
Czy w tym cyklu rynek NFT przeżyje renesans? Może się tak stać pod jednym warunkiem.
NFT CryptoPunk sprzedany... ze stratą?
W ostatnich tygodniach NFT z kolekcji CryptoPunks o numerze #5822 został sprzedany. Wynika to z danych onchain. Token trafił na anonimowy portfel w sieci Ethereum. Nie wiadomo, kto był nabywcą.
Warto przypomnieć, że CryptoPunk #5822 zostało kupione za równowartość prawie 24 mln USD. Stało się to w lutym 2022 roku. W tym okresie było to 8000 ETH.
Skąd taka cena? To jeden z dziewięciu niezwykle rzadkich tokenów z "punkowej" kolekcji. wartość wynika z atrybutów postaci na obrazku, z którym NFT jest powiązane (w szczególności koloru jego skóry i bandany).
W lutym 2022 r. NFT z tej serii były ogólnie skrajnie drogie. Ich wartość "progowa" wynosiła 60 ETH, czyli ok. 159 000 USD. Obecnie to 23 ETH - jedynie 61 000 USD.
Nie wiemy, kto i za ile kupił #5822. Biorąc jednak pod uwagę to, że popularność tych tokenów spadła, możemy założyć, że sprzedaż odbyła się ze stratą. I to niemałą.
NFTs mają sens
Jak widać, NFTs kupione w 2021 i 2022 roku nie okazały się inwestycyjnym strzałem w dziesiątkę. Nie przekreślam jednak idei NFT. Tokeny te mogą mieć sens i być potrzebne na rynku. Tyle że wokół tych projektów musi zmienić się narracja.
Zacznę od tego, że NFTs od samego początku były trochę źle promowane. Inwestorom sprzedano pomysł jako inwestycję w obrazki. Może i czasami rzadkie i niezłe, ale nadal były to tylko grafiki. Idee można było zaś rozwinąć zupełnie inaczej.
Przykładowo, Bored Ape Yach Club to de facto dość ekskluzywny klub VIP-ów. A dokładniej: takim czymś miał być. Nie chodziło więc o zakup grafik z kreskówkowymi małpami, a przynależność do klubu, w ramach którego można poznać inne ważne, wpływowe osoby. Przypomina to więc choćby ideę Business Center Club. Tak też NFTs powinny być od początku promowane.
Do tego tokeny te mogłyby być alternatywą dla tradycyjnych aktów notarialnych. Sprzedaż NFT powiązanego z realnym przedmiotem (dziełem sztuki, rzadkim wydaniem płyty czy książki, nieruchomością, samochodem) byłaby nie tylko wygodna, ale też nie wymagała wizyty u notariusza (w Polsce wymagałoby to oczywiście zmian w prawie).
NFT mają więc sens. Tyle że od początku zostały nam wszystkim źle zaprezentowane. Mało kto zrozumiał ich realny potencjał (poza spekulacją). Możliwe więc, że w tym cyklu ktoś wymyśli niezamienne tokeny na nowo. Możliwe, że pod inną nazwą, by odciąć się od niechlubnej przeszłości, ale z właściwą ideą.
O autorze
Jacek Walewski
Na rynku kryptowalut od 2013 r. Współorganizowałem pierwsze w Polsce konsultacje społeczne w Sejmie dotyczące technologii blockchain, a także Polski Kongres Bitcoin, w ramach którego wystąpił Andreas Antonopoulos. Współpracowałem z posłami na Sejm RP, w celu przygotowania interpelacji na temat takich kwestii jak: kryptowaluty, CBDC czy technologia blockchain. Interesuje się historią, ekonomią, polityką i oczywiście technologią blockchain.

Poprzedni
ETF-y BTC rozwiną się dopiero za 4 lata? CEO Bianco Research sugeruje, na jaki przełom czeka

Następny
Dziś debata Trump-Harris. Co to oznacza dla kryptowalut?
Chcesz być na bieżąco? Zaobserwuj nas w
ObserwujGoogle News
Newsletter Bitcoin.pl
Najważniejsze newsy i insiderskie informacje prosto na Twój email.
Dbamy o ochronę Twoich danych. Polityka Prywatności

