Wytatuował memcoina na czole za 2600 USD. Zapłaty nie dostał - potem zarobił 15 000 USD
Michał NalewajkoRedaktor Bitcoin.pl

- Pump.fun uruchomiła funkcję GO pod hasłem „Pay ANYONE to do ANYTHING", czyli zapłać komukolwiek za cokolwiek. W godziny zamieniła się w cyfrowy cyrk.
- Mężczyzna z Indii wytatuował na czole nazwę memcoina, żeby zgarnąć około 2 600 USD. Przez literówkę w zleceniu odmówiono mu wypłaty.
- Społeczność odpaliła token z jego twarzą jako logo. Opłaty trafiły do niego i wyciągnął z nich ponad 15 000 USD.
- Happy end jednego człowieka nie zmienia tego, że na tej samej platformie wyceniono skok na mecz mundialu, podpalenie auta, a nawet akt samobójczy.
Pump.fun, największa solanowa fabryka memcoinów, czyli żartobliwych kryptowalut tworzonych masowo dla zabawy, spekulacji i społeczności, 4 czerwca uruchomiła nową funkcję o nazwie GO. Hasło brzmi „Pay ANYONE to do ANYTHING", zapłać komukolwiek za cokolwiek. Tak! Dokładnie tak samo jak w jednym z odcinków Black Mirror...
Mechanizm jest prosty: wrzucasz zlecenie, blokujesz nagrodę w krypto w depozycie, ktoś wykonuje zadanie, nagrywa dowód, a platforma zatwierdza wypłatę. W ciągu kilku godzin pojawiło się ponad 230 zleceń i ponad 100 000 USD zamrożonych nagród. I w ciągu tych samych godzin zrobił się z tego cyfrowy cyrk, w którym najlepiej widać, jak wygląda krypto sprowadzone do najniższego wspólnego mianownika.
Tatuaż na czole, literówka i token z jego twarzą
Najgłośniejszy przypadek to Arivu, mężczyzna z indyjskiego stanu Tamil Nadu. Skusił się na zlecenie warte 40 SOL, czyli około 2 600 USD, które kazało wytatuować na czole nazwę tokena i nagrać dowód. Arivu zrobił to kropka w kropkę, dokładnie tak, jak było napisane w ogłoszeniu. Problem w tym, że autor zlecenia popełnił literówkę i zamiast "Bountywork", wpisał "boutywork" - zgubił jedną literkę. Chłopak wytatuował sobie na twarzy błędną wersję, bo taka widniała w treści, a zleceniodawca uznał to za powód, żeby nie zapłacić ani grosza.
I tu historia robi zwrot, który jest jednocześnie absurdalny, niby pokrzepiający serce, ale tak naprawdę z bardzo gorzkim posmakiem. Zamiast czekać na werdykt, społeczność odpaliła na Solanie nowy token o nazwie BOUTYWORK, z selfie Arivu jako logo. W kilka godzin jego kapitalizacja przebiła 600 000 USD, a dobowy obrót sięgnął 3,5 mln USD. Opłaty od transakcji popłynęły prosto do portfela chłopaka, który wyciągnął z nich już ponad 15 000 USD.
Średnia miesięczna pensja naszego bohatera z Indii to równowartość ok. 80 USD. Zatem 15 000 USD, w jego realiach to równowartość ok. 15 lat lat ciężkiej pracy.
Happy end, który jest pułapką
Łatwo zatrzymać się na morale „wszystko dobre, co się dobrze kończy". Ja widzę coś innego. Arivu zrobił sobie nieodwracalną rzecz na twarzy, a prawdziwe pieniądze zgarnęli ludzie obracający tokenem, którzy nie ryzykowali niczym. Jemu skapnęły z tego okruchy, i to dopiero wtedy, gdy jego nieszczęście stało się dość viralowe, żeby dało się na nim zarobić. To nie jest sprawiedliwy układ, to loteria, w której nagrodę dostaje najbardziej widowiskowa desperacja.
Gorsze jest to, co ten happy end robi dalej. Skoro jednemu się udało, ustawia się kolejka. Już teraz inni tatuują sobie tickery na ciele i golą głowy w nadziei na podobny strzał. Podobnie jak w wyzwaniach Red Bulla - sportowcy konkurują, o to kto dokona coraz bardziej niemożliwą i ekstremalną akrobację. Tak i tutaj, nagradza się spektakl, więc platforma produkuje naśladowców gotowych przebić poprzednika, bo uwaga rynku należy do tego, kto pójdzie o kolejny krok dalej.
