Kurs bitcoina ponownie próbował przebić poziom 27 000 USD
Jacek WalewskiRedaktor Bitcoin.pl

Kurs bitcoina próbował w ostatnich godzinach przebić poziom 27 000 USD. Nie udało się. Obecnie cena wynosi ok. 26 770 USD.
Kurs bitcoina wpadł w trend boczny
Na wykresie BTC ani nie widać znacznych wzrostów, ani spadków. To typowy trend boczny, który w przeszłości bywał w takim okresie, jaki mamy obecnie, puentowany hossą. Za niecały rok dojdzie bowiem do halvingu, czyli podziału nagrody dla górników. Z reguły to wydarzenie rozpoczynało etap silnych wzrostów. Do tego momentu cena kryptowaluty może podążać dryfem bocznym lub powoli rosnąć.
Obecnie 1 BTC kosztuje 26 770 USD, co oznacza skok ceny o 1,4% w skali doby i spadek o 0,4% w ciągu tygodnia. Nastroje też nie są idealne. Indeks strachu i chciwości bitcoina wynosi 48, co oznacza neutralne nastawienie inwestorów do kryptowaluty.
Bitcoin Fear and Greed Index@BitcoinFearBitcoin Fear and Greed Index is 48. Neutral Current price: $26,722
Na tym tle ether wypada niewiele lepiej. 1 ETH kosztuje 1835 USD. Oznacza to skok ceny o 1,5% w ciągu 24 h i 1,3% w skali 7 dni. Ethereum Fear and Greed Index wynosi 49, co także oznacza obojętność inwestorów.
Ethereum Fear and Greed Index@EthereumFearEthereum Fear and Greed Index is 49 ~ Neutral Current price: $1,829 https://t.co/NLe5wQyDt0 https://t.co/3oOZtYdWH6
Co może napędzić wzrosty?
Czynników, które mogą napędzić wzrosty jeszcze przed halvingiem, jest kilka. Po pierwsze inwestorzy mogą zacząć kupować bitcoiny przed kolejnym podziałem nagrody, niejako wliczając już to zjawisko w cenę kryptowaluty. Byłoby to o tyle niedobre, że w momencie halvingu kurs mógłby się załamać (trochę wedle zasady "kupuj plotki, sprzedawaj fakty").
Do tego nadal nie wiemy, co na kolejnym swoim posiedzeniu zrobi Fed. Amerykański bank centralny może wtedy ogłosić, że kończy cykl podwyżek stóp proc., co byłoby dla niemal wszystkich rynków byczym sygnałem.
Z drugiej strony niebezpieczeństwem jest to, co dzieje się w USA. Republikanie i Demokraci nadal nie dogadali się w kwestii podniesienia limitu zadłużenia. Jeżeli nie zrobią tego w ciągu paru dni, mocarstwo będzie musiało ogłosić bankructwo. Od razu jednak dodajmy, że to mało realny scenariusz. Jesteśmy najpewniej świadkami jedynie politycznego teatru.
W tle widzimy też wzrost zainteresowania bitcoinem w Chinach. W krajowej TV wyemitowano już nawet krótki reportaż o polityce Hongkongu względem firm z rynku kryptowalut. Biorąc pod uwagę zasięgi chińskiej telewizji, branża dostała od władz darmową promocję. Zresztą wielu analityków twierdzi, że to Chińczycy napędzą nową hossę na BTC.
O autorze
Jacek Walewski
Na rynku kryptowalut od 2013 r. Współorganizowałem pierwsze w Polsce konsultacje społeczne w Sejmie dotyczące technologii blockchain, a także Polski Kongres Bitcoin, w ramach którego wystąpił Andreas Antonopoulos. Współpracowałem z posłami na Sejm RP, w celu przygotowania interpelacji na temat takich kwestii jak: kryptowaluty, CBDC czy technologia blockchain. Interesuje się historią, ekonomią, polityką i oczywiście technologią blockchain.

Poprzedni
Kurs bitcoina spada. Powód? Obawa dotycząca dalszych podwyżek stóp procentowych

Następny
Elon Musk będzie wszczepiał ludziom chipy
Chcesz być na bieżąco? Zaobserwuj nas w
ObserwujGoogle News
Newsletter Bitcoin.pl
Najważniejsze newsy i insiderskie informacje prosto na Twój email.
Dbamy o ochronę Twoich danych. Polityka Prywatności



