bitcoin.pl logo
BTCN/A
Bitcoin
$62,561.4231 133 zł
Cyberbezpieczeństwo
2026-06-11
4 min czytania

Bot AI obiecywał 100 procent zysku. Tyle że nie istniał

Michał Nalewajko
Michał NalewajkoRedaktor Bitcoin.pl
Futures03.25-PL_Images_728x90_04_v1b
  • Amerykańska SEC oskarżyła Teksańczyka o wyłudzenie 12,3 mln dolarów od około 150 osób, które uwierzyły w autorskiego „bota AI" do handlu kryptowalutami. Bot nie istniał.
  • Oszustwa krypto napędzane sztuczną inteligencją wzrosły rok do roku o około 500 procent, a Amerykanie tracą na nich ponad 11 mld dolarów rocznie.
  • Schemat jest zawsze ten sam: modna naklejka „AI" doklejona do starego jak świat scamu inwestycyjnego. Pokażę Ci, po czym go poznasz.

Najnowsza sprawa amerykańskiego regulatora wygląda jak podręcznikowy przykład tego, co dzieje się dziś na całym rynku. Ktoś bierze klasyczne oszustwo inwestycyjne, dokleja do niego słowo „AI" i nagle staruszek z 2015 roku brzmi jak technologia z przyszłości. Ofiary kupują tę otoczkę, bo trudno im sprawdzić, czy za hasłem stoi cokolwiek realnego. Zwykle nie stoi.

Bot, który nigdy nie handlował

28 maja 2026 roku Komisja Papierów Wartościowych i Giełd, czyli amerykański nadzór nad rynkiem, oskarżyła Nathana Fullera z Teksasu. Zarzut: od października 2022 do połowy 2024 roku zebrał około 12,3 mln dolarów od mniej więcej 150 osób z dziewięciu stanów i dwóch krajów. Sprzedawał udziały w rzekomej operacji arbitrażowej, czyli zarabianiu na różnicach kursów tej samej cyfrowej monety między giełdami, którą miały prowadzić autorskie boty oparte na sztucznej inteligencji. Obiecywał od 40 do 50 procent zysku w 30 do 45 dni, a w niektórych ofertach ponad 100 procent w trzy tygodnie. Mówił też, że środki są chronione polisą i ubezpieczone jak depozyt bankowy.
Z ustaleń regulatora wynika, że bot nie był ani sztuczną inteligencją, ani działającym oprogramowaniem. Zaledwie około 3 procent pieniędzy w ogóle trafiło na rynek krypto. 6,2 mln dolarów poszło na prywatne wydatki Fullera, a 5,5 mln na wypłaty dla wcześniejszych klientów, czyli klasyczną piramidę, w której nowe wpłaty udają zyski starych inwestorów. Gdy ludzie chcieli wypłacić środki, dostawali sfałszowane wyciągi i odwołania do firm, które nie istniały. W jednym przypadku, i to jest pointa, Fuller użył sztucznej inteligencji, żeby wygenerować list od zmyślonej firmy audytorskiej. AI posłużyło więc nie do handlu, tylko do produkcji fałszywych dokumentów. Co ważne, już rok wcześniej, w postępowaniu upadłościowym, sam przyznał, że prowadził firmę jako piramidę.

Dlaczego akurat teraz wszystko jest „z AI"

Ta sprawa to nie wyjątek, tylko czubek góry lodowej. Według doniesień Nikkei Asia oszustwa krypto wykorzystujące AI wzrosły rok do roku o około 500 procent, a roczne straty Amerykanów przekroczyły 11 mld dolarów. FBI odnotowało w 2025 roku ponad 22 tysiące zgłoszeń oszustw z udziałem AI na łączną kwotę 893 mln dolarów, a firma Deloitte prognozuje, że w samych USA straty z oszustw napędzanych generatywną AI sięgną 40 mld dolarów do 2027 roku.
Powód jest prozaiczny. Sztuczna inteligencja drastycznie obniżyła koszt kłamstwa. Dawniej zbudowanie wiarygodnej fasady, czyli fałszywej strony, profili w mediach, filmów z „ekspertem", wymagało ludzi i czasu. Dziś jedna osoba generuje to wszystko w popołudnie. Analitycy Chainalysis policzyli, że scam wspierany AI przynosi średnio 3,2 mln dolarów, czyli jest około cztery i pół razy bardziej dochodowy niż tradycyjny. Najgroźniejszy jest deepfake, czyli spreparowane nagranie podszywające się pod prawdziwą osobę. Liczba oszustw finansowych z deepfake wzrosła w ostatnim czasie o ponad 340 procent.

