Edward Snowden: "Po raz pierwszy od jakiegoś czasu miałem ochotę kupić Bitcoina."
Paweł BińkowskiRedaktor Bitcoin.pl

Liczba zarażonych koronawirusem systematycznie rośnie na całym świecie, nie tylko w Polsce. Panikę widać w sklepach, z których w ekspresowym tempie znikają artykuły spożywcze takie jak: mąka, drożdże, makarony czy papier toaletowy.
Panika udziela się także na giełdach. W tym przypadku inwestorzy rzucili się do wyprzedaży.
W obliczu tak dużych zawirowań FED zdecydował się na wpompowanie 1,5 triliona dolarów na rynek argumentując swoją decyzję słowami:
Polowanie na giełdowe przeceny
Obecna sytuacja na rynkach nikogo nie powinna dziwić, zaskakujące jest tempo i gwałtowność spadków. Bitcoin stracił w ciągu miesiąca 50% swojej wartości, S&P 500 poleciał 27% w dół a nasz rodzimy WIG20 stracił prawie 40%. Inwestorzy szukają płynności a część z nich uważa, że jest to świetna okazja, aby wybrać się na zakupy. Podobnego zdania jest Edward Snowden - amerykański demaskator, były pracownik CIA. Nazwał obecny krach cenowy BTC „zbyt dużą paniką i zbyt małym powodem”. https://twitter.com/Snowden/status/1238375969267814402 Przyznał, że po raz pierwszy od dłuższego czasu ma ochotę kupić Bitcoina. Koronakrach według wielu jest dobrą okazją do nabycia przecenionych akcji i kryptowalut.Koronakrach - zachowaj spokój i kapitał
Wczorajszy dzień był jednym z najgorszych od miesięcy, dotyczy to wielu rynków w tym i kryptowalut. W jeden dzień WIG20 stracił 13,3%, WIG 12,65%. Nurkowały indeksy zagraniczne: amerykański S&P 500 potaniał o 9,5%, a Dow Jones IA o blisko 10%. Oberwało się także rynkowi kryptowalut: Bitcoin spadł w okolice 5 tysięcy USD a kurs ETH oscylował w okolicach 130 dolarów. Z dużą dozą prawdopodobieństwa będziemy oglądać krótkotrwałe, spektakularne odbicia cenowe, które zawsze towarzyszą gwałtownym spadkom. Duża zmienność rynkowa i skala spadków "zlikwidowała" w dniu wczorajszym 99% longów na popularnych kryptowalutowych giełdach takich jak: BitMex czy Binance.
W obliczu tak dużych zawirowań FED zdecydował się na wpompowanie 1,5 triliona dolarów na rynek argumentując swoją decyzję słowami:
“These changes are being made to address highly unusual disruptions in Treasury financing markets associated with the coronavirus outbreak.” Tłumaczenie: "Zmiany te zostały poczynione z powodu wysoce nietypowych zakłóceń w Rezerwie rynków finansowych związanych z rozprzestrzenianiem się koronawirusa."Obniżanie stóp procentowych, operacje repo i wprowadzanie pakietów stymulacyjnych na dłuższa metę nigdy nie pomogły tradycyjnej gotówce. Wręcz przeciwnie, prowadziły do zmniejszania się wartości pieniądza. Z drugiej strony Bitcoin został zaprojektowany z ograniczoną podażą wynoszącą 21 milionów. Co więcej, nie jest zarządzany przez centralny podmiot, który może podjąć decyzję o zwiększeniu podaży w czasach zawirowań. Nie wspominając o nadchodzącym szoku podażowym w maju. BTC, który jest już towarem deficytowym, stanie się jeszcze bardziej deficytowy po zmniejszeniu podaży o połowę. Król kryptowalut nie raz wychodził z podobnych opresji obronną ręką. Wszystko wskazuje na to, że tym razem będzie podobnie.
O autorze
Paweł Bińkowski
Zafascynowałem się Bitcoinem w 2012 roku i niedługo później na swoim komputerze zacząłem kopać pierwsze BTC. Wtedy jeszcze traktując to jako zajawkę założyłem bloga na temat Bitcoina, gdzie opisywałem podstawy działania tej kryptowaluty. Kilka lat później zostałem redaktorem naczelnym portalu Bitcoin.pl. Od ponad dekady działam na styku edukacji, biznesu i innowacji, współpracując z największymi giełdami i startupami z rynku kryptowalut. Wraz z moim zespołem wprowadzam naszych odbiorców w świat cyfrowych aktywów i Web3. Kontakt w sprawie współpracy: pawel.binkowski@bitcoin.pl

Poprzedni
Wbrew pozorom dyrektywa AMLD5 pozytywnie wpływa na rynek kryptowalut

Następny
Twitter-owe spekulacje. Tone Vays: jeśli kurs Bitcoina spadnie poniżej 3000 USD sprzedaje mieszkanie za BTC
Chcesz być na bieżąco? Zaobserwuj nas w
ObserwujGoogle News
Newsletter Bitcoin.pl
Najważniejsze newsy i insiderskie informacje prosto na Twój email.
Dbamy o ochronę Twoich danych. Polityka Prywatności

