bitcoin.pl logo
BTCN/A
Bitcoin
$62,826.31237 835 zł
Bitcoin
2026-07-16
4 min czytania

BlackRock zebrał 15 miliardów dolarów na krypto. Klienci stracili 46

Michał Nalewajko
Michał NalewajkoRedaktor Bitcoin.pl
Futures03.25-PL_Images_728x90_04_v1b

Kluczowe wnioski:
  • Do krypto-funduszy BlackRocka wpłynęło przez rok 15,1 miliarda dolarów netto, a mimo to ich wartość spadła z 79,6 do 48,8 miliarda, czyli o niecałe 39 procent.
  • Różnicę zrobiła przecena rynkowa: 45,8 miliarda dolarów. Kupowanie nie podtrzymało niczego, bo cena zjadła napływy trzykrotnie.
  • W tym samym czasie BlackRock zainkasował 82 miliony dolarów opłat za pierwsze półrocze i ogłosił cel 500 milionów rocznie do 2030 roku.
  • Obecność największego zarządzającego świata nie jest poduszką bezpieczeństwa. Jest wygodniejszym opakowaniem na dokładnie to samo ryzyko ceny.

Od dwóch lat słyszę wersję, w której wejście instytucji przez ETF-y oznacza, że rynek dojrzał. Że są już dorośli gracze i dorosłe pieniądze, więc nie będzie tak, jak było. W środę 15 lipca BlackRock opublikował raport za drugi kwartał. Liczby, które sam podał, mówią coś dokładnie odwrotnego.
Aktywa cyfrowe zarządzane przez firmę spadły do 48,8 miliarda dolarów z 79,6 miliarda rok wcześniej. To ubytek 30,8 miliarda, czyli prawie 39 procent. I nie stało się to dlatego, że klienci uciekli.

Trzy razy więcej wyparowało, niż wpłynęło

Przez ostatnie dwanaście miesięcy do tych produktów wpłynęło netto 15,1 miliarda dolarów. Ludzie dokładali. Konsekwentnie, przez cały rok, w tempie ponad miliarda miesięcznie. Portfel i tak się skurczył, bo przecena rynkowa zabrała 45,8 miliarda dolarów.
Rachunek się zgadza: 79,6 plus 15,1 minus 45,8 daje 48,9. To jest cała historia w jednej linijce. Na każdego dolara, który wszedł, rynek zabrał trzy.
Powód nie jest tajemniczy. Bitcoin spadł w kwartale o ponad 14 procent, ether o 25. Szerszy kadr wygląda gorzej. Bitcoin kosztuje dziś około 65 000 dolarów przy rekordzie 125 836 dolarów z 6 października 2025, czyli jest 48 procent pod szczytem. Ether przy około 1 800 dolarów siedzi niecałe 64 procent pod swoim rekordem z sierpnia 2025, bliskim 4 950 dolarów. Od początku roku, w odczycie na koniec czerwca, bitcoin tracił 33 procent, a ether 47. Bitcoin od tamtej pory odbił, co nie zmienia kwartału, który BlackRock właśnie zaraportował.

82 miliony opłat obok 46 miliardów przeceny

Tu robi się ciekawie. BlackRock na tym kwartale nie ucierpiał. Cała firma zaraportowała rekordowe 15,34 biliona dolarów aktywów, 191,7 miliarda napływów netto w kwartale i zysk 13,91 dolara na akcję przy 7,08 miliarda przychodu. Akcje BLK rosły na przedsesji o 4,15 procent.
Z samego krypto firma zarobiła 40 milionów dolarów w drugim kwartale i 82 miliony za całe półrocze, licząc opłaty bazowe i pożyczanie papierów. To mniej niż jeden procent jej przychodów z opłat. Symboliczne pieniądze przy 45,8 miliarda przeceny, którą zainkasował ktoś inny.
I to jest właściwy sposób czytania tego raportu. Zarządzający nie bierze na siebie ryzyka ceny. Bierze prowizję od tego, że ryzyko w ogóle istnieje i że ktoś chce je kupić w ładnym opakowaniu z tickerem.

