To jeszcze nie sezon na altcoiny? Analiza portfeli kryptowalutowych influencerów
Maja WirowskaRedaktor Bitcoin.pl

Ostatnio na YouTube pojawił się interesujący film analizujący portfolia kryptowalutowych influencerów, takich jak Phil Konieczny, Mike Satoshi, Encyklopedia Kryptowalut, Crypto Stasiak, Łukasz Michałek oraz Kryptowaluty dla Początkujących. Na tej podstawie chciałabym podzielić się kilkoma wnioskami dotyczącymi obecnej sytuacji na rynku kryptowalut.
Sytuacja rynkowa
Przegląd portfeli wspomnianych we wstępie influencerów pokazuje, że większość altcoinów przynosi na ten moment straty w stosunku do BTC. Tylko jeden z analizowanych portfeli wykazuje zysk względem BTC, co sugeruje, że inwestycje w altcoiny są obecnie bardziej ryzykowne. Co ważne, większość portfeli przyniosła też stratę względem USD, co powinno skutkować pytaniem o jakość porad od kryptowalutowych influencerów. Ja ze swojej strony klasycznie polecam DYOR (Do Your Own Research), bo w sytuacji, gdy zainwestujesz w projekt "z polecenia", może być Ci ciężko podjąć sensowną decyzję, gdy Twoja inwestycja wyląduje na dużym minusie.

