mieszkańcy Wenezueli, Iranu czy Zimbabwe wolą skupować Bitcoiny, niż trzymać niszczone przez hiperinflację swoje narodowej waluty. Historia lubi się powtarzać…

Mimo tego kolejni Jagiellonowie nie przestawali dodawać miedzi do monet. Doszło wręcz do kuriozalnej sytuacji, gdy w 1489 r. szlachta wystosowała pismo do króla Jana Olbrachta, w którym prosiła go o nie psucie już więcej pieniędzy.

Jak starano się walczyć z inflacją, którą potęgowała niechęć poddanych do lokalnej waluty? Jeśli ktoś dobrze zna historię, zna też odpowiedź na to pytanie. Na takie samo rozwiązanie decydowali się władcy od wieków, m.in. pomyślał o nim cesarz rzymski Dioklecjan. Mianowicie chciano regulować kursy walut i ceny produktów odgórnie. W 1493 r. ustalono oficjalny kurs polskiej waluty. Jeden dukat miał stanowić 30 groszy polskich. Nie zahamowało to inflacji całkowicie, bowiem już w 1505 r. Sejm w Radomiu musiał zmodyfikować te ustalenia. Jeden dukat był warty już 32 groszom.

Kopernik rozprawia o ekonomii

kopernik historia JagiellonowieNa czasy panowania Jagiellonów przypada też życie Mikołaja Kopernika. Ten ówczesny mędrzec napisał traktat pt. “Sposób bicia monety”, w którym to sprzeciwiał się zbyt dużej emisji waluty. Prowadził też słynne dysputy z Ludwikiem Decjuszem, który swoje racje przedstawił w “Traktacie o biciu monety”. Właściwie mieliśmy w tym wypadku pojedynek ekonomisty z lobbystą. Decjusz był bowiem współpracownikiem Jakuba Bonera, który odpowiadał w kraju za bicie monet. Owa grupa interesu pragnęła ujednolicenia rynku pieniędzy Polski (Korony) i Litwy, a także – po hołdzie pruskim – Prus. Co ciekawe, obaj panowie byli zgodni w kwestii stworzenia wspólnej waluty dla tych krajów (które były w tym okresie połączone unią personalną). Spierali się tylko w kwestii dbania o jakość monet.

Kopernik zauważył też słynną dziś zasadę, że pieniądz gorszy wypiera z rynku lepszy. Chodzi w niej o to, że ludzie nie korzystają w codziennym handlu z lepszych pieniędzy, bo gromadzą je na gorsze czasy. Wolą pozbywać się tych gorszych monet. W konsekwencji w obiegu mamy coraz to gorszej jakości pieniądze, co może w skrajnych warunkach prowadzić do poważnych załamań gospodarczych.

To ostatnie niestety miało stać się poważnym problemem Polski w XVI i XVII w. Jagiellonowie kontynuowali przykre praktyki Piastów, ale potem miało być jeszcze gorzej. Jeśli więc dotąd myśleliście – ponownie “ucząc się” historii od Sienkiewicza – że największą zmorą Rzeczypospolitej Obojga Narodów były wojny z Kozakami, Tatarami czy Szwedami, za tydzień przekonacie się, że było zgoła inaczej…

CDA.

Bitcoina i inne kryptowaluty kupisz w prosty i bezpieczny sposób na giełdzie zondacrypto.

Tagi
Autor

Na rynku kryptowalut od 2013 r. Współorganizowałem pierwsze w Polsce konsultacje społeczne w Sejmie dotyczące technologii blockchain, a także Polski Kongres Bitcoin, w ramach którego wystąpił Andreas Antonopoulos. Współpracowałem z posłami na Sejm RP, w celu przygotowania interpelacji na temat takich kwestii jak: kryptowaluty, CBDC czy technologia blockchain. Interesuje się historią, ekonomią, polityką i oczywiście technologią blockchain.

Newsletter Bitcoin.pl

Więcej niż bitcoin i kryptowaluty. Najważniejsze newsy i insiderskie informacje prosto na Twój email.

Dbamy o ochronę Twoich danych. Przeczytaj naszą Politykę Prywatności