Kluczowe wnioski
- Ponad 54 procent dostępnej podaży bitcoina przynosi obecnie straty inwestorom, co wywołuje silną presję psychiczną na nowych uczestników rynku.
- Amerykańskie fundusze giełdowe ETF notują nieustanne odpływy kapitału, podczas gdy długoterminowi posiadacze oraz mniejsze portfele przeszli do fazy ponownej akumulacji.
- Choć arkusze zleceń na giełdach Coinbase i Binance wykazują silną obronę ceny, eksperci ostrzegają przed ryzykiem ostatecznego uderzenia zmienności.
Amerykańskie fundusze giełdowe ETF masowo wyprzedają bitcoina, wywołując rynkowy niepokój, jednak najnowsze dane firmy analitycznej
Glassnode wskazują na głęboki proces wymiany kapitału. Portfele długoterminowych inwestorów z impetem absorbują podaż porzucaną przez Wall Street. Zjawisko to doprowadziło do sytuacji, w której aż 10,83 miliona monet znajduje się obecnie w strefie strat, co stanowi około 54 procent mierzonego rynku. Jedynie 9,22 miliona bitcoinów wciąż generuje dla swoich właścicieli zysk.
To najpoważniejsze tąpnięcie rentowności od momentu ukształtowania się obecnego cyklu wzrostowego. Przebicie tej granicy w przeszłości regularnie zwiastowało paniczną kapitulację niedoświadczonych nabywców.
Analiza Glassnode wskazuje na powrót doświadczonych graczy
To właśnie ci inwestorzy, którzy kupili bitcoiny na lokalnych szczytach, najszybciej ulegają emocjom i pozbywają się aktywów w okolicach progu rentowności. Taka postawa tworzy grubą warstwę oporu, blokującą nagłe próby powrotu do wzrostów. Na rynku dzieje się jednak coś znacznie ważniejszego. Presja wywierana przez sprzedających zmienia wewnętrzną strukturę właścicielską sieci.
Długoterminowi posiadacze, którzy przez wiele miesięcy dystrybuowali swoje zasoby, oficjalnie zakończyli wyprzedaż. Wskaźnik netto zmiany ich pozycji powrócił na terytorium dodatnie.
Skala tych zakupów nie przypomina jeszcze gigantycznych fal akumulacyjnych znanych z poprzednich cykli, ale sam zwrot kierunku ma fundamentalne znaczenie. Historia pokazuje, że doświadczeni gracze podejmują decyzje o zakupach na długo przed tym, zanim sam wykres cenowy wygeneruje jakikolwiek techniczny sygnał potwierdzający ukształtowanie dna.
Jak wskaźniki Glassnode oceniają zachowanie poszczególnych grup
Ruch w kierunku gromadzenia aktywów widać wyraźnie w statystykach dotyczących konkretnych grup inwestorów. Największą determinację przejawiają obecnie dwa skrajne bieguny rynku. Z jednej strony są to najmniejsze portfele detaliczne, kontrolujące łącznie poniżej jednego bitcoina. Z drugiej strony stoją podmioty posiadające zasoby w przedziale od 100 do 1000 monet. Do zakupów netto dołączyły również adresy gromadzące od 1000 do 10 000 bitcoinów, co udowadnia, że trend nie dotyczy wyłącznie drobnych inwestorów.
Tymczasem fundusze spot
ETF notowane na amerykańskiej giełdzie tkwią w permanentnym cyklu odpływów netto. Ta instytucjonalna wyprzedaż bezpośrednio tłumaczy obecną niemoc cenową kryptowaluty. Z kolei dane on-chain dają precyzyjną odpowiedź na pytanie, kto bierze na siebie ciężar drugiej strony tych transakcji.
Nowy fundament ceny i ryzyko kapitulacji na giełdach
Arkusze zleceń na platformach Binance oraz Coinbase zaczęły gwałtownie zagęszczać się poniżej aktualnego kursu spot. Kupujący wykazują się ogromną cierpliwością, ustawiając koszyki na zakupy na niższych poziomach, co pozwala na budowanie silnej bazy pod przyszłe odbicie. Równolegle na platformie Hyperliquid traderzy kontraktów terminowych utrzymują rekordowo wysokie zaangażowanie w pozycjach długich. Wykorzystują oni dźwignię finansową do obstawiania rychłego zwrotu akcji.
Strach na rynku Bitcoina jest już bardzo widoczny. Czternastodniowy wskaźnik wolumenu opcji sprzedaży do opcji kupna przekroczył poziom 1,0, co oznacza najwyższy wynik od roku – inwestorzy masowo kupują więc „ubezpieczenia” przed spadkami, zamiast stawiać na wzrosty. Rośnie też zmienność implikowana, czyli rynkowa prognoza nadchodzących wahań ceny. Daje to sygnał, iż rynek szykuje się na skoki kursu BTC.
Gdyby doszło do nagłego czyszczenia lewarowanych pozycji na Hyperliquid przy jednoczesnym utrzymaniu odpływów z ETF, rynek zaliczy ostry, paniczny zjazd. Taki rozwój wypadków zrealizowałby niedźwiedzi scenariusz, w którym ostateczna kapitulacja krótkoterminowych graczy i gwałtowny skok zmienności oczyszczą pole do trwalszych wzrostów pod okiem cierpliwego kapitału.