Rząd wypłaci klientom zondacrypto odszkodowania? Eksperci nie mają złudzeń
Jacek WalewskiRedaktor Bitcoin.pl

Klienci zondacrypto nadal nie mogą wypłacić swoich środków z giełdy zondacrypto. Wiele wskazuje na to, że już im się to nie uda. W mediach pojawił się jednak wątek wypłacenia im przez państwo odszkodowania. Czy to jednak realne? Zapytaliśmy o zdanie ekspertów.
Problemy klientów zondacrypto
Od paru tygodni klienci zondacrypto nie mogą wypłacić swoich środków z tej do niedawna największej polskiej giełdy kryptowalut. Z oświadczenia Przemysława Krala, CEO firmy, wynika, że ta nie ma od dawna dostępu do swojego cold walleta z 4,5 tys. BTC.
Co mają więc teraz począć inwestorzy, których oszczędności utknęły na zondacrypto? Portal Bankier.pl sugeruje, że teoretycznie mogą liczyć na odszkodowanie od państwa. Jak to możliwe? Chodzi o narrację rządu, z której wynika, że winny sytuacji klientów giełdy jest prezydent Karol Nawrocki, który dwukrotnie zawetował ustawę o kryptoaktywach, którą przygotował gabinet Donalda Tuska. Politycy KO sugerują, że gdyby nie to i ustawa weszłaby w życie, dziś sytuacja inwestorów byłaby inna.
Bankier.pl@bankier_plKlienci Zondacrypto mogą mieć szanse na odzyskanie wszystkich środków. Chociaż nad giełdą kryptowalut wisi widmo niewypłacalności, istnieją…
Bankier.pl wskazuje więc na artykuł 417 Kodeksu Cywilnego:
Za szkodę wyrządzoną przez niezgodne z prawem działanie lub zaniechanie przy wykonywaniu władzy publicznej ponosi odpowiedzialność Skarb Państwa lub jednostka samorządu terytorialnego lub inna osoba prawna wykonująca tę władzę z mocy prawa.
Czy rząd pomoże poszkodowanym?
Czy więc problem z głowy? Miałeś kryptowaluty lub PLN na giełdzie i teraz rząd wypłaci ci odszkodowanie? Sprawa nie jest taka prosta. O czym zresztą sam Bankier.pl także napisał.
Tomasz Mentzen, działający na rynku kryptowalut i brat Sławomira Mentzena, lidera Konfederacji, w rozmowie z Bitcoin.pl zgadza się z tezą, że rząd politycy wiele zaszkodzili branży:
Rząd jest oczywiście odpowiedzialny za to, że Polska nadal nie wdrożyła rozporządzenia MiCA. Pierwszą próbę przeforsowania swojej dziadowskiej ustawy [politycy] podjęli dopiero po dwóch latach swoich rządów i już wtedy byli prawie rok spóźnieni względem terminów wynikających z MiCA.
Jak jednak dodaje, "nie zmienia to faktu, że nawet jeżeli przepisy byłyby przyjęte dajmy na to w połowie 2024 roku tak jak stało się to w Estonii, to tak jak u nich okres przejściowy mógłby zostać ustanowiony do lipca 2026 roku".
Nie zmieniłoby to obecnej sytuacji, w której zondacrypto dalej mogłaby się reklamować na terenie Polski. Innymi słowy, z samego faktu nieuchwalenia ustawy nie wynika, że zondacrypto dostała jakiś bonusowy czas na działanie w Polsce. Polska miała prawo tolerować tego typu firmy do lipca 2026 r. i ich tolerowanie jest decyzją polityczną rządu - a nie niedopatrzeniem prawnym
- powiedział.
Narracja, która sugeruje, że klientom przysługuje odszkodowanie z winy prezydenta, jest już kompletnie absurdalna. Jedyną przesłanką ku temu jest tak naprawę idiotyczna wypowiedź ministra [finansów Andrzeja] Domańskiego, który błędnie stwierdził, że gdyby ustawa nie została zawetowana, to zondacrypto już teraz nie mogłaby działać w Polsce. To jest zwyczajnie nieprawda, a czasy, gdy źródłem prawa są wypowiedzi polityków na konferencjach prasowych, na szczęście już się skończyły
- podsumował.
Zdaniem prawnika
Maciej Grzegorczyk, prawnik, który zajmuje się sprawami dot. kryptowalut, jest zdania, że szanse na wypłaty odszkodowań przez państwo są nikłe.