Gdy rynek wycenia ludzkie nieszczęście
Dalej robi się naprawdę mrocznie. W pierwszych dniach GO wystawiono między innymi około 57 000 USD za skok spadochronowy wprost na murawę podczas meczu mistrzostw świata w stroju maskotki memcoina, co grozi wylądowaniem na ludziach na trybunach. Mamy też, 24 584 USD za wyciągnięcie wywiadu od rodziny ofiary morderstwa. Były zlecenia za podpalenie obrandowanego auta i za nagie wbiegnięcie na parkiet w finale NBA. A w skrajnym przypadku pojawiło się zlecenie warte 10 000 SOL, około 690 000 USD, powiązane z odebraniem sobie życia. Wywołało to falę potępienia, ale Pump.fun nie wydała żadnego publicznego oświadczenia ani nie ogłosiła zasad moderacji. W końcu jak sami się chwalili - zapłać komukolwiek za cokolwiek...
To nie jest dla tej platformy nowość. Pod koniec 2024 roku musiała wyłączyć transmisje na żywo, bo użytkownicy nadawali groźby przemocy, znęcanie się nad zwierzętami i samookaleczenia, żeby napompować kursy swoich tokenów. Funkcja wróciła, problem wrócił z nią. Tym razem skala jest większa, bo zadania mają z góry wpisaną cenę. Reakcja świata zewnętrznego też jest mocniejsza: gubernatorka stanu Nowy Jork Kathy Hochul zapowiedziała ustawę, która ma zakazać tego, co nazwała dystopijnym koszmarem. Token PUMP w dniu startu GO osunął się o kilkanaście procent, do historycznego dna.
Co to oznacza dla Ciebie
Najważniejsze, żebyś nie pomylił tej patologii z całym krypto. To jest kasynowy, zdegenerowany margines, a nie sens Bitcoina ani powód, dla którego ta technologia powstała. Mechanizm GO nie sprzedaje wolności finansowej, tylko zamienia ludzką desperację w paliwo dla spekulantów, a uwagę w towar, którym handluje się jak każdym innym. Im bardziej szokujące zadanie, tym większy ruch i tym wyższe opłaty dla platformy. Kasyno zawsze wygrywa, a wykonawca prawie nigdy.
Dla Ciebie jako obserwatora rynku płynie z tego prosta lekcja. Gdy widzisz token rozkręcony na takim spektaklu, patrzysz na zaaranżowaną emocję, nie na wartość. Ktoś tu zarabia, ale statystycznie nie jest to ani wykonawca zadania, ani Ty wchodzący na szczycie pompy. Krypto daje realne narzędzia, niezależny pieniądz, samodzielną kontrolę nad majątkiem, odporność na cudzą cenzurę. Pump.fun GO pokazuje jego drugą twarz, tę, której branża powinna się głośno wstydzić, zamiast ją oklaskiwać.
O autorze
Michał Nalewajko
Interesuję się nowymi technologiami, kryptowalutami i AI. Nie uważam, że "kiedyś to było", tylko że "kiedyś to będzie" ;) W wolnym czasie podróżuję, gram w planszówki i gry wideo.

Poprzedni
Stablecoin Trumpów zamroził pieniądze klientów. Giełda kontratakuje
World Liberty Financial, projekt krypto rodziny Trumpów, zamroził adresy giełdy HTX. Ta wyrzuciła stablecoina USD1 i zamieniła salda klientów na USDT.

Następny
Poznaj fenomen Pump.fun, czyli fabryka memecoinów na blockchainie Solana
Pump.fun zrewolucjonizował emisję memecoinów na Solanie dzięki algorytmowi krzywej wiążącej. Analizujemy sukces platformy oraz kontrowersje wokół systemu Pump.fun GO.
Chcesz być na bieżąco? Zaobserwuj nas w
ObserwujGoogle News
Newsletter Bitcoin.pl
Najważniejsze newsy i insiderskie informacje prosto na Twój email.
Dbamy o ochronę Twoich danych. Polityka Prywatności

