Wiceminister Jurand Drop ponownie wypowiedział się o regulacji kryptowalut. Rząd nadal nie rozumie potrzeb rynku

Ustawa, która budzi kontrowersje
Pisaliśmy ustawę w formule "UE plus zero", czyli nie dokładamy nic ponad to, co konieczne. MiCA uznaje kryptoaktywa za część rynku finansowego i pozostawia państwom członkowskim dwie kluczowe decyzje: wyznaczenie organu nadzoru i określenie sankcji. U nas naturalnym organem jest Komisja Nadzoru Finansowego (KNF), bo nadzoruje rynek finansowy
W części karnej dostosowaliśmy jedynie sankcje do polskiego systemu sprawiedliwości i do sankcji funkcjonujących od lat w innych sektorach rynku finansowego — bez wykraczania poza MiCA. Dyskusja dotyczyła dolnej granicy widełek odpowiedzialności karnej, którą ustaliliśmy ze względów czysto legislacyjnych pierwotnie na poziomie "od 6 miesięcy pozbawienia wolności", ale na etapie prac senackich usunęliśmy minimalny próg, pozostawiając maksymalnie do 5 lat. Dla porównania, na Malcie, która jest wskazywana przez część rynku jako jedna z bardziej liberalnych jurysdykcji, górne widełki to 6 lat
Najczęściej powtarzany mit brzmi: "ustawa jest ogromna, liczy setki stron, więc nakłada dodatkowe obowiązki ponad MiCA"
Opłata za nadzór to w istocie cena za usługę wiarygodności. KNF sprawdza, monitoruje i prowadzi rejestr podmiotów. To pomaga firmom, bo mogą komunikować, że są nadzorowane i obywatelom, bo mogą sprawdzić, czy dany podmiot jest w rejestrze firm zajmujących się kryptoaktywami.
KNF nie prowadzi własnej polityki, ale stosuje prawo. Im precyzyjniejsze przepisy, tym mniej pola do interpretacji i tym mniejsza przestrzeń dla jakichkolwiek uprzedzeń. W przeszłości ostrożność była zrozumiała, bo w Polsce nie było ram prawnych, a status kryptoaktywów na rynku finansowym był dyskusyjny. Teraz pod dwóch latach bardzo skrupulatnej pracy i analizy rynku, tworzymy takie ramy i robimy to precyzyjnie, właśnie po to, by ograniczyć uznaniowość ze strony KNF.
Weto prezydenta będzie błędem?
Po drugie konsekwencje praktyczne byłyby poważne. Z dniem 1 lipca [2026 r.] obecny krajowy rejestr podmiotów zajmujących się kryptoaktywami przestaje działać, firmy są z niego wykreślane i nie mają krajowej ani unijnej podstawy prawnej do świadczenia usług według MiCA. Nasi obywatele, chcąc korzystać z krypto, musieliby opierać się na firmach licencjonowanych w innych krajach i dochodzić roszczeń za granicą. Rzecznik Finansowy w Polsce nie miałby kompetencji terytorialnych
Wiceminister nie rozumie rynku?
O autorze
Na rynku kryptowalut od 2013 r. Współorganizowałem pierwsze w Polsce konsultacje społeczne w Sejmie dotyczące technologii blockchain, a także Polski Kongres Bitcoin, w ramach którego wystąpił Andreas Antonopoulos. Współpracowałem z posłami na Sejm RP, w celu przygotowania interpelacji na temat takich kwestii jak: kryptowaluty, CBDC czy technologia blockchain. Interesuje się historią, ekonomią, polityką i oczywiście technologią blockchain.

Nigel Farage obiecał deregulację rynku kryptowalut i stworzenie rezerwy BTC w Wielkiej Brytanii

Tajwan rozważa bitcoina jako strategiczną rezerwę. Czy to nowa broń w walce o finansową suwerenność?
Tajwański parlament stał się areną debaty, która może zmienić podejście wyspiarskiego kraju do kryptowalut. Posłanka Ko Ju-Chun domaga się włączenia bitcoina do strategicznych rezerw państwa, argumentując, że cyfrowe aktywa przestały być spekulacyjnym towarem i stały się polem bitwy o bezpieczeństwo narodowe.
Newsletter Bitcoin.pl
Najważniejsze newsy i insiderskie informacje prosto na Twój email.
Dbamy o ochronę Twoich danych. Polityka Prywatności


