Weto prezydenta dotyczące ustawy o kryptowalutach pozostaje w mocy. Rząd wraca na tarczy
Jacek WalewskiRedaktor Bitcoin.pl

Sejm nie był w stanie przełamać prezydenckiego weta dotyczącego ustawy o kryptowalutach. W efekcie nadal nie mamy polskich kryptoregulacji.
Weto prezydenta w mocy, rząd w kropce
Rządząca koalicja (KO, Nowa Lewica, PSL, Centrum i Polska 2050) poniosła kolejną kompromitującą porażkę: ponownie nie udało jej się zebrać wystarczającej liczby posłów, by odrzucić weto prezydenta dot. ustawy o kryptoaktywach.
Tym razem za odrzuceniem weta opowiedziało się 243 posłów, przeciw było 191, a trzech wstrzymało się od głosu. By sprzeciw głowy państwa został anulowany, potrzeba było 263 parlamentarzystów. Już z sejmowej arytmetyki wynikało, że ta misja jest skazana na porażkę. Rząd ma na tyle dużą większość, by przegłosowywać ustawy, ale za małą, by potem odrzucać weto. To ostatnie uniemożliwiają mu politycy z PiS i obu Konfederacji.
Ta ustawa jest zła!
Eksperci z branży kryptowalut nie mają złudzeń: krytykują projekt ustawy rządu, wskazując, że może on przeregulować rynek kryptowalut w Polsce. Zastrzeżenia budzi także pomysł, by nadzór nad sektorem sprawowała KNF, która w ostatnich latach była postrzegana jako instytucja mało przychylna kryptowalutom.
Dodatkowo branża zwraca uwagę na wysokie koszty nadzoru. W efekcie już teraz część polskich firm blockchainowych stara się o licencje za granicą. Przykładem jest grupa Ari10, która już teraz uzyskała pozwolenie na prowadzenie działalności w Holandii (w tym przypadku wpisywało się to w szerszą strategię: firma rozpoczęła starania o MiCA przed wybuchem ustawowej afery w Polsce).
Sytuacja prowadzi do politycznego impasu – rząd nie dysponuje wystarczającą liczbą głosów, by odrzucać weta prezydenta, a opozycja (PiS i Konfederacje) nie ma większości potrzebnej do wprowadzenia własnych regulacji. Choć, co trzeba przyznać, próbuje. Teraz swoją ustawę zaprezentowało PiS.
Dla inwestorów wszystko to, całe zamieszanie z ustawą, oznacza potencjalne komplikacje. W praktyce nadzór nad firmami kryptowalutowymi może zostać przeniesiony do zagranicznych regulatorów, co może utrudniać dochodzenie swoich praw w razie sporów. Kolejnym skutkiem może być odpływ wpływów podatkowych – jeśli de facto polskie firmy będą działać poza Polską, podatki trafią do innych państw. To z kolei może negatywnie odbić się na krajowym budżecie.
O autorze
Jacek Walewski
Na rynku kryptowalut od 2013 r. Współorganizowałem pierwsze w Polsce konsultacje społeczne w Sejmie dotyczące technologii blockchain, a także Polski Kongres Bitcoin, w ramach którego wystąpił Andreas Antonopoulos. Współpracowałem z posłami na Sejm RP, w celu przygotowania interpelacji na temat takich kwestii jak: kryptowaluty, CBDC czy technologia blockchain. Interesuje się historią, ekonomią, polityką i oczywiście technologią blockchain.

Poprzedni
Kurs bitcoina czeka na wieści z Bliskiego Wschodu, ale w tle dzieją się rzeczy zdecydowanie ważniejsze. "Rynek kryptowalut wkracza w kolejną fazę"

Następny
Gigant z Wall Street wchodzi w rynki predykcji. Polymarket ma nową konkurencję?
Chcesz być na bieżąco? Zaobserwuj nas w
ObserwujGoogle News
Newsletter Bitcoin.pl
Najważniejsze newsy i insiderskie informacje prosto na Twój email.
Dbamy o ochronę Twoich danych. Polityka Prywatności

