Internet przestanie być ludzki. Altman ma plan, ale za jaką cenę?
Jeremiasz KrokRedaktor Bitcoin.pl

Teoria martwego internetu zaczyna potwierdzać się na naszych oczach. Choć Internet w już dekadę temu był widocznie nadszarpnięty przez ruch botów, tak ostatnie 12 miesięcy to wręcz inwazja. Czy będziemy zmuszeni do postawienia BlackWall, jak w uniwersum Cyberpunka 2077? Sam Altman, czyli współtwórca ChatuGPT podsuwa rozwiązanie tego problemu, ale za dość sporą cenę.
Zalew treści generowanych przez AI
Coraz większy odsetek treści w internecie - tekstów, filmów i obrazów - pochodzi od narzędzi opartych na sztucznej inteligencji. Nie zrozumcie mnie źle - narzędzia genAI są bardzo przydatne, ale kluczem do ich skutecznego wykorzystania jest synergia człowieka i AI. Jaka synergia? A chociażby zlecenie Perplexity research, zamiast wielu godzin przeczesywania sieci. Warto dodać, że mądre korzystanie z AI, to jeszcze fact-checking nawet odnośnie wyników, które podaje AI.
Nie zmienia to jednak faktu, że social media pokroju Facebooka, czy portalu X zalewa teraz fala contentu generowanego przez AI. Z tym zjawiskiem wiąże się nie tylko spadek jakości, ale także rosnące zagrożenie dezinformacją. Fake newsy, generowane przez boty, trudno odróżnić od prawdziwych informacji, co stawia pytanie: jak rozpoznać treści unikatowe i warte uwagi w oceanie cyfrowych imitacji? Doskonałym tego przykładem może być tsunami fejkowych grup na FB, które spamują obrazkami wygenerowanymi w AI i żebraniem o komentarze i lajki. Takie niegroźne i w sumie śmieszne chałkonie, to szerzej zakrojona inicjatywa zrzeszania internautów wokół konkretnych tematów, aby można było później wykorzystywać te grupy w różnych celach (np. propagandowych). Krótszym zastosowaniem jest zwyczajny scam - czego wiele przykładów krąży już po sieci.
The Figen@TheFigen_Very gentle shark. 😂 (ai)
Pomysł Sama Altmana: Cyfrowe paszporty tożsamości
W 2016 roku pojawiła się teoria spiskowa mówiąca, jakoby Internet był powoli przejmowany przez boty. Teoria ta powstała na portalu 4Chan i dotyczyła obserwacji użytkowników, którzy dostrzegali dziwne zachowania jednego, konkretnego konta. To coś lub ktoś zadawało mnóstwo pytań w czasie rzeczywistym w wielu wątkach jednocześnie. Teoria spiskowa zakładała, że na 4Chanie i innych portalach, testowana jest jakiegoś rodzaju sztuczna inteligencja, która ma imitować rozmowę z prawdziwym człowiekiem.
Dziecięca ciekawość podejrzanego użytkownika tylko rozbudowywała teorię, mówiącą, że to nie jedyny przypadek i że internet roku 2016/2017 jest już praktycznie martwy - opanowany głównie przez boty rozmawiające między sobą. Wówczas była to mniej lub bardziej szalona teoria spiskowa. Dziś w 2025 roku doskonale widzimy już, że teoria spiskowa z 2016 staje się prawdą na naszych oczach, ponieważ w sieci coraz częściej spotykamy boty. Szczególnie mocno dotknięte są owym procederem social media, w których boty generują fałszywy ruch, często wabiąc nieświadomych internautów, aby wpędzić ich w scam. Weryfikacja prawdziwych użytkowników sieci wydaje się coraz trudniejszym i skomplikowanym zadaniem. No bo, w jaki sposób zweryfikować użytkownika Internetu, aby jednocześnie nie wymuszać naruszania prywatności? Współzałożyciel OpenAI i współtwórca ChatuGPT ma rozwiązanie.
Dziecięca ciekawość podejrzanego użytkownika tylko rozbudowywała teorię, mówiącą, że to nie jedyny przypadek i że internet roku 2016/2017 jest już praktycznie martwy - opanowany głównie przez boty rozmawiające między sobą. Wówczas była to mniej lub bardziej szalona teoria spiskowa. Dziś w 2025 roku doskonale widzimy już, że teoria spiskowa z 2016 staje się prawdą na naszych oczach, ponieważ w sieci coraz częściej spotykamy boty. Szczególnie mocno dotknięte są owym procederem social media, w których boty generują fałszywy ruch, często wabiąc nieświadomych internautów, aby wpędzić ich w scam. Weryfikacja prawdziwych użytkowników sieci wydaje się coraz trudniejszym i skomplikowanym zadaniem. No bo, w jaki sposób zweryfikować użytkownika Internetu, aby jednocześnie nie wymuszać naruszania prywatności? Współzałożyciel OpenAI i współtwórca ChatuGPT ma rozwiązanie.
