Najwięksi kupują ETH. Czy to dobry moment na zakupy?
Jacek WalewskiRedaktor Bitcoin.pl

Kluczowe wnioski:
- W czasie, gdy kurs ETH spada, klienci ETF-a Fidelity skupują ether.
- Bitmine także zwiększa swoją ekspozycję na Ethereum.
Kurs ETH spada
Dziś za 1 ETH należy zapłacić nieco ponad 1650 USD. Oznacza to wzrost o 2% w skali doby, ale nadal spadek o 8% przez 7 dni. Przez miesiąc cena spadła już o ok. 30%, w skali roku - 41%.
W tym czasie najwięksi jednak kupują. Klienci ETF-ów ETH 8 czerwca kupili ether za 82,4 mln USD. Kolejne dwa dni ponownie stały pod znakiem sprzedaży, ale sprzedawcami okazali się głównie klienci ETF-ów BlackRocka. Ci, którzy korzystają z usług pozostałych funduszy, zachowali zimną krew.
Samo Fidelity kupiło w tym tygodniu do tej pory więcej ETH niż w jakimkolwiek tygodniu w ciągu ostatnich 2 miesięcy, podała platforma Arkham.
Mało tego, spada liczba etherów, które znajdują się na giełdach - osiągnięto poziom 14,5 mln, czyli najniższy w historii! Ponad 6 mln ETH zostało wycofanych z giełd w ciągu 2,5 roku.
Leon Waidmann z Lisk podsumował to w swoim poście:
Największy spadek nastąpił podczas krachu, a nie przed nim. Krachy powinny kierować coiny z powrotem na giełdy. Stało się odwrotnie. Ktokolwiek tu kupuje, nie sprzedaje z powrotem!
Czy to już więc dobry moment na zakupy? "Tak" na tak zadane pytanie odpowiada firma Bitmine, która zakupiła w środę 25 000 ETH za kwotę 41 milionów USD, powiększając tym samym swój największy na świecie korporacyjny skarbiec oparty na kryptowalucie Ethereum.
Analitycy ostrzegają jednak, że cena etheru może jeszcze spaść i to nawet do okolic 1000 USD. Z tego powodu, jeżeli ktoś myśli o inwestowaniu w ETH, może rozsądnym posunięciem jest strategia cyklicznych zakupów.
Pamiętajcie, że ether i inne kryptowaluty możecie nabyć na giełdzie Kanga.
Warto też dodać, że bardzo dobrze wygląda sytuacja na polu stakingu. Kolejka wypłat spadła do zera, z kolei wejściowa jest długa na ok. 3 mln ETH.
Co nam to wszystko mówi?
Podsumowując, mimo silnych spadków ceny etheru, duzi inwestorzy i instytucje nadal - choć, dodajmy to, dość spokojnie - akumulują ETH, co może wskazywać na długoterminowe zaufanie do tej kryptowaluty. Sam spadek ilości ETH na giełdach sugeruje ograniczoną presję sprzedażową w przyszłości. Tak samo jak stosunek długości kolejki do pooli stakingowych do długości kolejki wyjściowej, która spadła do poziomu... zera.
Rynek jest jednak nadal niepewny - analitycy ostrzegają, że cena może spaść nawet w okolice 1000 USD. W takim otoczeniu bardziej defensywną strategią może być stopniowe kupowanie (DCA), zamiast jednorazowych dużych inwestycji.
O autorze
Jacek Walewski
Na rynku kryptowalut od 2013 r. Współorganizowałem pierwsze w Polsce konsultacje społeczne w Sejmie dotyczące technologii blockchain, a także Polski Kongres Bitcoin, w ramach którego wystąpił Andreas Antonopoulos. Współpracowałem z posłami na Sejm RP, w celu przygotowania interpelacji na temat takich kwestii jak: kryptowaluty, CBDC czy technologia blockchain. Interesuje się historią, ekonomią, polityką i oczywiście technologią blockchain.

Poprzedni
Kurs bitcoina w zawieszeniu. Czy warto już inwestować w BTC i ETH?

Następny
Od manifestu Nakamoto do not zamiast sald. Nowy wymiar prywatności
Analiza rewolucji Web3. Zobacz, jak standardy pERC-20 w Ethereum i STRK20 w Starknet chronią prywatność, zastępując adresy kryptograficznymi notami.
Chcesz być na bieżąco? Zaobserwuj nas w
ObserwujGoogle News
Newsletter Bitcoin.pl
Najważniejsze newsy i insiderskie informacje prosto na Twój email.
Dbamy o ochronę Twoich danych. Polityka Prywatności

