Kluczowe wnioski
- Bitmine dokupiło ponad 27 000 ETH w tydzień, zwiększając swoje rezerwy do 5,7 miliona tokenów, co stanowi 4,7% całkowitej podaży cyfrowego aktywa w obiegu.
- Łączna wartość portfela inwestycyjnego spółki osiągnęła poziom 10 miliardów dolarów, co umacnia pozycję firmy jako drugiego największego publicznego skarbca kryptowalutowego na świecie.
- Ponad 85% posiadanych zasobów Ethereum zostało zablokowane w protokole stakingu MAVAN, generując dla przedsiębiorstwa ponad 211 milionów dolarów prognozowanego przychodu rocznie.
Amerykański gigant technologiczny
Bitmine stale akumuluje Ethereum na kontach rezerwowych w okresie gwałtownej przeceny rynkowej. Przedsiębiorstwo wykorzystało głęboki, ośmioprocentowy spadek wartości drugiej największej kryptowaluty, aby powiększyć swoje zasoby o ponad 27 000 tokenów. Zakupy zrealizowano w momencie, gdy kurs zanurkował do wielomiesięcznego poziomu 1500 dolarów za sztukę. Po tej fali zakupów korporacja zbliżyła się do strategicznego progu posiadania 5% wszystkich monet znajdujących się w globalnej podaży.
Przejście od tradycyjnego wydobycia, gdzie głównym celem był bitcoin, do strategicznego gromadzenia alternatywnych aktywów ukształtowało nowy układ sił w sektorze instytucjonalnym.
Miliardowe rezerwy Bitmine
Aktualny bilans
Bitmine zamknął się na poziomie nieco ponad 5,7 miliona tokenów. Przy uwzględnieniu wyceny rynkowej ETH wynoszącej 1570 dolarów pod koniec czerwca, całkowite zasoby gotówkowe, kryptowalutowe i inwestycyjne spółki osiągnęły wartość około 10 miliardów dolarów. Firma ugruntowała swój status największego korporacyjnego posiadacza ETH na świecie. W ogólnym rankingu publicznych skarbców kryptowalutowych ustępuje miejsca wyłącznie spółce Strategy, która w tym samym okresie skupiła się na wdrażaniu nowych inicjatyw strukturalnych, a nie na bezpośrednich zakupach bitcoina.
Dyrektorzy zarządzający funduszem nie wykazują niepokoju z powodu wahań kursów. Przewodniczący rady nadzorczej Tom Lee wskazuje, że czerwcowe spadki zbiegły się w czasie z końcem kwartału finansowego.
Wywołało to na giełdach wyprzedaż przez tradycyjnych menedżerów funduszy tych aktywów, które notowały straty w minionych trzech miesiącach. Trend ten przysłonił realne, fundamentalne zmiany w ekosystemie, takie jak utworzenie nowej organizacji ETHLabs czy wyraźne złagodzenie stanowiska Banku Anglii wobec regulacji sektora stablecoinów.
Dlaczego instytucjonalny kapitał stale akumuluje Ethereum
Długofalowy plan zakłada, że Ethereum stanie się beneficjentem głębokiej transformacji Wall Street. Fundamentem tej teorii jest stopniowe przenoszenie tradycyjnej infrastruktury finansowej na zdecentralizyowane rejestry oraz dynamiczny rozwój autonomicznych systemów płatniczych opartych na sztucznej inteligencji, które wykorzystują kryptowalutowe szyny transakcyjne do rozliczeń.
Zamiast trzymać środki w tzw. zimnych portfelach, Bitmine uruchomiło proces generowania pasywnego dochodu. Firma przetransferowała 4,9 miliona tokenów do własnego, instytucjonalnego systemu stakowania o nazwie MAVAN. Oznacza to zaangażowanie przeszło 85% posiadanych zasobów. Przy obecnej stopie zwrotu kształtującej się na poziomie 2,75% w skali roku, operacja ta przyniesie spółce około 211 milionów dolarów czystego przychodu z odsetek rocznie.
SharpLink również skupuje ogromne ilości ETH
Agresywna polityka Bitmine wywołała reakcję konkurencji. Spółka SharpLink, na której czele stoi Joe Lubin, zakończyła trwający osiem miesięcy okres rynkowej bierności i dokonała spektakularnych zakupów.
W miniony piątek podmiot ten nabył 5000 ETH, kontynuując transakcje przez całą sobotę i niedzielę. SharpLink wydał łącznie ponad 62 miliony dolarów, przejmując z rynku 39 196 ETH. To wolumen jednostkowo wyższy niż zakupy zrealizowane przez lidera w tym samym przedziale czasowym. Dystans pomiędzy nimi a Bitmine nadal pozostaje ogromny.