Wyniki analizowanych portfeli
Portfele ze stratą: Większość analizowanych portfeli, które były zróżnicowane i zawierały różne altcoiny, przyniosła straty w porównaniu do wyniku BTC. Altcoiny, choć potencjalnie oferują wyższe zyski, są bardziej podatne na gwałtowne spadki wartości, szczególnie w okresach rynkowych niepewności. Najlepszym czasem na inwestowanie w nie historycznie była dopiero późniejsza faza hossy.
Portfel na plusie względem BTC: Tylko jeden z portfeli z altcoinami wykazał kilkukrotnie większe zyski od BTC. Mike Satoshi idealnie trafił ze swoimi prognozami. Z czego składało się jego portfolio? Znalazły się w nim: TPRO, MATIC, GSWIFT, TAO, AR, RUNE, NEAR.
Portfel na równi z BTC: Jeden z portfeli, który składał się głównie z BTC, utrzymał wartość na równi z BTC. Taki układ portfela minimalizuje ryzyko związane z większymi spadkami wartości innych kryptowalut i jest zdecydowanie wskazany na początek cyklu. Jego właścicielem jest Phil Konieczny.
Uśrednianie ceny BTC
Sierpień i wrzesień to historycznie najgorsze miesiące dla rynku kryptowalut. W takim okresie warto skupić się na BTC i uśrednianiu jego ceny do USD.
Czym jest uśrednianie kosztów zakupu?
Uśrednianie kosztów zakupu (ang. Dollar-Cost Averaging, DCA) to strategia inwestycyjna polegająca na regularnym kupowaniu określonej ilości aktywów, niezależnie od ich ceny rynkowej. W kontekście bitcoina oznacza to systematyczne inwestowanie tej samej kwoty w BTC co pewien okres, np. co tydzień lub co miesiąc.
Zalety uśredniania ceny BTC
W obecnych warunkach rynkowych, uśrednianie kosztów zakupu BTC do USD jest zalecane przede wszystkim z dwóch powodów:
- Minimalizacja ryzyka: DCA pomaga zminimalizować ryzyko związane z zakupem BTC w nieodpowiednich momentach. Inwestując regularnie, zmniejsza się wpływ krótkoterminowych wahań cen.
- Długoterminowa perspektywa: Strategia DCA zachęca do myślenia długoterminowego, co jest kluczowe na rynku kryptowalut, gdzie ceny mogą być bardzo zmienne w krótkim okresie, ale trend długoterminowy dla BTC jest zwyżkowy.
Jak to działa w praktyce?
Załóżmy, że decydujesz się inwestować 100 USD w BTC co miesiąc. Niezależnie od tego, czy cena BTC rośnie, czy spada, kupujesz za tę samą kwotę. W efekcie, kiedy cena jest niska, kupujesz więcej BTC, a kiedy jest wysoka, mniej. To pozwala uśrednić koszt zakupu w dłuższym okresie.
Przykład:
- Miesiąc 1: Cena BTC = 50,000 USD, kupujesz 0.002 BTC za 100 USD.
- Miesiąc 2: Cena BTC = 40,000 USD, kupujesz 0.0025 BTC za 100 USD.
- Miesiąc 3: Cena BTC = 60,000 USD, kupujesz 0.00167 BTC za 100 USD.
W sumie po trzech miesiącach masz 0.00617 BTC za 300 USD, co daje średni koszt zakupu 48,625 USD za 1 BTC, mimo że ceny wahały się między 40,000 a 60,000 USD.
Dlaczego to nie jest czas na altcoiny?
Podczas spadków na rynku kryptowalut, altcoiny (kryptowaluty inne niż bitcoin) zazwyczaj tracą na wartości więcej niż BTC. Ta większa zmienność wynika z mniejszej kapitalizacji rynkowej i niższej płynności altcoinów, co czyni je bardziej podatnymi na gwałtowne ruchy cenowe. Dodatkowo, inwestorzy często panikują i sprzedają altcoiny szybciej niż BTC, co potęguje ich spadki.
W obliczu niestabilności rynku, to Bitcoin uważany jest za bezpieczniejszą inwestycję. Jego większa kapitalizacja rynkowa, dłuższa historia i szersze uznanie jako "cyfrowe złoto" sprawiają, że jest mniej podatny na gwałtowne spadki, zwłaszcza teraz, gdy korekty są o wiele mniejsze niż w poprzednich hossach. Kiedyś było 40-50%, obecnie po maksymalnie 20%. Skupienie się na nim w początkowej fazie hossy pozwala znacznie zmniejszyć ryzyko.
Czynniki wpływające na rynek
Inwestycja w BTC wydaje się być dobrym pomysłem również ze względu na to, że czynniki wpływające na sadki powoli przestają być aktualne.
Wyprzedaże przez państwa
Jednym z głównych źródeł presji sprzedażowej na BTC były wyprzedaże przez państwa, takie jak Niemcy. Te działania miały na celu zmonetyzowanie przejętych aktywów kryptowalutowych, co wpływało na wzrost podaży BTC na rynku i w efekcie obniżało jego cenę. Jednak te znaczące wyprzedaże są już w dużej mierze za nami.
Mt. Gox
Kolejnym czynnikiem był proces rozdzielania środków z Mt. Gox – dawnej giełdy kryptowalutowej, która zbankrutowała w 2014 roku po utracie ogromnej ilości BTC. Proces ten polegał na zwrocie środków wierzycielom w formie BTC, co również zwiększało podaż na rynku. Większość tych środków została już rozdysponowana, co zmniejsza presję sprzedażową z tego źródła.
Stany Zjednoczone
Obecnie największym potencjalnym źródłem dumpingu pozostają Stany Zjednoczone. Rząd USA posiada znaczną ilość BTC, które mogą zostać sprzedane, między innymi dlatego, że temat kryptowalut zdaje się dzielić przyszłych kandydatów na prezydenta USA.
Wniosek
Głównym przekazem dla inwestorów powinno być w tym momencie: „play it safe”. Ostrożność i strategiczne podejście do inwestycji mogą pomóc przetrwać trudniejsze okresy rynkowe i przygotować się na potencjalne przyszłe wzrosty. Zachowanie spokoju i skoncentrowanie się na BTC może okazać się najlepszym podejściem w nadchodzących miesiącach.
O autorze
Maja Wirowska
Dla Bitcoin.pl zajmuję się pisaniem artykułów - przede wszystkim dłuższych form edukacyjnych. Odpowiadam za prowadzenie mediów społecznościowych związanych z naszym serwisem: Facebook, Twitter, LinkedIn, Instagram oraz TikTok.

Poprzedni
Adopcja BTC na poziomie krajów. Bitcoin wkracza w kolejną fazę rozwoju

Następny
Politycy w USA inwestują publiczne pieniądze w bitcoiny - nadchodzi prawdziwa rewolucja finansów publicznych?
Chcesz być na bieżąco? Zaobserwuj nas w
ObserwujGoogle News
Newsletter Bitcoin.pl
Najważniejsze newsy i insiderskie informacje prosto na Twój email.
Dbamy o ochronę Twoich danych. Polityka Prywatności

