Kluczowe wnioski
- Amerykańska platforma Kalshi toczy z regulatorami stanowymi liczne batalie prawne, które decydują o zakwalifikowaniu kontraktów zdarzeniowych jako instrumentów pochodnych lub nielegalnego hazardu.
- Komisja ds. Handlu Towarowymi Kontraktami Terminowymi (CFTC) wspiera rynki predykcyjne, dążąc do przejęcia nad nimi wyłącznej kontroli federalnej.
- Poszczególne stany wprowadzają zakazy działalności lub próbują nakładać na nowy sektor wysokie podatki obrotowe.
Trwające w Stanach Zjednoczonych spory prawne określą przyszłość rynków prognostycznych oraz platformy
Kalshi, która stała się symbolem oporu wobec
stanowych regulatorów gier hazardowych. Sektor tak zwanych kontraktów na zdarzenia próbuje dowieść przed sądami, że lokalne urzędy nie mają prawa zakazywać jego działalności ani jej licencjonować. Stawka jest wysoka, ponieważ rozstrzyga się kwestia przetrwania nowego modelu biznesowego na amerykańskim rynku finansowym. Prawnicy muszą odpowiedzieć na pytanie czy użytkownicy platform dokonują zakupu derywatów, czy po prostu uprawiają hazard sportowy.
Branża ta rozwija się w tempie, który przypomina ekspansję aplikacji przewozowych konkurujących przed laty z tradycyjnymi taksówkarzami. Agresywny marketing uderza bezpośrednio w zakłady bukmacherskie, wywołując natychmiastową reakcję urzędników w kolejnych amerykańskich regionach.
Jak stanowe batalie prawne uderzają w Kalshi
Sąd Najwyższy Nevady odrzucił wniosek spółki o wstrzymanie decyzji nakazującej zablokowanie handlu dla mieszkańców tego stanu. Trzech sędziów uznało argumentację platformy za nieprzekonującą. Co więcej, firmie grożą kary za niedotrzymanie terminów związanych z wdrożeniem blokad geograficznych dla użytkowników.
Kolejne spory wybuchły na Środkowym Zachodzie USA. W Ohio korporacja złożyła pozew przeciwko lokalnemu regulatorowi hazardu, chcąc zablokować nałożone sankcje. Urzędnicy oskarżają podmiot o prowadzenie nielicencjonowanych zakładów sportowych. Z kolei sąd w Michigan wydał dwutygodniowy zakaz oferowania i reklamowania tego typu usług. Dyrektor wykonawczy Michigan Gaming Control Board Henry Williams stwierdził oficjalnie, że platforma celuje w bezbronnych mieszkańców, maskując zakłady sportowe pod pozorem inwestycji. W Minnesocie z kolei odbyły się przesłuchania stron w sprawie całkowitego zakazu działalności rynków prognostycznych.
Konflikt jurysdykcji i interwencja CFTC
Po stronie rynków prognoz stanął federalny regulator instrumentów pochodnych. Przewodniczący CFTC Mike Selig dąży do objęcia podmiotów takich jak Kalshi wyłącznym nadzorem swojej agencji. Urząd argumentuje w procesach przeciwko stanom, że kontrakty oparte na przewidywaniu zdarzeń działają identycznie jak instrumenty używane przez rolników do zabezpieczania cen płodów rolnych.
Rzecznika Jacki McGavick oświadczyła, że stany marnują pieniądze podatników na ochronę monopoli kasynowych, podczas gdy operatorzy walczą o przejrzysty rynek. Konflikt kompetencyjny między prawem federalnym a stanoworządnością poszczególnych regionów paraliżuje jednak bieżącą działalność operacyjną spółek.
Opodatkowanie jako alternatywa dla zakazów
Nie wszystkie regiony wybierają drogę sądową. Karolina Północna zamierza wprowadzić sześcio-procentowy podatek od przychodów z rynków prognostycznych w nowej ustawie budżetowej. Jednocześnie podniesione zostaną daniny od tradycyjnych zakładów bukmacherskich, co stworzy wyraźną linię podziału między obiema branżami.
Najbardziej skomplikowana sytuacja panuje w New Jersey. Tamtejsze władze próbowały zrównać obrót kontraktami z hazardem, ale sąd federalny wstrzymał te działania, wskazując na prawdopodobną jurysdykcję CFTC. Sprawa ta zmierza obecnie przed Sąd Najwyższy USA. Prokurator generalny New Jersey Jeremy Feigenbaum złożył wniosek o wydłużenie czasu na apelację, ostrzegając, że wyłączenie kontroli stanów nad miliardowym rynkiem uderzy w system prawny całego kraju. Ostateczny werdykt w Waszyngtonie zdeterminuje pozycję prawną kontraktów na zdarzenia na długie lata.