Sam Altman proponuje rewolucyjny (w swym założeniu) system weryfikacji online - cyfrową tożsamość. Jego projekt, Worldcoin tworzy cyfrowe paszporty, które potwierdzają, że użytkownik jest człowiekiem, a nie botemAI. System ten ma pomóc w walce z generowaną przez AI dezinformacją, ale budzi również wiele pytań o prywatność i przyszłość Internetu.
World@worldnetwork10 million verified humans on World Network. Thank you 🫶
Czym są cyfrowe paszporty i jak mają działać?
Cyfrowe paszporty miałyby opierać się na technologii blockchain i biometrycznej weryfikacji. Każdy użytkownik posiada unikalny identyfikator, który potwierdzałby jego „człowieczeństwo”. Kluczem do zweryfikowania użytkownika jest jego siatkówka. Widać, że Sam Altman zbyt dosłownie wziął do serca powiedzenie, że oczy są zwierciadłem duszy.
Aby dołączyć do Worldcoina należy zeskanować własną siatkówkę za pomocą specjalnego urządzenia nazywanego orbem. To właśnie orby mają być w przyszłości strażnikami tego, aby Internet pozostał ludzki. Choć pomysł w samym swoim założeniu jest logiczny, tak budzi ogromną ilość kontrowersji. Choć orby pojawiły się już w większej ilości krajów świata, tak np. Nigeria całkowicie zakazała działalności Worldcoina i skanowania siatkówek obywateli swojego państwa.
Aby dołączyć do Worldcoina należy zeskanować własną siatkówkę za pomocą specjalnego urządzenia nazywanego orbem. To właśnie orby mają być w przyszłości strażnikami tego, aby Internet pozostał ludzki. Choć pomysł w samym swoim założeniu jest logiczny, tak budzi ogromną ilość kontrowersji. Choć orby pojawiły się już w większej ilości krajów świata, tak np. Nigeria całkowicie zakazała działalności Worldcoina i skanowania siatkówek obywateli swojego państwa.
Obawy te nie są nieuzasadnione. Podejście Altmana niesie za sobą ryzyko nadmiernej inwigilacji i centralizacji danych. Pojawia się pytanie: kto kontroluje informacje biometryczne i jaka jest pewność, że nie zostaną one, w jakiś sposób użyte?

Wolność kontra bezpieczeństwo
Wprowadzenie cyfrowych paszportów może zmusić użytkowników do wyboru między anonimowością a bezpieczeństwem w sieci. Choć pomysł zakłada ochronę przed nadużyciami, historia pokazuje, że ograniczenia wprowadzane „dla naszego dobra” często prowadzą do nadużyć i utraty wolności. Altman i Worldcoin wycofali się co prawda z początkowej polityki, która zakładała, że dane biometryczne przechowywane są wyłącznie na serwerach Worldcoina.
Od niedawna użytkownik może zdecydować także, aby takie dane mieć na własnym urządzeniu lub je skasować. Raz zweryfikowane konto ma pozostać zweryfikowane już zawsze. Co jednak z błędami? Nieprzewidzianymi scenariuszami? Choć rozwiązanie Altmana teoretycznie sprawia, że Internet przestaje być zagarniany przez boty, tak naprawdę cena takiego przedsięwzięcia może być zbyt wysoka - szczególnie, że dane biometryczne, to wyjątkowo wrażliwy rodzaj danych.
Od niedawna użytkownik może zdecydować także, aby takie dane mieć na własnym urządzeniu lub je skasować. Raz zweryfikowane konto ma pozostać zweryfikowane już zawsze. Co jednak z błędami? Nieprzewidzianymi scenariuszami? Choć rozwiązanie Altmana teoretycznie sprawia, że Internet przestaje być zagarniany przez boty, tak naprawdę cena takiego przedsięwzięcia może być zbyt wysoka - szczególnie, że dane biometryczne, to wyjątkowo wrażliwy rodzaj danych.
Co z twórcami i konsumentami treści?
