Lepiej późno niż wcale. Szczególnie, jeśli chodzi o zwrot środków, na które czekasz już blisko dekadę. Sprawa Mt. Gox toczy się dalej, zaś ostatnie ruchy przedstawicieli upadłej giełdy jednoznacznie wskazują na to, że poszkodowani użytkownicy mogą odzyskać, chociaż część swoich środków. Czy Mt. Gox na dobre rozpoczął zwrot BTC swoim byłym klientom?
Mt. Gox - historia upadku giganta sprzed dekady
Choć temat giełdy Mt. Gox znany jest wszystkim miłośnikom kryptowalut, to omawianie tematu wymaga krótkiego rysu historycznego całej sytuacji. Giełda Mt. Gox została założona w lipcu 2010 roku i przez ponad 4 lata była jedną z największych giełd kryptowalutowych. Choć jej właścicielem był amerykański programista Jed McCaleb, tak w 2011 roku sprzedał on ją Markowi Karpelesowi, który przeniósł siedzibę giełdy do Japonii.
Od tego czasu Mt.Gox zarejestrowana była w Tokio i działała zgodnie z japońskim prawem. Szybki rozwój giełdy sprawił, że interesowało się nią coraz więcej inwestorów. Warto zaznaczyć, że były to lata, kiedy BTC był uważany raczej za ciekawostkę, choć wielu inwestorów uważało go za prawdziwe zbawienie branży finansów. Dziś takie osoby nazywasz wielorybami ;) Giełda ta w swoim najlepszym okresie obsługiwała aż 70% światowych transakcji BTC i była uważana za giganta świeżej i stale rozwijającej się branży.
Japoński gigant leci w dół!
Seria błędów i problemów technicznych, krytyczna seria ataków hakerskich oraz bardzo złe zarządzanie spowodowały, że giełda zaczęła chylić się ku upadkowi. W roku 2011 z giełdy skradziono 25 000 BTC, zaś w 2014 roku, hakerom udało się ukraść aż 850 000 BTC. Ten cios sprawił, że kryptowalutowy Kaiju runął na pysk. Atak z 2014 roku wyprowadził z giełdy 750 000 BTC należących do użytkowników oraz 100 000 BTC należących do samej giełdy. Gigant ogłosił bankructwo, zaś na kryptowalutową branżę padł blady strach. Jak wiemy, to nie był ostatni taki przypadek, ale o Mt. Gox mówiło się, jako o przykładzie karygodnego zarządzania giełdą kryptowalut.
Mt. Gox rozpoczął wypłacanie zaległych środków swoim wierzycielom
Japończycy cenią honor ponad wszystko i ta zasada nie dotyczy tylko zamierzchłych czasów i ery Sengoku-jidai (戦国時代), ale także dzisiejszego świata biznesu. Choć od upadku giełdy minęło już blisko 10 lat, tak sprawiedliwości ma stać się zadość. Na początku lipca Mt.Gox ogłosił, że zacznie zwracać BTC utracone przez klientów w trakcie feralnego ataku z 2014 roku. Informacja ta zbiegła się w czasie z szaleńczą wręcz wyprzedażą BTC, które były w posiadaniu niemieckiego rządu. Jak wiadomo, informacyjne kombo sprawiło, że kurs BTC zanurkował, choć oczywiście później odbił.
Warto zaznaczyć, że choć na początku (2014 rok) wierzycieli giełdy było około 24 000, tak w ciągu dekady liczba ta wzrosła do 127 000. Skąd aż taki wzrost? Otóż spowodowane jest to złożonymi opóźnieniami w procesie zwrotu. Proces spłaty wierzycieli rozpoczął się dopiero w 2024 roku i prawdopodobnie potrwa do października tego roku.
Ogłoszenie rozpoczęcia procesu spłaty wierzycieli nastąpiło 5 lipca. W dokumencie tym podano, że środki zostaną przekazane wyłącznie wierzycielom, który spełnili wcześniej określone warunki oraz wymagania. Podobnie,
jak w przypadku FTX, potrzebna była weryfikacja konta oraz subskrypcja jednej z wybranych giełd, aby ułatwić proces wypłat.
Ruszyła maszyna - spłata wierzycieli staje się faktem
Jedną z giełd kryptowalutowych, które mają ułatwić proces spłaty wierzycieli, jest giełda Kraken. Arkham Intelligence, czyli platforma do śledzenia kryptowalutowych transakcji potwierdziła, że Kraken otrzymał 16 lipca ponad 48 000 BTC o wartości około 3 mld USD. Kraken potwierdził, że są to środki od Mt. Gox przeznaczone dla wierzycieli. Co więcej, dzisiaj tj. 22 lipca japońska upadła giełda przesłała 0,021 BTC na nowy portfel, co może oznaczać kolejną serię wypłat. Warto dodać w tym miejscu, że obecnie już ponad 65% wierzycieli otrzymało już swoje środki.
Mt. Gox transferred 0.021 $BTC($1.39K) to a new wallet 10 minutes ago, which may be preparing for repayment.
#MtGox currently holds 90,344 $BTC($6.11B).
https://t.co/f2q66eQNuk
Hakerzy już zacierają cybernetyczne paluszki
Choć to właśnie hakerzy przyczynili się w głównej mierze do upadku giełdy, tak po ponad dekadzie nadal jest o nich głośno. Wierzyciele Mt. Gox zaczęli zalewać Reddita postami o tym, że cyberprzestępcy próbują włamać na ich konta. Oczywiście nie są to Ci sami hakerzy, którzy ukradli środki ponad dekadę temu, ale widać wyraźnie, że świat cyberprzestępczości wyjątkowo bacznie przygląda się sytuacji zwrotu środków wierzycielom Mt.Gox. Liczne e-maile informujące o nieudanych próbach logowania są sygnałem, że hakerzy korzystają głównie z techniki brute-force, czyli siłowego sposobu łamania haseł.
Jak zakończy się historia Mt. Gox i jej wierzycieli? Wszystko wygląda na to, że będzie to happy end, na który bardzo czekają nie tylko wierzyciele upadłej japońskiej giełdy, ale także wierzyciele FTX i cała krytpowalutowa społeczność.
Ciekawostka: Początkowo platforma Mt.Gox była przeznaczona do handlu kartami do gry "Magic: The Gathering" (stąd skrót "Mt. Gox" pochodzi od "Magic: The Gathering Online eXchange"), ale McCaleb szybko zmienił jej profil na giełdę kryptowalutową.