Donald Trump nie został jeszcze zaprzysiężony na prezydenta USA, a już grozi krajom wrogim USA. Rzucił wyzwanie BRICS.
Donald Trump rzuca wyzwanie BRICS
Zaprzysiężenie Trumpa na prezydenta dopiero za miesiąc, ale Republikanin już teraz mówi, jakie decyzje może podjąć jako pierwsze. Przede wszystkim chce bronić dolara i rzucić rękawicę BRICS.
Donald Trump vs. BRICS.
BRICS (ang. Brazil, Russia, India, China, South Africa) to grupa państw rozwijających się: Brazylii, Rosji, Indii, Chin oraz od 2011 r. Republiki Południowej Afryki. 24 sierpnia 2023 r. ogłoszono
rozszerzenie grupy o Argentynę, Egipt, Etiopię, Arabię Saudyjską, Iran i Zjednoczone Emiraty Arabskie (ostatecznie ta pierwsza nie stała się członkiem BRICS).
Celem BRICS jest prowadzenie wspólnej polityki, która ma doprowadzić do wzmocnienia państw rozwijających się. W praktyce chodzi o obalenie hegemonii USA. Środkiem ma być eliminacja dolara amerykańskiego z handlu międzynarodowego, co dla Waszyngtonu stanowiłoby śmiertelne zagrożenie.
Donald Trump ogłosił właśnie, że jako prezydent będzie walczył z BRICS: jeżeli tylko grupa spróbuje wyemitować swoją walutę, Biały Dom nałoży na poszczególne jej kraje członkowski cła.
Wymagamy od tych krajów zobowiązania, że nie stworzą nowej waluty BRICS ani nie poprą żadnej innej waluty, która zastąpi dolara amerykańskiego, w przeciwnym razie staną w obliczu 100-procentowych ceł (...)
- napisał na
X polityk. Dodał, że każdy kraj, który będzie starał się rzucić wyzwanie USA, będzie mógł "pożegnać się" z amerykańskim rynkiem zbytu.
The idea that the BRICS Countries are trying to move away from the Dollar while we stand by and watch is OVER. We require a commitment from these Countries that they will neither create a new BRICS Currency, nor back any other Currency to replace the mighty U.S. Dollar or, they
Powyższa groźba dotyczy przede wszystkim Chin, gdyż to one są jednym z największych importerów towarów do USA. Do 2023 r. były największym importerem (od 2009 r.), dopiero w zeszłym roku prześcignął je Meksyk, który sprzedał Amerykanom towary za 475 mld USD (Chiny - 427 mld USD).
Grozi nam wojna handlowa?
Wpis Trumpa jest spójny z tym, co proponował w czasie kampanii wyborczej: obiecywał, że będzie starał się doprowadzić do deglobalizacji, a tym samym wzmocnienia produkcji w USA. To szczególnie ważne dla jego wyborców z pasa rdzy, czyli tych stanów, które najmocniej ucierpiały w wyniku globalizacji - przenoszenia produkcji do Chin. Można założyć, że nowy prezydent wykorzysta jakiś pretekst, by ograniczyć import Chin do USA. I nie będzie potrzebował w tym celu waluty BRICS.