bitcoin.pl logo
BTC+0.15%
Bitcoin
$63,424232 772 zł
Giełdy kryptowalut
2026-06-09
4 min czytania

Stablecoin Trumpów zamroził pieniądze klientów. Giełda kontratakuje

Michał Nalewajko
Michał NalewajkoRedaktor Bitcoin.pl
Futures03.25-PL_Images_728x90_04_v1b
  • World Liberty Financial, projekt DeFi firmowany nazwiskiem rodziny Trumpów, zamroził adresy powiązane z giełdą HTX, powołując się na zgodność z sankcjami. Bez wcześniejszego ostrzeżenia.
  • HTX odpowiedziała usunięciem ze swojej platformy stablecoina USD1 i przymusową zamianą sald wszystkich użytkowników na konkurencyjnego USDT po kursie jeden do jednego.
  • Tłem jest brytyjska sankcja z 26 maja na spółkę Huobi Global S.A., podejrzewaną o obsługę ponad 1,5 mld USD przepływów powiązanych z Rosją.
  • Najważniejsze dla Ciebie: emitent stablecoina ma w kodzie przycisk stop, którym może zamrozić Twoje środki niezależnie od tego, na jakiej giełdzie je trzymasz.
Wyobraź sobie, że trzymasz oszczędności w cyfrowym dolarze, a pewnego ranka emitent tego dolara jednym kliknięciem zamraża Twój portfel. Bez ostrzeżenia, bez wyjaśnienia, bez terminu, kiedy odzyskasz dostęp. Dokładnie taki scenariusz rozegrał się właśnie między dwoma dużymi graczami rynku krypto. World Liberty Financial, projekt powiązany z rodziną Trumpów, zamroził adresy należące do giełdy HTX, a giełda odpowiedziała wyrzuceniem stablecoina USD1 i zamianą pieniędzy klientów na inną stabilną monetę. W tej awanturze najmocniej oberwali zwykli użytkownicy.

Kto kogo zamroził i o co poszło

USD1 to stablecoin, czyli kryptowaluta, której wartość ma być na sztywno powiązana z dolarem w relacji jeden do jednego. Wydaje go World Liberty Financial, ta sama firma, która stoi za tokenem WLFI kojarzonym z Trumpami. Około 5 czerwca firma ta zamroziła na poziomie protokołu kilka adresów powiązanych z HTX, tłumacząc to przeglądem zgodności z sankcjami. HTX twierdzi, że na tych adresach leżą zwykłe środki klientów detalicznych, a nie pieniądze z przestępczego procederu, i że nie dostała żadnego wyjaśnienia co do podstawy prawnej ani terminu odmrożenia.
Reakcja była ostra. Giełda zawiesiła cztery pary handlowe, wstrzymała wpłaty i wypłaty USD1, a 7 czerwca o 3:00 czasu uniwersalnego usunęła monetę z platformy i zaczęła automatycznie zamieniać salda użytkowników na USDT od Tethera po kursie jeden do jednego.
HTX zażądała cofnięcia blokady i zapowiedziała kroki prawne. W oświadczeniu padło zdanie, które uważam za sedno sprawy: dziś zamrożeni są posiadacze WLFI, jutro może być każdy. World Liberty nie potwierdziła wprost, że zamroziła adresy HTX, ograniczając się do komunikatu, że stosuje kontrole zgodności z sankcjami.

Brytyjskie sankcje w tle, czyli skąd ta iskra

Cała awantura ma konkretny zapalnik. 26 maja brytyjskie władze nałożyły sankcje na Huobi Global S.A., zarejestrowaną w Panamie spółkę powiązaną z marką HTX, podejrzewając ją o obsługę ponad 1,5 mld USD przepływów wspierających omijanie sankcji przez Rosję.
World Liberty potraktowała tę decyzję jako powód do zamrożenia adresów. HTX broni się argumentem, który ma znaczenie: sankcjonowana spółka Huobi Global S.A. to nie to samo, co działająca dziś giełda, więc brytyjska decyzja nie powinna dotykać środków jej klientów. Innymi słowy obie strony zgadzają się co do jednego, że w grę wchodzą sankcje, a kłócą się o to, czy w ogóle obejmują one zwykłych użytkowników.

To nie pierwszy raz. Justin Sun i pytanie o ukryty backdoor

Warto wiedzieć, że to już drugie użycie tej samej funkcji zamrażania przez World Liberty. Pierwszy raz padło we wrześniu 2025 na portfel Justina Suna, twórcy sieci Tron i postaci powiązanej z HTX. Sun pozwał później World Liberty, twierdząc, że w kontrakcie monety ukryto mechanizm pozwalający zespołowi blokować tokeny inwestorów bez ich zgody, a jego aktywa warte od 300 do 320 mln USD zostały zamrożone z groźbą trwałego skasowania. World Liberty odpowiedziała pozwem o zniesławienie.
Dzisiejszy konflikt z HTX jest więc kolejną odsłoną wojny, w której prywatne porachunki splatają się z fundamentalnym pytaniem o to, kto naprawdę kontroluje Twoje monety.

Co to oznacza dla Ciebie

To jest najważniejszy fragment, więc czytaj uważnie. Scentralizowane stablecoiny, i USD1, i USDT, i USDC, mają wpisaną w kod funkcję czarnej listy. Emitent może zamrozić lub zablokować dowolny adres na poziomie samego kontraktu, zupełnie niezależnie od tego, na jakiej giełdzie czy w jakim portfelu trzymasz te tokeny.
Jeśli miałeś USD1 na HTX, Twoje środki zostały już zamienione na inną monetę bez pytania Cię o zdanie. Może i wyszło to bez straty wartości, ale lekcja jest twarda: powierzając komuś swoje pieniądze, oddajesz mu też przycisk stop.
Dla polskiego inwestora to wcale nie egzotyka. Coraz więcej osób parkuje oszczędności w stablecoinach, traktując je jak wygodny cyfrowy dolar bez ryzyka. Tymczasem cyfrowy dolar od prywatnej firmy nie jest gotówką w Twojej kieszeni, tylko zapisem w systemie, który ktoś może wstrzymać. Nie namawiam, żebyś uciekał od stablecoinów, bo są użyteczne. Trzymanie wszystkiego u jednego emitenta to wystawianie się na jego decyzje, jego spory i jego sankcyjne przeglądy.
Chcesz być na bieżąco? Zaobserwuj nas w
Google News
Obserwuj

Newsletter Bitcoin.pl

Najważniejsze newsy i insiderskie informacje prosto na Twój email.

Dbamy o ochronę Twoich danych. Polityka Prywatności