Obietnica na 2030 i bilans z wczoraj

Na tym samym callu wynikowym BlackRock ogłosił, że do 2030 roku chce robić z aktywów cyfrowych 500 milionów dolarów rocznego przychodu. Przy dzisiejszym tempie 82 milionów na półrocze, czyli około 164 milionów w skali roku, to niecałe trzykrotne przyspieszenie. Dyrektor finansowy Martin Small mówił o 5 miliardach portfeli krypto jako nowym kanale dystrybucji i o budowie „zarządzającego natywnego dla portfela cyfrowego".
Wiesz, co znalazłem w tym samym dokumencie? Minus 45,8 miliarda. Ogłoszenie ambitnego celu na cztery lata do przodu w kwartale, w którym twoim klientom wyparowała jedna trzecia stanu posiadania, to nie jest kłamstwo. To jest po prostu inny gatunek dokumentu niż bilans. Bilans mówi, co się stało. Cel mówi, co brzmi dobrze na callu.

Sygnał jest mieszany i nie będę udawał, że nie jest

Uczciwość wymaga podania drugiej strony, bo dane się rozjeżdżają.
Po pierwsze, z produktów cyfrowych odpłynęło w drugim kwartale 3,1 miliarda dolarów netto. To realny odpływ, ale przy 15,34 biliona aktywów całej firmy jest to statystycznie szum. BlackRock z krypto nie ucieka.
Po drugie, ostatnie dzienne odczyty przepływów ETF-ów nie potwierdzają katastrofy. Czerwiec był rekordowy pod względem odpływów i zabrał 4,5 miliarda dolarów. Za to 13 lipca fundusze straciły 424,7 miliona, 14 lipca odzyskały 181 milionów, a 15 lipca kolejne 10. Cały ostatni tydzień to około 1,2 miliarda napływu. Bitcoin wrócił w okolice 65 000 dolarów po odczycie inflacji.
Po trzecie, BlackRock zarządza 60 miliardami dolarów rezerw Circle, czyli obsługuje mniej więcej jedną czwartą rynku stablecoinów wartego 300 miliardów. Ta firma buduje pozycję w krypto na dekadę, a nie na kwartał, i wcale nie musi mieć racji co do ceny, żeby wygrać na infrastrukturze.

Co to oznacza dla Ciebie

Jeśli rozważasz 2-5 procent portfela w krypto jako dywersyfikację obok nieruchomości czy złota, ten raport jest dla Ciebie użyteczny w jednym konkretnym punkcie. Argument „skoro wchodzi BlackRock, to jest bezpieczniej" właśnie dostał liczbę. Ta liczba to minus 39 procent przy 15,1 miliarda wsparcia zakupowego.
ETF zmienia trzy rzeczy i żadna z nich nie jest ryzykiem ceny. Zmienia sposób trzymania, bo nie musisz pilnować kluczy. Zmienia rozliczenie podatkowe. Zmienia dostęp, bo kupujesz przez rachunek maklerski. Nie zmienia tego, ile Twoja pozycja jest warta w poniedziałek rano.
Ryzyko nazywam wprost, bo to część analizy, nie dopisek na końcu. Kupując ekspozycję na bitcoina przez fundusz, dokładasz do ryzyka ceny opłatę za zarządzanie i ryzyko emitenta, a w zamian nie dostajesz żadnej ochrony przed spadkiem. Dostajesz wygodę. Wygoda ma swoją cenę i jest nią dokładnie te 40 milionów kwartalnie, które BlackRock zainkasował, kiedy Ty patrzyłeś na osuwający się kurs.
Chcesz być na bieżąco? Zaobserwuj nas w
Google News
Obserwuj

Newsletter Bitcoin.pl

Najważniejsze newsy i insiderskie informacje prosto na Twój email.

Dbamy o ochronę Twoich danych. Polityka Prywatności