za

Ekonomista, ekscentryk, prezydent i fan bitcoina: kim jest Javier Milei?

Konferencja Kryptoraport

Libertarianin i fan bitcoina, Javier Milei, został prezydentem Argentyny. Pisaliśmy o tym parę dni temu. Warto jednak dokładniej przyjrzeć się jego osobie.

Javier Milei, czyli kto?

O Mileiu świat usłyszał dopiero w czasie kampanii wyborczej. Kim jest ten polityk?

Javier Milei urodził się w Buenos Aires. Z zawodu jest ekonomistą. Do tego specjalizuje się w tematyce związanej ze wzrostem gospodarczym. Przed tym, jak został czynnym politykiem, wykładał mikroekonomię, makroekonomię i teorię monetarną. Co ciekawe, nie tylko na krajowych uczelniach, ale też zagranicznych. Do tego jest autorem 50 artykułów naukowych i kilku książek.

Z opisu wynika, że Milei to nudziarz i mol książkowy, zapewne bujający w obłokach wykładowca, który niewiele wie o realnej gospodarce (poza teorią). Gdy jednak przyjrzymy się mu bliżej, widzimy, że to ekscentryk jakich mało. W wywiadach chwali się swoimi łóżkowymi eksperymentami. Jest zatwardziałym singlem, co rzadko się zdarza w przypadku polityków, którzy kandydują na urząd prezydenta (rolę pierwszej damy ma odgrywać jego siostra).

Jest też fanem psów, które nazywa na cześć znanych ekonomistów, m.in. Miltona Friedmana i Murraya Rothbarda. Z jednym ze swoich zmarłych psiaków rozmawia ponoć za pośrednictwem medium. A przynajmniej tak twierdzi, bowiem w jego przypadku trudno jednoznacznie uznać, czy mówi prawdę, czy robi sobie dziwne żarty.

Milei popularność zyskał jednak dzięki komentowaniu gospodarki. Widać tu podobną drogę do tej, którą wcześniej obrał Sławomir Mentzen (Konfederacja) czy Ryszard Petru (były lider Nowoczesnej, dziś poseł z ramienia Polski 2050). Zawodowym politykiem jest jednak dopiero od 2021 r., kiedy to został posłem skrajnie prawicowej koalicji La Libertad Avanza.

Jego kariera na tym polu rozwijała się w zaskakującym tempie. W sierpniu 2023 r. uzyskał najlepszy wynik w prawyborach prezydenckich. W I turze zdobył 29,98% głosów. W II musiał zmierzyć się z Sergio Massą, ministrem gospodarki w rządzie Alberto Fernándeza. Ostatecznie wygrał wybory wynikiem 55,69% głosów. 10 grudnia 2023 r. ma objąć urząd prezydenta.

Program, który uratuje Argentynę?

Przez to, jakim jest ekscentrykiem, bywa porównywany do Donalda Trumpa lub Jaira Bolsonaro. Polscy komentatorzy określają go jako “polskiego Janusza Korwin-Mikkego”.

Dlaczego budzi on tak wielkie emocje? Chodzi tylko o jego dziwne wyznania dot. życia prywatnego? A może o dziwną fryzurę? Nie. Wielu szokuje jego program. W kampanii wyborczej obiecywał bowiem wyborcom, że doprowadzi do dolaryzacji argentyńskiej gospodarki, zlikwiduje bank centralny i sprawi, że handel organami będzie legalny. Dlaczego więc to on wygrał wybory?

Argentyna to kraj, w którym od 1946 roku obowiązuje peronizm. To pojęcie związane z Juanem Perónem, prezydentem kraju w latach 1946-1955. W czasie jego prezydentury udało się stworzyć państwo opiekuńcze, ale w lekko faszystowskiej wersji. Władze zwiększyły ingerencję państwa w gospodarkę. W praktyce znacjonalizowały koleje, banki, sieć telefoniczną, część zakładów przemysłowych i flotę handlową. Przy okazji zwiększano wynagrodzenia dla robotników. Brzmi pięknie, ale tylko na papierze. W praktyce zmniejszano swobody obywatelskie, a antyamerykańska polityka doprowadziła do izolacji Argentyny, a potem pogorszenia się sytuacji ekonomicznej.

Przez lata kraj popadał w coraz to większe długi, stał się wręcz synonimem państwa, które ogłasza bankructwo. Od kilku lat jest miejscem, gdzie panuje hiperinflacja, której nikt nie potrafi pokonać. W praktyce – co ważne – mieszkańcy płacą tam dolarami, a nie krajową walutą.

