Unia Europejska chce 0,1% podatku od każdej transakcji krypto. Nawet gdy tracisz
Michał NalewajkoRedaktor Bitcoin.pl

- Komisja Europejska rozważa podatek 0,1 procent od wartości każdej transakcji krypto. Szacowane wpływy to 3 do 4 mld EUR rocznie.
- Wariant alternatywny to podatek od zysków, 1-2,4 mld EUR rocznie, który według dokumentu mógłby zastąpić lub uzupełnić krajowe schematy, jak polskie 19 procent.
- To dopiero przeciekły dokument roboczy. Wymaga jednomyślności wszystkich 27 państw, więc jedno weto kładzie plan.
- Dyrektor z Circle ostrzega, że taki podatek wypchnie ludzi w DeFi i własne portfele, a wpływy będą niższe niż liczy Bruksela.
Bruksela znów szuka pieniędzy, a tym razem zagląda też do portfeli krypto. Z przeciekłego dokumentu Komisji Europejskiej z 28 maja, ujawnionego przez Politico, wynika, że unijni urzędnicy rozważają nowy podatek od kryptowalut. Wszystko w ramach układania budżetu UE na lata 2028-2034, który ma sięgnąć okolo 2 bln EUR. Od razu zaznaczę jedną rzecz, bo jest kluczowa. To nie jest uchwalony podatek ani nawet formalny projekt, tylko roboczy dokument z opcjami rzuconymi na stół. Ale te opcje są na tyle konkretne, że warto wiedzieć, co Bruksela ma na myśli.
Dwie wersje tego samego sięgnięcia do kieszeni
Dokument kładzie na stole dwa warianty. Pierwszy, według doniesień preferowany, to podatek transakcyjny w wysokości 0,1 procent od wartości każdej transakcji krypto. Komisja szacuje, że dałby od 3 do 4 mld EUR rocznie, a pobierałyby go giełdy i inni dostawcy usług. Drugi wariant to podatek od zrealizowanych zysków, który przyniósłby skromniejsze 1-2,4 mld EUR rocznie.
Różnica jest fundamentalna i to ona robi z tego temat. Podatek od zysków płacisz tylko wtedy, gdy faktycznie zarobiłeś. Podatek transakcyjny bierze swoje od każdego ruchu, niezależnie od tego, czy transakcja przyniosła Ci zysk, czy stratę. Sprzedajesz pod kreską, żeby ratować resztę portfela? Płacisz. Przekładasz środki między aktywami? Płacisz. Sama Komisja zastrzega zresztą, że szacunki są wysoce niepewne, bo o rynku krypto wciąż jest za mało twardych danych, a podane liczby opierają się na cenach z 2025 roku.
Co to znaczy dla polskiego 19 procent
Tu wchodzi polski wątek. Dziś zysk ze sprzedaży kryptowalut rozliczasz w Polsce stawką 19 procent, a pieniądze trafiają do krajowego budżetu. Unijny wariant od zysków wymagałby zharmonizowanej bazy w całej Unii, a według dokumentu mógłby zastąpić albo uzupełnić istniejące krajowe schematy. W praktyce część tego, co dziś płacisz polskiemu fiskusowi, mogłaby popłynąć wprost do Brukseli.
Jest w tym pewna ironia. Za cały budżetowy projekt i przepychanie nowych źródeł dochodu odpowiada polski komisarz Piotr Serafin, który przekonuje stolice, że bez postępu w tej sprawie nie będzie "ambitnego budżetu". Porozumienie ma zapaść do końca 2026 roku, choć część krajów nie wyklucza opóźnienia.
Dlaczego ten podatek może w ogóle nie zadziałać
