Bitcoin

Bitcoin vs. złoto – w co lepiej inwestować w czasie kryzysu?

Oto dwie główne „tezy inwestycyjne”, które nierzadko słyszymy w kontekście najstarszej kryptowaluty: jest ona lepszą alternatywą dla USD i zarazem […]

Data publikacji: 15 czerwca 2019

bitbay

Oto dwie główne „tezy inwestycyjne”, które nierzadko słyszymy w kontekście najstarszej kryptowaluty: jest ona lepszą alternatywą dla USD i zarazem jest lepszą alternatywą dla złota. Zapytamy prowokacyjnie: czy faktycznie Bitcoin zasługuje na takie pochwały?

Pierwotnie we współczesnym systemie finansowym cała gotówka w obiegu była zabezpieczona złotem. To gwarantowało jej wartość i dawało efekt psychologiczny dla konsumentów, którzy mogli wierzy, że to, co trzymają w portfelach, nie jest tylko bezwartościowym papierem.

Po II wojnie światowej wartość USD powiązano sztywno ze złotem. Kursy innych walut były także związane z kursem amerykańskiej waluty. Jedna uncja kruszcu kosztowała 35 dolarów. Niestety system ten zaczął szwankować i w latach 70. – zamiast go reformować – całkowicie go obalono. Uwolniono ceny złota, ale też poszczególnych walut.

Złoto jako alternatywa dla dolara

Tym samym inwestorzy zaczęli postrzegać złoto jako alternatywę dla USD. W praktyce kruszec stał się tzw. bezpieczną przystanią na czas krachów. Oznacza to, że inwestorzy kupują złoto, gdy uważają, że przyszłość USA i dolara nie wygląda zbyt dobrze.

Na przykład, jeśli Stany Zjednoczone przechodzą kryzys finansowy i Rezerwa Federalna przygotowuje się do wydrukowania większej liczby dolarów, ostrożni inwestorzy przenoszą swoje środki z USD w bezpieczniejsze miejsce – złoto.

Bitcoin vs. złoto

Dziś wiele osób traktuje Bitcoina w ten sam sposób. Widać było to w czasie zaognienia się wojny handlowej na linii Chiny-USA. Kurs kryptowaluty zyskał w czasie domniemanego preludium globalnego sztormu gospodarczego.

Jak złoto ma się do kryptowaluty? Sedno sprawy polega na tym, że jest ono zasobem fizycznym, a Bitcoin zasobem cyfrowym. Każde aktywo ma więc swoje mocne i słabe strony. BTC łatwiej przede wszystkim transportować (właściwie problem ten w ogóle tu nie istnieje) czy ukryć.

Dziś zarówno złoto, jak i BTC funkcjonują podobnie. Ich kursy są niejako wskaźnikami tego, czy na świecie dzieje się dobrze czy źle. Kryptowaluta zyskiwała już w czasie kryzysu cypryjskiego, który rodził obawy o całkowite załamanie się systemu bankowego. Kurs pozytywnie reagował też na wyniki referendum w sprawie brexitu. Zresztą sama cyfrowa waluta powstała jako forma buntu w stosunku do polityczno-finansowego mainstreamu z czasów ostatniego kryzysu sprzed dekady.

Dziś, gdy dalsza polityka USA względem Chin, taryfy celne i działania Rezerwy Federalnej są niepewne, dobrym pomysłem jest kupowanie nie tylko złota, ale także Bitcoinów (i/lub czołowych altcoinów czy tokenów).

Przyszłość BTC i świata

Obecna wojna celna jest prawdopodobnie pierwszym dużym wstrząsem makroekonomicznym na świecie, odkąd Bitcoin wszedł do głównego nurtu. Coraz częściej można usłyszeć, że spodziewany duży popyt na złoto tym razem podzieli się na dwa aktywa.

Za BTC przemawia już teraz nie tylko ideologia (zahaczająca o anarchię), ale fundamenty – zarówno regulacyjne jak i technologiczne. Ponadto rynek kryptowalut jest dziś o wiele dojrzalszy, niż np. w 2014 r., gdy upadek giełdy Mt. Gox doprowadził do wielkiego krachu, po którym niektórzy spodziewali się wręcz upadku Bitcoina. Dziś ataki hakerskie na platformy handlowe mają miejsce, ale społeczność jest już na nie uodporniona.

Wracając do złota – różnicą jest to, że złoto istnieje od tysięcy lat, podczas gdy Bitcoin funkcjonuje tylko od dekady. Jest na samym początku długiej drogi, którą kruszec przeszedł epoki temu. Stąd zapewne pewne bariery psychologiczne w umysłach wielu inwestorów i wątpliwości, czy inwestować w krypto-aktywa.

Możemy jednak założyć, że w miarę nasilania się wojen handlowych i presji inflacyjnej coraz więcej osób będzie chciało kupić kryptowaluty. Choćby widząc ich długoterminowe wzrosty. Mogą one szukać też alternatywy dla USD lub innych walut. Dziś robią to w coraz większym stopniu Wenezuelczycy, których waluta jest w praktyce bezwartościowym papierem czy obywatele Iranu, którzy mają takie same problemy także wynikające z inflacji. Podobnie zjawisko możemy wkrótce zobaczyć np. w Rosji (wystarczy zerknąć na wykres ceny rubla, by to zrozumieć) czy może także… Polsce, gdzie inflacja także niebezpiecznie zaczyna się w tym roku zbliżać do celu inflacyjnego NBP.

Podsumowując: warto w swoim portfelu inwestycyjnym posiadać i złoto i BTC, zaznaczając, że to kryptowaluta może dać nam zyski, zaś złoto uchronić przed utratą oszczędności.

Satsback bitcoin cashback

Black Friday Promotion