Jak to wygląda w Polsce

Tu nie jesteśmy widzem z pierwszego rzędu, tylko uczestnikiem. Narodowy Bank Polski alarmuje, że Polacy oddali oszustom internetowym już ponad 750 mln złotych. Dominują dziś reklamy z deepfakiem, w których do promowania „sekretnych" platform wykorzystuje się wizerunek Prezydenta RP albo logo Orlenu. Niedawno opisywano przypadek 58-latka, który przez jedną aplikację stracił ponad 800 tysięcy złotych, dając się wciągnąć rzekomemu „analitykowi". Mechanizm jest identyczny jak u Fullera, zmienia się tylko opakowanie.

Sześć sygnałów, że bot AI to ściema

Zebrałem dla Ciebie najczęstsze czerwone flagi. Jeśli widzisz choć jedną, traktuj ofertę jako oszustwo, dopóki nie dostaniesz jasnego dowodu, że jest inaczej.
  • Gwarantowany, stały i wysoki zysk, na przykład 40 do 50 procent miesięcznie albo 100 procent w trzy tygodnie. Rynek tak nie działa, a kto to obiecuje, kłamie.
  • Zapewnienia, że środki są „ubezpieczone" albo „objęte gwarancją depozytów". Takie ubezpieczenie, nie pokrywa spadku wartości inwestycji ani strat z oszustwa, a bot handlujący krypto nie jest żadnym depozytem, więc ta ochrona nie obejmuje go w ogóle.
  • Bot lub algorytm, którego działania nie da się sprawdzić. „Tajna, autorska technologia AI" to zasłona, nie argument.
  • Twarz znanej osoby lub instytucji w reklamie. Dziś to najczęściej deepfake, a nie realne poparcie.
  • Wypłata nagle blokowana „na czas audytu", a saldo na koncie rośnie wyłącznie na papierze.
  • Presja czasu i bonus za polecenie znajomego, czyli paliwo każdej piramidy.
Jest też banalnie prosty test, który polecają specjaliści od cyberbezpieczeństwa. Wpisz nazwę projektu w wyszukiwarkę razem ze słowem „scam" albo „oszustwo". Internauci zwykle ostrzegają szybciej niż jakikolwiek regulator.

Co to oznacza dla Ciebie

Wniosek jest niewygodny, ale prawdziwy. Sztuczna inteligencja nie jest tu złoczyńcą, jest narzędziem, którego oszuści używają po prostu lepiej i taniej niż rok temu. To samo AI, które pomaga Ci w pracy, może generować fałszywego audytora dla cudzego przekrętu. Im jesteś zamożniejszy, tym bardziej spersonalizowany scam dostaniesz, bo na grubszą rybę warto poświęcić lepszy deepfake.
Dlatego jedyna trwała obrona nie zależy od technologii, tylko od zasady. Żaden uczciwy podmiot nie zagwarantuje Ci stałego, wysokiego zysku, a każdy, kto to robi, właśnie się zdemaskował. Zanim wpłacisz choć złotówkę, sprawdź, kto stoi za ofertą, gdzie jest zarejestrowany i czy podlega jakiemukolwiek nadzorowi. To przypomnienie, że w świecie, w którym kłamstwo można wyprodukować w minutę, twój zdrowy sceptycyzm jest wart więcej niż najlepszy filtr antyspamowy.

O autorze

Michał Nalewajko
Michał Nalewajko

Interesuję się nowymi technologiami, kryptowalutami i AI. Nie uważam, że "kiedyś to było", tylko że "kiedyś to będzie" ;) W wolnym czasie podróżuję, gram w planszówki i gry wideo.

Chcesz być na bieżąco? Zaobserwuj nas w
Google News
Obserwuj

Newsletter Bitcoin.pl

Najważniejsze newsy i insiderskie informacje prosto na Twój email.

Dbamy o ochronę Twoich danych. Polityka Prywatności