Sharplink wraca do zakupów ETH. Co oznacza ruch za 7,85 mln USD dla rynku?
Jacek WalewskiRedaktor Bitcoin.pl

Kluczowe wnioski:
- Po ośmiu miesiącach przerwy Sharplink ponownie kupuje ETH.
- Mimo ogromnych zasobów ETH firma nadal pozostaje pod presją niezrealizowanych strat, co pokazuje skalę ryzyka związanego z posiadania "skarbca" opartego na kryptowalutach.
- Jednocześnie rozwój działalności operacyjnej i zaangażowanie w projekty infrastrukturalne sugerują, że spółka stawia na długoterminową adopcję instytucjonalną, a nie krótkoterminową spekulację.
Sharplink dokonało zakupu 5 000 ETH o wartości około 7,85 mln USD - wynika z danych on-chain analizowanych przez EmberCN. To pierwsza taka transakcja od października 2025 roku, kiedy firma nabyła ponad 19 tys. ETH. Nowe środki trafiły do spółki za pośrednictwem FalconX, co wskazuje na wykorzystanie infrastruktury instytucjonalnej.
Choć sama firma nie potwierdziła oficjalnie transakcji, ruch ten przyciągnął uwagę rynku, ponieważ następuje w momencie podwyższonej zmienności i niepewności wokół cen kryptowalut.
Ogromne zasoby, ale i duże straty
Na dzień 21 czerwca Sharplink posiadało około 876 tys. ETH o wartości około 1,3 mld USD. Problemem pozostaje jednak średnia cena zakupu, szacowana na 3 609 USD za 1 ETH. Przy obecnych poziomach oznacza to niezrealizowaną stratę sięgającą nawet 1,79 mld dolarów.
Mimo strat Sharplink pozostaje jednym z kluczowych instytucjonalnych graczy w ekosystemie Ethereum. Firma zajmuje drugie miejsce wśród publicznych podmiotów posiadających ETH, ustępując jedynie Bitmine Immersion, które kontroluje ponad 5,6 mln ETH. Skala tych rezerw sprawia, że decyzje takich firm mogą wpływać na płynność rynku i sentyment inwestorów, szczególnie w okresach niskiej aktywności.
Zmiana strategii i rozwój biznesu
W lutym firma przeszła rebranding z SharpLink Gaming, sygnalizując odejście od wąskiej specjalizacji w stakingu ETH na rzecz szerszych strategii generowania zysków on-chain. Wyniki finansowe sugerują, że zmiana zaczyna przynosić efekty - przychody w pierwszym kwartale wzrosły do 12,1 mln USD z zaledwie 742 tys. rok wcześniej.
To pokazuje, że Sharplink próbuje budować bardziej zdywersyfikowany model biznesowy, mniej zależny wyłącznie od ceny Ethereum.
Spółka angażuje się również w rozwój infrastruktury ekosystemu. Wsparła start Ethlabs - organizacji non-profit tworzonej przez byłych badaczy Ethereum Foundation, której celem jest przygotowanie sieci na kolejną fazę adopcji instytucjonalnej. W projekt zaangażowany jest także współzałożyciel Ethereum Joe Lubin, co dodatkowo wzmacnia znaczenie tej inicjatywy.
Pamiętaj, że ETH i inne kryptowaluty możesz kupić na Kanga Exchange.
Co to oznacza dla rynku?
Nowy zakup ETH przez Sharplink może być interpretowany jako sygnał ostrożnego powrotu do akumulacji przez duże podmioty. Z drugiej strony skala niezrealizowanych strat pokazuje, że nawet instytucje nie są odporne na cykle rynkowe.
Dla inwestorów kluczowe pozostaje pytanie, czy jest to początek szerszego trendu zakupowego, czy jedynie punktowa transakcja. Jeśli kolejne firmy pójdą tym śladem, może to wzmocnić fundamenty pod przyszłe odbicie rynku Ethereum.
O autorze
Jacek Walewski
Na rynku kryptowalut od 2013 r. Współorganizowałem pierwsze w Polsce konsultacje społeczne w Sejmie dotyczące technologii blockchain, a także Polski Kongres Bitcoin, w ramach którego wystąpił Andreas Antonopoulos. Współpracowałem z posłami na Sejm RP, w celu przygotowania interpelacji na temat takich kwestii jak: kryptowaluty, CBDC czy technologia blockchain. Interesuje się historią, ekonomią, polityką i oczywiście technologią blockchain.

Poprzedni
Od BTC do sztabki. Dlaczego część rynku kryptowalut interesuje się metalami szlachetnymi?

Następny
CBZC rozbija gang "SIM swap". Miliony w kryptowalutach i groźba 25 lat więzienia
Chcesz być na bieżąco? Zaobserwuj nas w
ObserwujGoogle News
Newsletter Bitcoin.pl
Najważniejsze newsy i insiderskie informacje prosto na Twój email.
Dbamy o ochronę Twoich danych. Polityka Prywatności

