BlackRock obiecuje 25% rocznie z Bitcoina. Haczyk jest w opcjach
Michał NalewajkoRedaktor Bitcoin.pl

- BlackRock uruchomiła dziś na Nasdaq fundusz BITA, pierwszy duży ETF zaprojektowany tak, by wypłacać regularny dochód z Bitcoina, z celem 15-25% rocznie.
- Mechanizm to sprzedaż opcji kupna na flagowy fundusz IBIT, czyli oddanie części zysków z hossy w zamian za miesięczne wypłaty.
- Opłata 0,65% rocznie podcina rywali, a BlackRock wyprzedza Goldman Sachs, której bliźniaczy produkt ma ruszyć dopiero ok. 1 lipca.
- Dla zamożnego inwestora to nowy sposób na dochód z BTC, ale ryzyko spadku kursu zostaje niemal w całości po Twojej stronie.
Dziś, 16 czerwca 2026 roku, na giełdzie Nasdaq ruszył handel funduszem o tickerze BITA, czyli iShares Bitcoin Premium Income ETF. SEC dała zielone światło wieczorem 15 czerwca, formalny wniosek 8-A poszedł 11 czerwca, a debiut potwierdził na platformie X analityk Bloomberga Eric Balchunas. Brzmi jak kolejny ETF na Bitcoina w długiej kolejce, ale to nie jest kopia IBIT. To pierwszy tak duży produkt, który nie obiecuje Ci wzrostu kursu, tylko comiesięczny przelew.
Jak fundusz robi z Bitcoina maszynkę do miesięcznych wypłat
Klasyczny ETF spot, jak flagowy IBIT od BlackRock, po prostu odwzorowuje cenę Bitcoina. Kurs idzie w górę, rośnie wartość Twoich udziałów. BITA działa inaczej. Fundusz trzyma bitcoiny i udziały IBIT, a na nich pisze opcje kupna, czyli sprzedaje innym inwestorom prawo do odkupienia tych aktywów po z góry ustalonej cenie. Za sprzedaż tego prawa inkasuje premię, a tę premię wypłaca udziałowcom jako miesięczny dochód. W dokumentach złożonych do SEC BlackRock zapisała, że opcje pisze w przedziale od 25 do 35 procent wartości nominalnej aktywów funduszu, a docelowy roczny dochód to 15-25%. To strategia znana z rynku akcji pod nazwą covered call. Nowością jest to, że tym razem bazą jest Bitcoin, a nie spółka dywidendowa.
Dlaczego BlackRock tak się spieszyła
Tu zaczyna się ciekawa gra. Bank Goldman Sachs przygotowuje niemal identyczny produkt dochodowy na Bitcoina, a jego start rynek typuje na okolice 1 lipca. BlackRock złożyła ostatnią poprawkę i wystrzeliła pierwsza, z premedytacją. Przewaga nie jest przypadkowa. Opłata za zarządzanie wynosi 0,65% rocznie, podczas gdy istniejące fundusze typu covered call na BTC kasują zwykle od 0,95 do 0,99 procent. Do tego BITA stoi na infrastrukturze IBIT, który zarządza dziś aktywami rzędu 52 mld USD i obraca 16-18 mld USD dziennie. Cały rynek ETF-ów spot na Bitcoina przekroczył 77 mld USD, a segment inwestorów głodnych regularnego dochodu, od emerytów po fundusze, jest wciąż w dużej części nietknięty. Kto wejdzie tam pierwszy z marką BlackRock i niższą opłatą, ten ustawia stawkę dla reszty. Uważam, że to nie jest pojedynczy produkt, tylko otwarcie wyścigu o pieniądze, które do tej pory omijały krypto.
Gdzie jest haczyk, którego nie widać w nagłówku
