Nowy indeks S&P i Pantera zmieniają zasady gry. Kryptowaluty oceniane jak firmy
Jacek WalewskiRedaktor Bitcoin.pl

Kluczowe wnioski:
- S&P i Pantera uruchomiły indeks 18 kryptowalut oparty na realnych przychodach, płynności i wielkości rynku.
- Największe pozycje to: ETH, BNB, SOL, TRX i HYPE - nie Bitcoin.
- To krok w stronę instytucjonalnej wyceny kryptowalut na podstawie fundamentów, a nie samej popularności.
Na rynku kryptowalut pojawia się nowy standard, który może zmienić sposób, w jaki inwestorzy patrzą na cyfrowe aktywa. S&P Dow Jones Indices we współpracy z Pantera Capital uruchomiły S&P Pantera Digital Asset Index - benchmark, który odchodzi od prostego podziału według kapitalizacji rynkowej i skupia się na tym, co dla instytucji ma największe znaczenie: realnej aktywności ekonomicznej.
Kryptowaluty jak spółki giełdowe
Nowy indeks obejmuje obecnie 18 tokenów, które przeszły rygorystyczny proces selekcji. Kluczowe kryteria to:
- przychody generowane przez protokół (np. opłaty sieciowe),
- płynność,
- kapitalizacja rynkowa.
To podejście przypomina klasyczne rynki finansowe, gdzie spółki ocenia się na podstawie wyników finansowych, a nie wyłącznie sentymentu inwestorów.
Największe udziały w indeksie mają obecnie:
- Ethereum (ETH),
- BNB,
- Solana (SOL),
- TRON (TRX),
- Hyperliquid (HYPE).
To wyraźny sygnał zmiany podejścia - Bitcoin nie jest centralnym punktem tego benchmarku. Zamiast tego dominują projekty generujące stałe przychody, głównie platformy smart kontraktów i infrastruktura tradingowa.
Jak działa indeks?
Proces selekcji zaczyna się od szerokiego koszyka aktywów kryptowalutowych S&P, a następnie eliminowane są projekty poniżej progów (500 mln USD kapitalizacji dla nowych, 250 mln dla obecnych), sprawdzana jest płynność (wskaźnik powyżej 0,5) i przychody z ostatnich dwóch kwartałów. Następnie wybierane są aktywa odpowiadające za 99% przychodów całego kwalifikowanego rynku, a ich wagi ograniczane (maks. 35% dla największego i 20% dla pozostałych).
Twórcy indeksu podkreślają, że jego celem jest dostarczenie narzędzia dla inwestorów instytucjonalnych, którzy szukają bardziej uporządkowanego i fundamentalnego podejścia do rynku kryptowalut. Jak zauważył Dan Morehead z Pantery, największym problemem w branży pozostaje jedno pytanie: jak właściwie alokować kapitał w kryptowaluty. Nowy indeks ma być odpowiedzią właśnie na ten problem.
S&P Pantera Digital Asset Index pokazuje, że rynek kryptowalut dojrzewa i zaczyna być oceniany według zasad znanych z Wall Street. Przychody protokołów mogą stać się nowym fundamentem wyceny, podobnie jak zyski spółek na giełdzie. To potencjalnie początek zmiany narracji: od spekulacji do analizy fundamentalnej.
Dlaczego nie ma Bitcoina?
Odpowiedzmy jednak jeszcze bardziej wnikliwie na pytanie, dlaczego w indeksie nie uwzględniono bitcoina. Chodzi o to, że nie jest jednym z tych protokołów, które generują przychody. Nie jest po prostu oparty na modelu Proof-of-Stake.
O autorze
Jacek Walewski
Na rynku kryptowalut od 2013 r. Współorganizowałem pierwsze w Polsce konsultacje społeczne w Sejmie dotyczące technologii blockchain, a także Polski Kongres Bitcoin, w ramach którego wystąpił Andreas Antonopoulos. Współpracowałem z posłami na Sejm RP, w celu przygotowania interpelacji na temat takich kwestii jak: kryptowaluty, CBDC czy technologia blockchain. Interesuje się historią, ekonomią, polityką i oczywiście technologią blockchain.

Poprzedni
Grayscale chce mieć ETF-a Worldcoina. Bitcoin i ether będą miały konkurencję?

Następny
MiCA będzie nadal zmieniać rynek UE. Niektóre licencjonowane firmy mogą upaść
Chcesz być na bieżąco? Zaobserwuj nas w
ObserwujGoogle News
Newsletter Bitcoin.pl
Najważniejsze newsy i insiderskie informacje prosto na Twój email.
Dbamy o ochronę Twoich danych. Polityka Prywatności

