Trwają kontrole giełd kryptowalut w Korei Południowej
Jacek WalewskiRedaktor Bitcoin.pl

Południowokoreański regulator rynku finansowego chce zwiększyć skalę kontroli branży kryptowalut. Potwierdzono informację, że inspekcja ma zostać przeprowadzona na 60 krajowych giełdach z cyfrowymi aktywami. Cały proces ma odbyć się we współpracy z policją i niezależnymi inspektorami IT.
Państwo zatrudniło również niezależnych specjalistów IT z sektora prywatnego, którzy dołączą do inspektorów w ich badaniach.
"Potencjalnie niechętne do współpracy giełdy prawdopodobnie znajdą się po złej stronie prawa", ostrzegł rząd.
Kontrole giełd kryptowalut
Komisja Usług Finansowych (FSC) Korei Płd. - odpowiednik polskiego KNF - ma przejąć całkowitą kontrolę nad branżą krypowalut. FSC już teraz zaprosiło do siebie przedstawicieli 30 czołowych giełd kryptowalut. W tej grupie znajdują się firmy, które albo uzyskały już niezbędną certyfikację systemu zarządzania bezpieczeństwem informacji (ISMS) w zakresie ochrony danych, potrzebną do kontynuowania działalności po 24 września, albo są w trakcie tego procesu. Po 24 września giełdy bez ISMS nie będą mogły prowadzić działalności. Z kolei na początku tego miesiąca media podały, że FSC przeprowadziło trwającą tydzień kontrolę jednej z największych giełd w Seulu. Teraz wydaje się, że FSC chce pójść o krok dalej. Po tym, jak szereg mniejszych giełd, które wydają się nie mieć zamiaru ubiegać się o pozwolenia na prowadzenie działalności, zaczęło się zamykać – odcinając przy tym inwestorów od ich funduszy – obawy władz przed ich „umyślnymi bankructwami” są wysokie. FSC boi się ponoć, że pozbawieni skrupułów właściciele giełd mogą starać się o ogłoszenie niewypłacalności w przeddzień 24 września. To spowoduje, że będą uniknąć zwrotu walut fiat i kryptowalut inwestorom, którzy deponowali środki na ich platformach. W ramach swoich wysiłków regulator połączył siły z paroma ministerstwami i państwowymi firmami informatycznymi. Planowane przez władze nowe kontrole będą obejmować „pełne badanie kont korporacyjnych”, a także analizowanie protokołów „zarządzania coinami i ochrony inwestorów” platform transakcyjnych.
Państwo zatrudniło również niezależnych specjalistów IT z sektora prywatnego, którzy dołączą do inspektorów w ich badaniach.
"Potencjalnie niechętne do współpracy giełdy prawdopodobnie znajdą się po złej stronie prawa", ostrzegł rząd.
Na czym mają polegać kontrole?
Zespoły inspekcyjne będą miały prawo „przejmowania” dokumentów, sprzętu komputerowego i innych przedmiotów oraz „przeszukiwania” pomieszczeń „z pomocą policji”, jeśli zajdzie taka potrzeba. Media zacytowały urzędnika państwowego, który stwierdził, że "brak współpracy z zespołami inspekcyjnymi może być interpretowany jako próba ukrycia niewypłacalności. Planujemy przyjrzeć się takim przypadkom, nawet jeśli będziemy musieli zmobilizować do tego policję”.O autorze
Jacek Walewski
Na rynku kryptowalut od 2013 r. Współorganizowałem pierwsze w Polsce konsultacje społeczne w Sejmie dotyczące technologii blockchain, a także Polski Kongres Bitcoin, w ramach którego wystąpił Andreas Antonopoulos. Współpracowałem z posłami na Sejm RP, w celu przygotowania interpelacji na temat takich kwestii jak: kryptowaluty, CBDC czy technologia blockchain. Interesuje się historią, ekonomią, polityką i oczywiście technologią blockchain.

Poprzedni
Geco.one wspiera Golf - szansa na promocję Bitcoina w biznesie?

Następny
Athena potwierdziła plany zamontowania w Salwadorze 1500 bitomatów
Chcesz być na bieżąco? Zaobserwuj nas w
ObserwujGoogle News
Newsletter Bitcoin.pl
Najważniejsze newsy i insiderskie informacje prosto na Twój email.
Dbamy o ochronę Twoich danych. Polityka Prywatności

