Kluczowe wnioski
- Departament Skarbu USA objął restrykcjami cztery irańskie platformy cyfrowe w ramach operacji „Gospodarcza Furia”
- Oficjalny komunikat rządowy skorygował wcześniejsze doniesienia i określił wartość zabezpieczonych aktywów na blisko 500 milionów dolarów
- Główny cel sankcji, platforma Nobitex, odpowiadał w minionym roku za ponad połowę krajowego obrotu aktywami kryptowalutowymi
Biuro ds. Kontroli Aktywów Zagranicznych Departamentu Skarbu USA wpisało na listę sankcyjną cztery podmioty prowadzące wymianę walut cyfrowych na terenie Iranu. Decyzja stanowi bezpośrednie rozwinięcie rządowej strategii mającej na celu odcięcie Teheranu od alternatywnych kanałów transferu kapitału. Z dokumentacji opublikowanej przez amerykańską administrację wynika, że kluczowy podmiot objęty postępowaniem przetworzył w 2025 roku ponad 50 procent całkowitego napływu aktywów cyfrowych do tego kraju.
Amerykański resort finansów powiązał działalność platform z systemowym omijaniem międzynarodowych ograniczeń handlowych oraz obsługą transakcji powiązanych z Korpusem Strażników Rewolucji Islamskiej.
Dlaczego giełda Nobitex znalazła się na celowniku Waszyngtonu
Decyzja Departamentu Skarbu USA oznacza całkowite zamrożenie wszelkich aktywów wskazanych podmiotów podlegających amerykańskiej jurysdykcji. Nobitex przez lata funkcjonował poza zasięgiem zachodnich restrykcji, stając się największym węzłem obrotu kryptowalutami w regionie.
Równolegle z restrykcjami wobec samej instytucji,
Departament Skarbu USA wydał personalne decyzje sankcyjne wobec kierownictwa platformy. Na liście znaleźli się współzałożyciel Amir Hossein Rad, dyrektor generalny Seyed Ali Khoee oraz bracia Ali i Mohammad Kharrazi. Nazwiska te pojawiły się wcześniej w dziennikarskim śledztwie agencji Reuters, która udokumentowała powiązania rodzinne założycieli giełdy z najwyższym kierownictwem politycznym w Teheranie. Raport tej agencji ujawnił, że przez konta platformy przepływały setki milionów dolarów powiązanych z podmiotami państwowymi.
Wspólny komunikat OFAC oraz Sekretarza Skarbu określa jednoznacznie rolę mniejszych podmiotów w strukturze bliskowschodniego rynku kryptowalut. Oprócz lidera rynku, restrykcjami objęto platformy Wallex, Bitpin oraz Ramzinex. Służby finansowe zarzucają im systematyczne ułatwianie transferów kapitałowych na rzecz organizacji militarnych.
Sekretarz Skarbu Scott Bessent wskazał w oficjalnym oświadczeniu, że państwowy aparat w Teheranie zaadaptował technologie zdecentralizowane do transferu majątku poza granice kraju w momencie, gdy tradycyjny system bankowy boryka się z głęboką niewydolnością.
Rozbieżności w wycenach przejętych funduszy kryptowalutowych
Wtorkowy komunikat przyniósł także korektę danych dotyczących skali operacji wymierzonych w irańskie finanse cyfrowe. Niecały tydzień przed publikacją listy sankcyjnej, sekretarz Scott Bessent informował o przejęciu przez amerykańskie organy ścigania blisko miliarda dolarów w kryptowalutach. Oficjalny dokument Departamentu Skarbu zweryfikował te deklaracje.
Resort powrócił w oficjalnej dokumentacji do wcześniejszych, ostrożniejszych szacunków z końca kwietnia. Aktualne dane rządowe mówią o zabezpieczeniu kwoty wynoszącej niemal 500 milionów dolarów. Koordynacja działań między agencjami analityki blockchain a rządem federalnym wskazuje na zamiar trwałego monitorowania adresów powiązanych z zablokowanymi giełdami.
Działania te zbiegają się w czasie z drastycznym spadkiem wartości irańskiej waluty krajowej, co zmuszało lokalnych inwestorów oraz spółki państwowe do masowego poszukiwania płynności na platformach cyfrowych. Blokada dostępu do globalnego rynku ma uniemożliwić dalszą wymianę aktywów na waluty tradycyjne za pośrednictwem zagranicznych pośredników współpracujących dotychczas z podmiotami z Teheranu.