Najciekawszy jest argument, który podnosi Patrick Hansen, szef polityki w Circle, czyli firmie stojącej za stablecoinem USDC. Jego zdaniem podatek transakcyjny sam podetnie sobie gałąź. Skoro opłata uderza w scentralizowane giełdy, użytkownicy po prostu przeniosą aktywność do protokołów DeFi, czyli zdecentralizowanych platform działających bez pośrednika, oraz do własnych portfeli i miejsc poza Unią. A wtedy wolumen, na którym Bruksela opiera swoje wyliczenia, zwyczajnie wyparuje.
Do tego dochodzi mur proceduralny. Każde nowe unijne źródło dochodu wymaga jednomyślności wszystkich 27 państw. Wystarczy jeden sprzeciw i plan upada. Na razie wśród rządów największe poparcie ma podatek od hazardu, nie od krypto. Moim zdaniem to jest sedno kłopotu Brukseli. Trudno skutecznie opodatkować coś, co z definicji potrafi uciec spod kontroli pośrednika.
Narzędzia do egzekucji już leżą na stole
Nie wpadajmy jednak w złudzenie, że trzymanie krypto we własnym portfelu, czyli self-custody, załatwia sprawę. Obowiązek podatkowy zostaje z Tobą niezależnie od tego, gdzie trzymasz cyfrowe aktywa. A unijna machina raportowa już działa. Od 1 stycznia 2026 obowiązuje dyrektywa DAC8, która wraz z rozporządzeniem MiCA zmusza platformy do przekazywania fiskusowi danych o użytkownikach i ich transakcjach. Pierwsze raporty za 2026 rok trafią do urzędów w 2027. Innymi słowy, warstwa nadzoru, która uczyniłaby taki podatek egzekwowalnym, jest już budowana. Brakuje tylko samej ustawy podatkowej.
Co to oznacza dla Ciebie
Najpierw uspokojenie. Dziś nie zmienia się nic. To dokument roboczy dotyczący budżetu, który ruszy najwcześniej w 2028 roku, a po drodze musi przejść przez ścianę 27 możliwych wet. Może się okazać, że nigdy nie wejdzie w życie w tej formie. Żadnych nerwowych ruchów na podstawie przeciekłego papieru.
Ale warto mieć tę sprawę z tyłu głowy, zwłaszcza jeśli aktywnie zarządzasz portfelem. Podatek od zysków większości z nas nie zmienia reguł gry, bo zysk i tak rozliczamy - prawda? Prawdziwym przełomem byłby podatek transakcyjny, bo skubałby Cię przy każdej zmianie pozycji, także tej zamykanej ze stratą. Dla kogoś, kto regularnie przekłada środki w ramach dywersyfikacji, to realny, powtarzalny koszt. Traktuj więc tę propozycję jako przypomnienie, dlaczego warto rozumieć własne obowiązki podatkowe i nie trzymać całego majątku tam, gdzie sięga jedna decyzja z góry. Bo nawet jeśli ta konkretna wersja nie przejdzie, to kierunek, w którym zmierza Bruksela, jest dość czytelny.
O autorze
Michał Nalewajko
Interesuję się nowymi technologiami, kryptowalutami i AI. Nie uważam, że "kiedyś to było", tylko że "kiedyś to będzie" ;) W wolnym czasie podróżuję, gram w planszówki i gry wideo.

Poprzedni
Polska nadal bez regulacji. Karol Nawrocki po raz kolejny zawetuje szkodliwą rządową ustawę?

Następny
Wojna cenowa na rynku krypto funduszy. Grayscale przebija ofertę Bitwise oraz 21Shares
Grayscale obniża opłatę do 0,29% dla Hyperliquid ETF i przebija Bitwise oraz 21Shares. Sprawdź, jak wojna cenowa i nowe decyzje CFTC zmieniają rynek krypto.
Chcesz być na bieżąco? Zaobserwuj nas w
ObserwujGoogle News
Newsletter Bitcoin.pl
Najważniejsze newsy i insiderskie informacje prosto na Twój email.
Dbamy o ochronę Twoich danych. Polityka Prywatności

