Bitcoin

Dlaczego kurs Bitcoina rośnie?

Obecne ożywienie kursu Bitcoina zastanawia obserwatorów rynku. Postanowiliśmy się pochylić nad powodami, dla których cena głównej kryptowaluty ponownie wystrzeliła. Cena […]

Data publikacji: 14 maja 2019

bitbay

Obecne ożywienie kursu Bitcoina zastanawia obserwatorów rynku. Postanowiliśmy się pochylić nad powodami, dla których cena głównej kryptowaluty ponownie wystrzeliła.

Cena Bitcoina przekroczyła już poziom 8 000 USD. W momencie pisania tych słów za jedną „monetę” trzeba już zapłacić 8 050 USD, zaś jej wartość wzrosła w czasie 24 godzin o ok. 12%. Kapitalizacja rynkowa kryptowaluty wzrosła do ponad 142 miliardów dolarów, najwyższego poziomu od zeszłego lata. Przy aktualnych wycenach wartość BTC stanowi około 60% całego rynku cyfrowych waluty.

Arthur Hayes, dyrektor generalny BitMEX, zauważył w weekend, że jego giełda przetworzyła rekordową liczbę transakcji opartych na Bitcoinie, co jest silnym sygnałem, że hossa jest napędzana przez rzeczywistą aktywność rynkową, a nie tylko jakąś formę manipulacji. BitMEX przetworzył ponad 10 miliardów dolarów w transakcjach w okresie 24 godzin.

Z kolei Chicago Mercantile Exchange (CME), które prowadzi największy rynek bitcoinowych kontraktów terminowych, ogłosiło, że obroty handlowe są na takich poziomach, na jakich nie znajdowały się od dawna. Wczoraj, w poniedziałek, CME odnotowało aż 1 miliard USD w transakcjach, co stanowi prawie dwukrotność średniego dziennego obrotu.

Powody mini-hossy?

Co jest bardzo ciekawe, na ogólnoświatowych rynkach akcji widać odwrotne zjawiska. W poniedziałek z globalnych rynków finansowych wyparował 1 bilion dolarów po tym, jak media poinformowały o zaostrzającej się wojnie handlowej pomiędzy USA a Chinami.

Na Wall Street doszło do wyprzedaży, a indeks Dow Jones Industrial Average spadł o ponad 700 punktów w trakcie sesji. Zawirowania gospodarczo-polityczne osłabiły również juana, który spadł w poniedziałek do najniższego poziomu od grudnia. Rykoszetem oberwały azjatyckie giełdy, które także mocno krwawiły.

Dziś giełdy wydają się odrabiać straty, ponieważ inwestorzy oczekują odpowiedzi administracji Trumpa na działania chińskiego rządu, który planuje wprowadzić cła na amerykańskie towary.

Wszystko zaczęło się zaś w miniony piątek, kiedy w życie weszły wyższe cła na chińskie towary sprowadzane do USA o wartości 200 mld dolarów. Chiny odpowiedziały taryfami celnymi na produkty ze Stanów Zjednoczonych. Chodzi o wszelkiej maści towary: od telefonów komórkowych po ubrania dla dzieci. Wszystko ma zostać objęte cłami na poziomie 25%.

Bitcoin po raz kolejny w swojej historii pokazał więc, że zyskuje na światowych kryzysach. Tak było w 2013 r. w czasie tzw. kryzysu cypryjskiego czy niedawno, gdy nad Europą zawisła groźba Brexitu. Teraz kurs napędza chyba konflikt na linii USA-Chiny.

Jak to wytłumaczyć? Powody mogą być różne. Może część rynku ucieka przed spadającymi nożami na tradycyjnych rynkach w przestrzeń kryptowalut. Może też część inwestorów (np. z Rosji) uważa BTC za narzędzie, które może pomóc w dobie sankcji, czy coraz bardziej realnej nowej zimnej wojny?

Wielce prawdopodobne jest też to, że BTC wyszedł już z bessowego czyśćca i powraca do swoich cen z 2017 r.

Satsback bitcoin cashback

Black Friday Promotion