Hongkong chce wprowadzić na rynek cyfrowe pieniądze z terminem ważności
Jacek WalewskiRedaktor Bitcoin.pl

Politycy na niemal całym świecie zastanawiają się nad tym, jak pobudzić gospodarkę w czasie kryzysu. Odpowiedź jak tego dokonać prawdopodobnie znalazły władze Hongkongu. Chcą wprowadzić na rynek "e-vouchery", które będzie można realizować w tamtejszych sklepach. Pomysł budzi jednak uzasadnione kontrowersje.
Cyfrowe pieniądze z terminem ważności
Władze chcą rozdać blisko 7 milionom beneficjentom e-punkty. Te będzie można wydać w sklepach jak zwykłe pieniądze. Tyle że każdy obywatel będzie miał na to kilka miesięcy. Potem środki tracą ważność. Jak zdobyć dodatkowe e-pieniądze? Trzeba mieć skończone przynajmniej 18 lat i posiadać status stałego rezydenta Hongkongu. Rejestracja do programu została już zakończona w ostatni weekend. Wiadomo, że w programie zamierza wziąć udział aż 6 921 798 osób. Beneficjanci dostaną po 5000 hongkońskich dolarów (ok. 2,5 tys. zł) w dwóch lub trzech ratach. Już 5,5 mln osób, które zarejestrowały się jako pierwsze, dostały pierwsze e-vouchery. Całkowity koszt programu wyniesie blisko 35 mld HKD, czyli ok. 17 mld zł.
Czy to ma sens?
Władze uważają, że projekt pomoże rozruszać gospodarkę, która mocno oberwała w wyniku kryzysu COVID-19. Tyle że sprawa jest o wiele bardziej skomplikowana. Po pierwsze, "darmowe" pieniądze - a tym są e-vouchery - sprawią, że w Hongkongu może wzrosnąć inflacja. Na rynek napłyną bowiem nowe środki - de facto ekwiwalent lokalnej waluty - które zostaną przez ludzi szybko wydane. Beneficjenci nie zapracowali na nie, więc zapewne wydadzą je z dużą lekkością. Nawet gdyby tego nie chcieli, wymusi to na nich system terminu ważności. Ponadto eksperyment Hongkongu jest bardzo niebezpieczny z innej perspektywy. W Chinach trwają testy e-juana. Już wcześniej mówiło się o tym, że pekińskie CBDC będzie miało termin ważności. Teraz te iście szalone wizje chyba się spełnią. Pekin będzie obserwował, co wydarzy się w Hongkongu. Jeśli projekt e-voucherów napędzi lokalną gospodarkę - a krótkoterminowo tak zapewne się stanie - może się okazać, że Chiny zastosują podobny mechanizm także w e-juanie. A to już krok od tego, by taki system znalazł zastosowanie w Europie czy USA.O autorze
Jacek Walewski
Na rynku kryptowalut od 2013 r. Współorganizowałem pierwsze w Polsce konsultacje społeczne w Sejmie dotyczące technologii blockchain, a także Polski Kongres Bitcoin, w ramach którego wystąpił Andreas Antonopoulos. Współpracowałem z posłami na Sejm RP, w celu przygotowania interpelacji na temat takich kwestii jak: kryptowaluty, CBDC czy technologia blockchain. Interesuje się historią, ekonomią, polityką i oczywiście technologią blockchain.

Poprzedni
Korea przeprowadzi pilotaż CBDC na smartfonach Samsung Galaxy

Następny
Prezes IMC, Kim Lew twierdzi, że kryptowaluty wywrą wielki wpływ na nasze realia
Chcesz być na bieżąco? Zaobserwuj nas w
ObserwujGoogle News
Newsletter Bitcoin.pl
Najważniejsze newsy i insiderskie informacje prosto na Twój email.
Dbamy o ochronę Twoich danych. Polityka Prywatności