To ostatnie jest o tyle istotne, że mogło być jednym z czynników, który zawarzył na sukcesie Mileia. Wielu obywateli uznało chyba, że dolaryzacja gospodarki to właściwie tylko usankcjonowanie obecnej sytuacji i likwidacja fikcji. Krytycy tego pomysłu wskazują jednak, że Argentyna nie będzie w stanie dokonać formalnej dolaryzacji, ponieważ nie ma i raczej nie będzie miała w najbliższym czasie tylu dolarów, by dokonać takiej rewolucji.

javier milei

Pełna dolaryzacja jest utrudniona przez negatywne rezerwy banku centralnego i opór parlamentarny. Historia gospodarcza Argentyny to długi okres kryzysu, nieudanych reform i eksperymentów, takich jak mechanizm izby walutowej z lat 90. XX wieku, który choć opanował hiperinflację, przyczynił się później do kryzysu

wskazał w raporcie dla mediów Grzegorz Dróżdż, analityk Conotoxia.

Konieczność korzystania z ‘błękitnego dolara’ [USD na czarnym rynku] wynika z licznych narzędzi kontroli przepływów kapitału. Zniesienie ograniczeń i dewaluacja peso mogą osłabić sens jego istnienia, ale ze względu na brak zaufania społecznego i instytucjonalne problemy, proces ten nie będzie natychmiastowy

– dodał.

No chyba, że Mileiowi pomogą USA. Jest bowiem za zbliżeniem się do tego mocarstwa (co swoją drogą jest fundamentalnym odejściem od peronizmu).

Kolejnym “szaleństwem” nowej administracji ma być plan likwidacji banku centralnego. Co ciekawe, po wyborze Mileia na prezydenta w mediach pojawiła się sugestia, że nowa głowa państwa wycofa się z tego postulatu. Najbardziej zainteresowany szybko odpowiedział, że ten pomysł „nie podlega negocjacjom”. Przy okazji ogłosił, że będzie się z obywatelami komunikował za pomocą X. Ot, pomysł “podkradziony” Trumpowi i Nayibowi Bukele.

Milei wspomniał też w czasie kampanii o bitcoinie. Czy więc, jeżeli nie uda się dedolaryzacja, Milei pójdzie w swoim “szaleństwie” o krok dalej i ogłosi bitcoinizację gospodarki? Nie wiadomo…

Do tego wszystkiego prezydent elekt chce likwidacji pensji minimalnej i wielu ministerstw. Ogólnie jest za polityką “zaciskania pasa”.

Jak na razie wybór Mileia na prezydenta został pozytywnie oceniony przez rynek. Główny indeks giełdowy Merval wzrósł przez kilka dni o ponad 22%.

W ciągu obecnego roku kurs dolara do peso (USD/ARS) wzrósł o 100%, osiągając poziom ponad 350, jednak oficjalna wartość argentyńskiej waluty nie odzwierciedla rzeczywistej wartości, będąc sztucznie zawyżaną przez restrykcyjne ograniczenia przepływów kapitału. Po przekazaniu władzy 10 grudnia spodziewany jest znaczny spadek kursu ARS i zrównanie go z ‘błękitnym dolarem’ na czarnym rynku. Dolaryzacja gospodarki staje się nieunikniona przy ograniczonych rezerwach walutowych

– dodał w swoim raporcie analityk Conotoxia.

Czy Milei podniesie Argentynę z upadku?

Czy więc Javier Milei sprawi, że Argentyna po dekadach wyjdzie z kryzysu? Nie wiadomo. Pamiętajmy, że na jego drodze staną nie tylko problemy merytoryczne (brak dolarów do dolaryzacji), ale też polityczne. Jego pomysły może zablokować parlament lub różne grupy interesu.

Jak to jednak w ogóle możliwe, by taki rewolucjonista wygrał wybory na prezydenta? Jak wskazują autorzy podcastu Dwie lewe ręce, Argentyńczycy są zdesperowani i zakładają, że “gorzej być już nie może”. Stąd zapewne zdecydowali się na rządy Mileia. Gdzie ich to zaprowadzi? Zobaczymy…

Bitcoina i inne kryptowaluty kupisz w prosty i bezpieczny sposób na giełdzie zondacrypto.

Tagi
Autor

Na rynku kryptowalut od 2013 r. Współorganizowałem pierwsze w Polsce konsultacje społeczne w Sejmie dotyczące technologii blockchain, a także Polski Kongres Bitcoin, w ramach którego wystąpił Andreas Antonopoulos. Współpracowałem z posłami na Sejm RP, w celu przygotowania interpelacji na temat takich kwestii jak: kryptowaluty, CBDC czy technologia blockchain. Interesuje się historią, ekonomią, polityką i oczywiście technologią blockchain.

Newsletter Bitcoin.pl

Więcej niż bitcoin i kryptowaluty. Najważniejsze newsy i insiderskie informacje prosto na Twój email.

Dbamy o ochronę Twoich danych. Przeczytaj naszą Politykę Prywatności