Fed wchodzi na giełdę

Wiadomości

Bank centralny Stanów Zjednoczonych, Fed, teraz zaczyna kupować notowane na giełdzie jednostki funduszy dłużnych. Chce pośrednio zagwarantować w ten sposób […]

bitbay zonda

Bank centralny Stanów Zjednoczonych, Fed, teraz zaczyna kupować notowane na giełdzie jednostki funduszy dłużnych. Chce pośrednio zagwarantować w ten sposób tanie pożyczki dla wielkich amerykańskich korporacji. Wywołał tym spore kontrowersje.

Fed a giełda

Dla wielu komentatorów to jednak „naruszenie kolejnego tabu”. Chodzi konkretnie o nowy Program Wtórnego Rynku Kredytu Komercyjnego (Secondary Market Corporate Credit Facility – SMCCF ). To kolejna inicjatywa, która ma pomóc przezwyciężyć kryzys.

Fed będzie teraz skupować jednostki ETF notowane na amerykańskich giełdach papierów wartościowych. Chodzi o fundusze dłużne inwestujące w obligacje korporacyjne o ratingu inwestycyjnym. W planach są też zakupy ETF-ów, które w swoich portfelach mają tzw. obligacje śmieciowe.

O jakich kwotach mówimy? O 75 mld USD, z których połowę wyłoży Departament Skarbu.

„W praktyce oznacza to, że Fed będzie gwarantował wysokie ceny obligacji korporacyjnych, umożliwiając dużym amerykańskim korporacjom zadłużanie się po niskim koszcie. Odtąd rentowność papierów komercyjnych nie będzie determinowana przez rynek, tylko przez skalę zaangażowania banku centralnego USA”

– tłumaczy na bankier.pl Krzysztof Kolany.

Co może dziwić, program nie ma założonej daty czy warunków zakończenia.

„Gdy już miary funkcjonowania rynku powrócą do poziomów, które są bardziej zbliżone – ale nie w pełni – do poziomów odzwierciedlających zwyczajne warunki gospodarcze, szeroko zakrojone zakupy będą kontynuowane w ograniczonym ale stabilnym tempie, aby utrzymać te warunki”

– czytamy w stosownych dokumentach dot. projektu.

Szaleństwo czy metoda?

fed giełdaTo nie pierwsza kontrowersyjna decyzja Fedu w ostatnim okresie. Od marca bank centralny USA zachowuje się tak, jakby chciał „zadrukować” kryzys. Ogłoszono już nieograniczone i nielimitowane „poluzowanie ilościowe”. 

Do tego rząd wypłacił dorosłym Amerykanom po 1200 USD, zaś na każde dziecko przypadło po 500 USD. Obojętne, czy dany obywatel faktycznie stracił pracę, czy też dobrze radzi sobie z finansami. Program 1200+ nie objął jedynie milionerów.

Dziś kontrowersje budzi też fakt, że do administrowania nowym programem walki z kryzysem Fed wynajął firmę inwestycyjną BlackRock. Ta ma zarobić na tym ponad 15 mln dolarów w ciągu następnych 12 miesięcy.

Tagi
fed dodruk fed giełda USA

Newsletter

Najważniejsze newsy i insiderskie informacje prosto na Twój email.

Dbamy o ochronę Twoich danych. Przeczytaj naszą Politykę Prywatności.