bitcoin.pl logo
BTC-4.01%
Bitcoin
$64,133234 368 zł
Bitcoin
2026-03-13
3 min czytania

Wojna z Iranem może uderzyć w górników Bitcoina. W tle rosnące koszty energii

Jeremiasz Krok
Jeremiasz KrokRedaktor Bitcoin.pl
Bitcoin
Futures03.25-PL_Images_728x90_04_v1b
Geopolityka nigdy nie była przyjazna Bitcoinowi i kryptowalutom. Tym razem nie będzie inaczej. Eskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie, a konkretnie skoordynowane uderzenia USA i Izraela na irańskie cele, wywołały falę turbulencji na globalnych rynkach energii. Czy górnicy Bitcoina poczują to w portfelach? Odpowiedź jest bardziej zniuansowana, niż mogłoby się wydawać.

Cieśnina Ormuz trzyma świat za gardło

Przez Cieśninę Ormuz przepływa około 40% światowych dostaw ropy naftowej. Gdy operacje wojskowe zakłóciły ruch tankowców w tym strategicznym przesmyku, rynki zareagowały natychmiast. Ropa Brent wystrzeliła z poziomu około 60 USD za baryłkę do ponad 100 USD (był nawet chwilowy skok na 150 USD), by następnie ustabilizować się w okolicach 90 USD. Co ciekawe, zdecentralizowane platformy derywatów, takie jak Hyperliquid, zyskały na znaczeniu jako narzędzie do handlu ropą poza tradycyjnymi godzinami sesji - znak czasów, w których DeFi zaczyna wchodzić w kompetencje tradycyjnych rynków towarowych.

Energia elektryczna to nie ropa i tu tkwi sedno

Intuicja podpowiada, że drożejąca ropa = droższy prąd = wyższe koszty wydobycia BTC. Analitycy z Luxor Technology's Hashrate Index tonują jednak te obawy. Zdecydowana większość farm miningu zasilana jest z sieci opartych na gazie ziemnym, węglu, hydroenergetyce lub geotermice, a nie na ropie. Bezpośrednia korelacja między ceną ropy a stawkami przemysłowymi za energię elektryczną w USA jest zaskakująco słaba, a ewentualne przełożenie cenowe i tak wchłaniane jest powoli przez wielomiesięczne cykle regulacyjne taryf energetycznych.
Szok naftowy nie uderza w kosztową stronę modelu biznesowego górników. Przynajmniej nie bezpośrednio i nie w tym momencie. Nie zmienia to jednak faktu, że przedłużający się konflikt na Bliskim Wschodzie i blokada Cieśniny Ormuz bardzo negatywnie wpływają na światową gospodarkę i rynek energii. Choć prezydent Donald Trump i jego środowisko deklaruje, że wojna z Iranem już praktycznie się kończy, tak wiadomości dochodzące zza mgły wojny bardzo mocno podważają te optymistyczne zapewnienia. Z początku mająca trwać 4-5 tygodni wojna z Iranem, może przeciągnąć się na 8-9 tygodni, co w ostatnich wypowiedziach zaznaczał Sekretarz Wojny, Pete Hegseth.

Prawdziwy wróg górników Bitcoina to hashprice i sentyment makro

Gdzie zatem tkwi ryzyko? W przychodach. Wyższe ceny ropy nakręcają oczekiwania inflacyjne, co z kolei wpływa na politykę stóp procentowych i kieruje kapitał instytucjonalny w stronę bezpieczniejszych aktywów. Bitcoin (jako aktywo wysokiego ryzyka) traci w takim otoczeniu na atrakcyjności. To z kolei kompresuje hashprice, czyli wskaźnik przychodu na jednostkę mocy obliczeniowej.
Dane Hashrate Index pokazują, że ten mechanizm zadziałał już na początku bieżącego roku. Hashprice runął do historycznego minimum na poziomie 27,89 USD za PH/s/dzień w lutym, po tym jak Bitcoin stracił 23,8% - zjeżdżając z okolic 78 000 USD do 65 000 USD.
Górnicy, którzy zabezpieczyli przychody poprzez kroczące kontrakty forward denominowane w USD, osiągnęli wyniki lepsze od górnictwa spot o nawet 8,2%. To argument za aktywnym zarządzaniem ryzykiem, a nie biernym czekaniem na odbicie rynku.

USD mocniejszy, Bitcoin pod presją

Napięcia geopolityczne na Bliskim Wschodzie chwilowo umocniły USD, co tworzy krótkoterminowy makro-wzrost dla aktywów ryzykownych. Jednocześnie globalne warunki płynnościowe i perspektywa dalszego luzowania przez Fed podtrzymują instytucjonalny popyt na cyfrowe aktywa. Bitcoin utrzymuje się powyżej 73 000 USD, wspierany przez napływy do funduszy ETF i kurczącą się podaż na giełdach.
Analitycy Bitunix wskazują, że struktura techniczna BTC w krótkim terminie pozostaje w konsolidacji - opór w przedziale 72 000–73 500 USD, wsparcie w okolicy 69 000 USD. Rynek czeka na sygnał kierunkowy.

To nie rachunek za prąd, to rachunek za ryzyko

Geopolityczny szok naftowy nie dobije górników przez rosnące koszty operacyjne. Może ich jednak boleśnie dotknąć od strony przychodów - jeśli globalna niepewność makroekonomiczna wyhamuje apetyt na ryzyko i ściągnie Bitcoin w dół. W tym biznesie ważniejsze od tego, ile kosztuje kilowatogodzina, jest to, ile wart jest wydobyty blok.

O autorze

Jeremiasz Krok
Jeremiasz Krok

Zawodowy copywriter oraz social media manager. Od 5 lat publikuje treści w tematyce m.in. nowoczesnych technologii. W Bitcoin.pl zajmuje się nowościami z rynku, artykułami odnośnie kryptowalut oraz sztucznej inteligencji.

Chcesz być na bieżąco? Zaobserwuj nas w
Google News
Obserwuj

Newsletter Bitcoin.pl

Najważniejsze newsy i insiderskie informacje prosto na Twój email.

Dbamy o ochronę Twoich danych. Polityka Prywatności