Informacje, że Skarb Państwa ponosi odpowiedzialność za niewypłacalność zondacrypto jest ogromnym nadużyciem. Skarb Państwa mógłby ponosić odpowiedzialność za brak wydawania zezwoleń (jeśli podmiot udowodniłby, że uzyskałby zezwolenie w Polsce, a wobec braku ustawy musiał relokować swoją działalność do innego kraju) oraz brak właściwego nadzoru nad podmiotami, którym wydano zezwolenie. zondacrypto działała na licencji VASP w Estonii. Tego typu licencje dotyczą głównie weryfikacji pod względem przeciwdziałania praniu pieniędzy i finansowania terroryzmu.
Jak dodał, "w kontekście niewypłacalności zondacrypto mamy do czynienia w bardzo specyficznych zjawiskiem, tj. czy doszło tam do oszustwa".
Czyli czy tego typu firma powinna prowadzić tak intensywne działania marketingowe w sytuacji braku dostępu do 4500 BTC oraz czy tego typu firma powinna poinformować użytkowników, że część ich środków jest technicznie niemożliwa do odzyskania wobec utraty kluczy (do walletu). Z pewnością jednak nie można przerzucać odpowiedzialności na Skarb Państwa i budować narrację, że brak ustawy skutkuje odpowiedzialnością odszkodowawczą
- wskazał.
Potwierdza też to, co mówią inni eksperci: nawet gdyby słynna kryptoustawa została przegłosowana i podpisana przez prezydenta, zondacrypto mogłaby dalej działać do końca okresu przejściowego.
Uważam, że teraz klienci realnie nie mają po co szukać pomocy kancelarii prawnych, licząc na to, że jakiekolwiek pisma pomogą. Jeśli ktokolwiek czuje się oszukany, powinien złożyć zawiadomienie do Prokuratury w Katowicach, która prowadzi tę sprawę. W kwestiach technicznych śledztwo powierzono CBZC we Wrocławiu, zatem ten organ będzie potrzebował historii z konta, zwłaszcza hashy transakcji z wpłat oraz wypłat
- radzi poszkodowanym prawnik.
Jeśli w ostatnich latach zondacrypto pobierała środki użytkowników i wydawała na bieżącą działalność to wówczas ocenie powinien podlegać jej model biznesowy, czyli w którym momencie przychody nie mogły zrównoważyć wydatków. Tym charakteryzuje się oszustwo, że prokurator prowadzący będzie musiał udowodnić zamiar osobom zarządzającym. Nie można przypisywać oszustwa z samego faktu utraty środków przez giełdę. To będzie trudna sprawa, aczkolwiek ostatecznie śledztwo będzie prowadziło właśnie do tych ustaleń. Tak skonstruowany jest przepis z art. 286 kodeksu karnego, że można te przestępstwo popełnić tylko w zamiarze bezpośrednim.Wiem, że wielu prawników publikuje obecnie informacje o możliwości prowadzonych postępowań i analizy w tym zakresie, ale realną pomocą mogą być właśnie organy ściągania. Jeśli pokrzywdzony chce dochodzić swoich praw to powinien dostarczyć te materiały do prokuratury/CBZC, aby pomóc zidentyfikować co działo się z powierzanymi środkami
- podsumował.
Masz swoje środki na giełdzie? Co możesz teraz zrobić?
Jakie kroki powinni podjąć teraz klienci zondacrypto?
Przede wszystkim zabezpieczyć pełną dokumentację:
- zrzuty ekranu salda konta,
- historię transakcji (depozyty, trading, wypłaty),
- adresy portfeli na giełdzie,
- dowody wpłat i potwierdzenia przelewów bankowych.
- e-maile (zgłoszenia spraw do supportu, odpowiedzi działu wsparcia).
Z tymi dokumentami powinni zgłosić sprawę w prokuraturze.
O autorze
Jacek Walewski
Na rynku kryptowalut od 2013 r. Współorganizowałem pierwsze w Polsce konsultacje społeczne w Sejmie dotyczące technologii blockchain, a także Polski Kongres Bitcoin, w ramach którego wystąpił Andreas Antonopoulos. Współpracowałem z posłami na Sejm RP, w celu przygotowania interpelacji na temat takich kwestii jak: kryptowaluty, CBDC czy technologia blockchain. Interesuje się historią, ekonomią, polityką i oczywiście technologią blockchain.

Poprzedni
BingX łączy krypto z Wall Street. W szczycie Q1 2026 tradycyjne aktywa odpowiadały za połowę wolumenu giełdy

Następny
Nowa era dywersyfikacji: Krypto + AI Stocks. Jak budować portfel hybrydowy?
Chcesz być na bieżąco? Zaobserwuj nas w
ObserwujGoogle News
Newsletter Bitcoin.pl
Najważniejsze newsy i insiderskie informacje prosto na Twój email.
Dbamy o ochronę Twoich danych. Polityka Prywatności