Teoretycznie paszport Altmana ma sprawić, aby Internet znów był miejscem, w którym mamy choć cień szansy, aby rozpoznać, że rozmawiamy z człowiekiem, a nie z AI (które po raz kolejny zdaje testu Turinga). Czy to jednak zmieni cokolwiek odnośnie twórców, jak i konsumentów treści? Takie paszporty (lub certyfikaty) musiałyby być wystawiane także wszelkim treściom w sieci, aby wiadomo było, że dany obraz, muzyka, czy film, to dzieło AI. Choć w pewnej mierze to już się dzieje, gdyż zarówno YouTube, LinkedIn, Facebook, jak i Instagram wprowadziły specjalne filtry rozpoznające treści AI, tak nadal polega się bardziej na dobrowolnym oznaczaniu artystów AI, którzy wykorzystują narzędzia genAI w swoich pracach, niż automatyczne rozpoznawanie takich treści. Dlaczego tak jest? Ponieważ rozwój narzędzi genAI jest tak szybki, że bardzo często generują już kontent nie do odróżnienia od tego rzeczywistego. Jak wpłynie to na Internet oraz nas samych? Przekonamy się już niedługo, ponieważ fala takiego kontentu zalewa teraz nie tylko social media, ale internet w bardzo ogólnym jego rozumieniu.
AI jako współautor treści – czy to złe?
Treści generowane przez AI niekoniecznie są gorsze od tych tworzonych przez ludzi. Szczególnie jeżeli przed erą ChatuGPT potrzebowałeś/potrzebowałaś sprawdzić, czy w tę niedzielę jest akuratnie niedziela handlowa ;) Nie zmienia to jednak faktu, że content w całości generowany przez AI i wrzucany bez żadnej ludzkiej obróbki, to bardzo często halucynacje. Tak, LLM-y, czyli duże modele językowe są w stanie bardzo skutecznie zmyślać, aby tylko wykonać powierzone im zadanie. Współpraca z AI nie jest zła i w wielu branżach będzie już niedługo wręcz wymagana. Istotne jest jednak to, aby narzędzia genAI były (no właśnie) narzędziami, a nie samograjami, które działają bez praktycznie żadnej kontroli człowieka.
Czy istnieje lepszy sposób walki z nadużyciami AI? Samoregulacja branży AI i edukacja użytkowników mogłyby przynieść lepsze efekty bez konieczności naruszania prywatności. Ciężko to przyznać, ale faktycznie trudno jest znaleźć alternatywę dla pomysłu Altmana, która jednocześnie udowadniałaby człowieczeństwo danego użytkownika i nie naruszała prywatności.
Czy cyfrowy paszport to początek globalnej bazy danych o ludziach?
Wprowadzenie systemu cyfrowych paszportów może prowadzić do powstania globalnej bazy danych, przypominającej system kredytu społecznego w Chinach. Czy jesteśmy gotowi na taką przyszłość? Oczywiście do tego dość daleko, jednak pomysł Sama Altmana wzbudza ogromne kontrowersje. Co prawda zwolennicy wskazują na korzyści związane z bezpieczeństwem, jednak przeciwnicy ostrzegają przed utratą anonimowości i wolności w internecie.
Czy cyfrowe paszporty uczynią internet bardziej ludzki, czy przeciwnie - pozbawią go istoty wolności? Oddanie anonimowości poprawi jakość przestrzeni online, ale cena za to może być zbyt wysoka.
O autorze
Jeremiasz Krok
Zawodowy copywriter oraz social media manager. Od 5 lat publikuje treści w tematyce m.in. nowoczesnych technologii. W Bitcoin.pl zajmuje się nowościami z rynku, artykułami odnośnie kryptowalut oraz sztucznej inteligencji.

Poprzedni
Jak rozwija się sektor RWA w krypto i jakie są prognozy na 2025 rok?

Następny
Metaplanet zamierza nabyć jeszcze więcej Bitcoinów! Newsy 28.01
Japońska spółka Metaplanet, która swoimi działaniami nawiązuje do MicroStrategy, zamierza wyemitować 21 milionów akcji, aby zdobyć fundusze na inwestycję w Bitcoina! Co ciekawego dzieje się obecnie na rynku kryptowalut?
Chcesz być na bieżąco? Zaobserwuj nas w
ObserwujGoogle News
Newsletter Bitcoin.pl
Najważniejsze newsy i insiderskie informacje prosto na Twój email.
Dbamy o ochronę Twoich danych. Polityka Prywatności