"25% rocznie z Bitcoina" wygląda jak darmowy obiad, więc sprawdzam, kto za niego płaci (niestety nie tak jakby wypadało, że płaci ten kto zaprasza). Płacisz Ty, i to z dwóch stron naraz. Sprzedając opcje kupna, fundusz z góry zrzeka się części wzrostu, gdyby Bitcoin wystrzelił. Dokumenty mówią o złapaniu co najmniej 70 procent ruchu w górę, więc przy gwałtownej hossie zostajesz w tyle za zwykłym IBIT. A jednocześnie dół zostaje w całości Twój. Premie z opcji to cienka poduszka, nie tarcza, i jeśli kurs leci, tracisz prawie tyle samo, co posiadacz czystego Bitcoina, tylko z miesięcznym przelewem na pocieszenie. Do tego sam dochód nie jest pewny. Premie kurczą się, gdy rynek jest spokojny i zmienność spada, więc obiecane 25% to górna granica scenariusza, a nie obietnica. Opłata 0,65% rocznie tyka niezależnie od wyniku. Fundusz startuje zresztą w tygodniu, w którym indeks strachu i chciwości pokazuje 18, czyli ekstremalny strach, a Bitcoin trzyma się w okolicy 66 000 USD, ponad 45 procent poniżej szczytu z października.
Co debiut BITA mówi o rynku Bitcoina
Produkty dochodowe oparte na opcjach nie rodzą się w euforii. Pojawiają się wtedy, gdy duzi gracze przestają liczyć na szybki strzał w górę i zaczynają pytać, jak zarobić na aktywie, które przez dłuższy czas będzie się kisić w bok. BlackRock wypuszcza BITA dokładnie w takim momencie: Bitcoin ponad 45 procent poniżej szczytu z października, indeks strachu i chciwości na poziomie 18, rynek w defensywie. To nie przypadek, tylko odczyt nastroju. Uważam, że BlackRock obstawia długą fazę bez wyraźnego trendu i chce sprzedać inwestorom dochód zamiast nadziei na nowy rekord. Głębszy sygnał jest jednak ważniejszy niż sam timing. Bitcoin przestaje być dla Wall Street loterią, a staje się klasą aktywów, którą można pakować w te same struktury co akcje dywidendowe czy obligacje. To krok w stronę dojrzałości rynku, za który płaci się oddaniem części tego, co w Bitcoinie najbardziej kusiło, czyli gwałtownych wzrostów.
Co to oznacza dla Ciebie
Jeśli należysz do grupy, dla której Bitcoin to 2-5 procent portfela obok nieruchomości i złota, BITA jest ciekawy z jednego powodu. Zamienia kapryśne, zmienne aktywo w coś, co generuje przepływ gotówki, a to język, który zamożny inwestor rozumie od ręki. Tyle że to nie jest produkt na maksymalizację zysku z następnej hossy. To produkt dla kogoś, kto woli regularny dochód i świadomie godzi się oddać kawałek potencjalnej górki. W Polsce kupisz go przez konto maklerskie z dostępem do amerykańskich giełd, a zysk rozliczysz w PIT-38 według stawki 19 procent, jak każde inne aktywo kapitałowe. Moim zdaniem najgorsze, co możesz zrobić, to wczytać się w "25%" i pominąć resztę zdania. Dochodowy ETF na Bitcoina nie usuwa ryzyka Bitcoina. On je tylko przepakowuje w ładniejsze pudełko z miesięczną wypłatą.
O autorze
Michał Nalewajko
Interesuję się nowymi technologiami, kryptowalutami i AI. Nie uważam, że "kiedyś to było", tylko że "kiedyś to będzie" ;) W wolnym czasie podróżuję, gram w planszówki i gry wideo.

Poprzedni
Co wpływa na cenę bitcoina? Matematyka sieci, wielki kapitał i psychologia rynku
Jakie czynniki decydują o wartości najstarszej kryptowaluty? Poznaj mechanizmy sieci, wpływ ETF oraz makroekonomii na rynkową wycenę bitcoina.

Następny
Obawy o przyszłość Strategy w obliczu wahań cen bitcoina
Spadek bitcoina wywołał obawy o przymusową wyprzedaż kryptowalut przez Strategy. Analitycy Wall Street uspokajają rynek i wskazują na miliardowe rezerwy.
Chcesz być na bieżąco? Zaobserwuj nas w
ObserwujGoogle News
Newsletter Bitcoin.pl
Najważniejsze newsy i insiderskie informacje prosto na Twój email.
Dbamy o ochronę Twoich danych. Polityka Prywatności

